Tobago – dzień 7 (ostatni)

No có?, medications wszystko co fajne z regu?y szybko si? ko?czy. Ostatni dzie? naszego pobytu. Niestety Newton nie wczyta? si? dok?adnie w mojego maila, pharm ?e b?dziemy 21 a nie (tak jak sobie zakodowa?, physician zreszt? podobnie jak my) 22 lutego ponownie na Tobago, no i musieli?my godziny dopo?udniowe sp?dzi? na samodzielnym wyszukiwaniu jeszcze czego? nowego na ptasia list?. Odwiedzamy obszar blisko naszego hotelu, Magdalena Grand Grounds, na którym byli?my wcze?niej z Newtonem (ten sam gdzie widzieli?my m.in. su?tank? ameryka?sk? Porphyrio martinica). Niestety gatunki si? powtarzaj?, korzystamy z okazji i sp?dzamy kilka chwil na pla?y pod palmami. Ada robi sobie krótki spacerek po piasku obmywanym przez oceaniczne fale  a mnie w g?szczu zaro?li udaje si? wypatrze? kubanika ciemnolicego Tiaris bicolor.

kubanik ciemnolicy Tiaris bicolor

Kontaktujemy si? w ko?cu telefonicznie z Newtonem. Wyja?niamy zaistnia?? sytuacje i po niespe?na dwóch godzinach mamy Go przy nas. Odwiedzamy Adventure Farm & Nature Reserve ko?o Plymouth, gdzie mo?na do woli napatrze? si? kolibry i inne gatunki ptaków korzystaj?cych z pojników i owoców wyk?adanych specjalnie dla nich.

w?glik czarnogard?y (samiec) Anthracothorax nigricollis

nektareczek b??kitny (samiec) Florisuga mellivora

Nast?pnie jedziemy do Fort Jemes, gdzie mog? zobaczy? rybitwy: królewsk? Sterna maxima  i now? dla mnie, rybitw? guja?sk? Thalasseus acuflavidus eurygnathus. Niestety inne rybitwy, te z mórz tropikalnych, spotykane s? tutaj dopiero od kwietnia. Ostatni akcent naszego birdwatchingu to wizyta ponownie na osadnikach w rejonie Magdalena Grand Grounds. Nie udaje si? wypatrze? kukawika namorzynowego Coccyzus minor.

Newton odwozi nas na lotnisko. ?egnamy si?. Przed nami powrót do zimowych klimatów.

Podsumowanie ptasiarskie w skrócie: ??cznie widzianych 157 gatunków z czego 129 to nowe na maj? "?yciówk?". W "poczekalni" mam jeszcze 2 gatunki, których oznaczenie musz? skonsultowa?. Tak wi?c mo?e te liczby ulegn? jeszcze niewielkim zmianom.

 

Trynidad – dzień 6

Ostatni dzie? pobytu na Trynidadzie. Do po?udnia wyruszamy na zaplanowan? wycieczk? wzd?u? Blanchisseuse Road. Droga ta jest nam ju? doskonale znana na odcinku od Arimy do Asa, cialis przeje?d?ali?my ni? na nasze wcze?niejsze wycieczki. Teraz kolej na odcinek w kierunku pó?nocnym. Blanchisseuse Road to droga bardzo malownicza, o wielu zakr?tach (podobno jest ich 387), czasami tak w?ska, ?e wymini?cie si? dwóch samochodów nie jest mo?liwe, a kraw?d? drogi przy stromych zboczach z bujn? ro?linno?ci? praktycznie nie jest niczym zabezpieczona. No i te dziury. Wreszcie udaje nam si? zobaczy? tukany ?ó?togard?e  Rhamphastos vittelinus.

tukan ?ó?togard?y Rhamphastos vittelinus.

Na list? trafia te? trogon bia?osterny Trogon viridis. Tak wi?c po manakinach uda?o si? te? "skompletowa?" trogony.

trogon bia?osterny Trogon viridis.

Dzi?cio? kasztanowaty Celeus elegans, d?ugo "bawi?" si? z nami, a? wreszcie pokaza? si? na tyle aby zd??y? uwieczni? go na zdj?ciu.

Dzi?cio? kasztanowaty Celeus elegans

Przy drodze nasz przewodnik wykrywa dla nas trudne do zobaczenia gatunki le?ne, m.in.: kubanika ciemnego Tiaris fuliginosus, mrowi?ca bia?obrzuchego Myrmeciza longipes, mrówkowoda czarnolicego Formicarius analis czy pe?zacznika bia?obrewego Xenops rutilans. Nie do??, ?e udaje je si? zobaczy? to na dodatek, wi?kszo?? z nich trafia na kart? mojego Canona.

mrowiniec bia?obrzuchy Myrmeciza longipes

O 13 opuszczamy Asa Wright Nature Centre i jedziemy do stolicy na przepraw? promow?. Jeszcze po drodze, krótki postój na obserwacje rybaczka obro?nego Megaceryle torquata. I to ju? koniec ptaszenia na Trynidadzie. ??cznie widzieli?my 119 gatunków z tego 73 gatunki nowe na "list? ?yciow?".

 

 

 

 

 

 

 

Trynidad – dzień 5

Dzisiejszy dzie? to bez w?tpliwo?ci dzie? ibisa szkar?atnego Eudocimus ruber. Jeste?my ?wiadkami niesamowitego spektaklu natury.

Caroni Swamp Birds Sanctuary to obszar bagien zaro?ni?ty namorzynami ci?gn?cy si? wzd?u? zatoki Paria, hospital nieca?e pó? godziny drogi od Port-of-Spain (stolicy Trynidadu). Codziennie, poza okresem l?gowym, po po?udniu od oko?o godziny 16 rozpoczyna si? niesamowite widowisko. Stada ró?nych gatunków czapli (g?ównie czaple ?niade i trójbarwne) zlatuj? sie na "wysp?" utworzon? przez namorzyny na spanko. Ale to co zapiera dech to widok stad od kilku do kilkudziesi?ciu osobników ibisa szkar?atnego, które równie? wykorzystuj? to miejsce jako sypialni?. Ich barwa pi?knie kontrastuje z soczyst? zieleni?, b??kitem wody i nieba. ??cznie nocuje tutaj oko?o 2 000 – 2 500 osobników. Nic te? dziwnego, ?e ibiso – czaplowe zloty przyci?gaj? ca?kiem nie ma?o turystów. My te? jeste?my w grupie z ptasiarzami z USA, którym przewodzi Larry, typowy Amerykanin z sumiastymi w?sami i w charakterystycznym kapeluszu, bardzo sympatyczny cz?owiek. Moczary Caroni to jednak nie tylko ibisy szkar?atne. Udaje si? te? zobaczy?  inne gatunki zwi?zane z terenami podmok?ymi, m.in. kardyna?ka czarnogard?ego  Paroaria gularis czy mieczonosa jasnodziobego Dendroplex picus.

kardyna?ek czarnogard?y Paroaria gularis

mieczonos jasnodzioby Dendroplex picus

Wracamy do Asa kiedy jest ju? ciemno. W ?wiat?ach samochodu, przy drodze dostrzegamy siedz?cego sobie puchaczyka ?ó?tobrzuchego Pulsatrix perspicillata. Niestety nie wykaza? zrozumienia i odfrun?? zanim zd??y?em mu cykn?? fotk? :-(.

Wyprawa na Caroni Swamp przynios?a 8 nowych gatunków.

 

 

 

Trynidad – dzień 4

Wyruszamy na obszary trawiaste farmy Aripo Livestation, hospital tej samej, link gdzie szukali?my nocnych gatunków poprzedniego dnia. Oprócz nas wybrali si? te? Klaus i …Oma (tak zwracali si? do Pani nasi przewodnicy –  Ramdas i jego syn Barry, i nie wiem do tej pory czy to by?o imi? czy te? raczej okre?lenie babci po niemiecku), przesympatyczne starsze ma??e?stwo Niemców, od kilkudziesi?ciu lat mieszkaj?cych w Arizonie. Ona – zapalona ptasiarka, On – jej sta?y towarzysz podró?y.

Z naszymi przewodnikami i zaprzyja?nion? par? Niemców z USA

Tak zupe?nie odwrotnie jak w naszym przypadku ;-).
Otwarte przestrzenie trawiaste sypn??y ca?kiem nowymi gatunkami, szczególnie drobnych ptaków wróblowatych, jak wojak krawatowy Sturnella militaris, szafranka skromna Sicalis luteola, polniczka Volatinia jacarina czy ziarnojadek rudobrzuchy Sporophila minuta. Kocham polskie nazwy ptaków !!!

wojak krawatowy Sturnella militaris

S?pniki czarne Coragyps atratus w stadach po kilkana?cie,towarzyszy?y bawo?om b?otnym na pastwiskach (bawo?y b?otne, pochodz?ce z Afryki, s? hodowane na tej farmie).

Bawo?y b?otne rodem z Afryki

W miejscach bardziej wilgotnych spotykamy wodop?awika srokatego Fluvicola pica i wodop?awika bia?og?owego Arundinicola leucocephala, a tam gdzie ziemia zosta?a wydeptana przez byd?o i utworzy?o si? b?otko trafi?y si? siewkowce z Pó?nocnej Ameryki: brodziec ciemno?ytny Tringa solitaria i biegus kar?owaty Calidris minutilla oraz miejscowe d?ugoszpony krasnoczelne i czajki miedziane Vanellus chilensis.

wodop?awik bia?og?owy Arundinicola leucocephala

Z p?askich obszarów trawiastych przeje?d?amy kawa?ek dalej w kierunku niewielkich wzniesie?, by tam wypatrze? klinochwostk? paskowan? Tapera naevia i bentewi wilkodziobego Megarynchus pitangua. Oma ka?dy nowy gatunek przyjmuje z wielk? ekscytacj?.

bentewi wilkodzioby Megarynchus pitangua

Wyje?d?amy na moment z obszaru farmy by po drugiej stronie drogi, dzi?ki naszym przewodnikom i ich metodzie (stymulacji g?osowej) zobaczy? mrowca czarnoczubego Sakesphorus canadensis i bekardzika bia?opr?giego Pachyrampchus polychopterus.

bekardzik bia?opr?gi Pachyrampchus polychopterus.

Wracamy na farm? by zje?? posi?ek. Organizacyjnie zawsze jest tak, ?e do mikrobusu jad?cego w teren z ptasiarzami pakowany jest przygotowany przez obs?ug? prowiant i napoje. Czas mi?dzy obserwacjami poszczególnych gatunków wype?niamy rozmowami z naszymi znajomymi, w których oczywi?cie prym wiod? Oma i Ada.
Po wycieczce spotykamy si? na werandzie w Asa gdzie chwal? si? swoimi ptasimi zdj?ciami. Dzwonek brutalnie przerywa nasze spotkanie. To informacja, ?e czas na kolacj?. Nasi znajomi opuszczaj? w nocy Trynidad, wi?c ?egnamy si? wymieniaj?c adresy mailowe. Szkoda, ?e nie b?d? nam towarzyszy? jutro, podczas wypadu na Caroni Swamp.

Ptasie podsumowanie dnia – 15 nowych gatunków, czyli p?k?a setka.

Trynidad – dzień 3

Asa Wright Nature Centre do kultowe miejsce ptasiarskie na Trynidadzie. Po?o?one w dolinie Arimy, buy cialis na wysoko?ci 360 m n.p.m, 12 km na pó?noc od miasta o tej samej nazwie zajmuje obszar dawnej plantacji kawy, kakao i owoców cytrusowych. Ze s?awnej na ca?y ?wiat werandy budynku g?ównego mo?na podobno podziwia? nie tylko krajobraz, ale przede wszystkim obserwowa? bajecznie kolorowe ptaki.

Skoro ?wit udaj? si? na ow? werand?. Rzeczywi?cie widok wspania?y. Dolina budzi si? do ?ycia. Dudni ró?norodnymi g?osami ptaków. S? te? pierwsze ptaki przy werandzie, gdzie przylatuj? do wywieszonych pojemników z wod? i powyk?adanych kawa?ków owoców. Czego tutaj nie ma: kolibry, drozdy, tanagry no i wszechobecne cukrzyki. Z ka?d? minut? na werand? przybywaj? coraz to nowi ptasiarze. Nieca?a godzinka i 10 nowych gatunków. Z owoców korzystaj? te? aguti z?ociste i du?e warany tegu.

organka fioletowa Euphonia violacea

tangarka ?ó?tobrzucha Tangara mexicana

seledynek Chlorophanes spiza

Po ?niadaniu udajemy si? na wycieczk? z przewodnikiem a w zasadzie przewodniczk? do Dunstan Cave (jaskinia), gdzie gnie?d?? si? t?uszczaki Steatornis caripensis. Odhaczam te? m.in. dwa gatunki trogonów: obro?nego Trogon collaris i fioletowog?owego Trogon violaceus.

t?uszczak Steatornis caripensis

trogon fioletowog?owy Trogon violaceus

Wracamy na lunch i nast?pnie kolejna krótka wycieczka na ptaki, ju? w zdecydowanie mniejszym gronie. W le?nej g?stwinie udaje si? wypatrze? dwa gatunki manakinów (tak wi?c mam komplet): gorzyka z?otog?owego Pipra erythrocephala i manakina brodatego Manacus manacus. Po chwili dochodzi te? dzwonnik brodaty Procnias averano, ptak o niesamowitym g?osie i wygl?dzie, szczególnie je?eli obserwuje si? starego samca.

gorzyk z?otog?owy Pipra erythrocephala

Wracamy na werand?, bo o 16. wyruszamy razem z Ad? w ma?ej, czteroosobowej grupie na nocne obserwacje. Mikrobusem udajemy si? w rejon Aripo Livestock Station (farma byd?a) ale wcze?niej odwiedzamy Arena Forest, gdzie na nocleg zlatuj? si? ary ?ó?tolice Orthopsittaca manilata. Rzeczywi?cie jest ich oko?o 30 osobników.

ara ?ó?tolica Orthopsittaca manilata

Wracaj?c na farm? byd?a obserwujemy z drogi tr?bacza jasnog?owego Milvago chimachima, który sprytnie zbiera z asfaltu rozjechanego w??a i jastrz?bca Geranospiza caerulescens.

Na farmie doje?d?aj? jeszcze inni ptasiarze, jemy kolacj? przy nawo?ywaniu sóweczki kreskowanej Glaucidium brasilianum, która niestety nie chce si? pokaza?. Ale mamy za to syczka tropikalnego Otus choliba.

syczek tropikalny Otus choliba

W dalszej cz??ci nocnej eskapady ogl?damy trzy gatunki „lelkowatych”: nocolota szarego Nyctibius griseus, lelkowca bia?oszyjego Nyctidromus albicollis i znanego ju? z Tobago lelkowca bia?opr?giego.

O 21 wracamy do Asa. To by? pracowity dzie? – 33 nowe gatunki na „?yciówk?.

Tobago – dzień 2

Po ?niadaniu spotykamy si? z Newtonem przy naszym hotelu. Trzeba z uznaniem stwierdzi?, abortion ?e jest punktualny. Wraz z par? starszych Brytyjczyków udajemy si? na obserwacje ptaków w rejon Magdalena Grand Grounds (SE Tobago). Na pocz?tku penetrujemy niewielkie zbiorniki wodne, pharm gdzie z bez trudu obserwujemy m.in. w??ówki ameryka?skie Anhinga anhinga, case kormorany oliwkowe Phalacrocorax brasilianus, kilka gatunków czapli i wyleguj?ce si? przy brzegach kajmany okularowe. Na niewielkich, mocno zaro?ni?tych zbiornikach spotykamy m.in. perkozki bia?oskrzyd?e Tachybaptus dominicus, kilkadziesi?t d?ugoszponów krasnoczelnych Jacana jacana no i rzadkie tutaj sterniczki maskowe Nomonyx dominicus.

perkozek bia?oskrzyd?y Tachybaptus dominicus

sterniczka maskowa Nomonyx dominicus

Ale najwi?ksz? atrakcj? jest obserwacja pojedynczej su?tanki ameryka?skiej Porphyrio martynica, któr? wypatrzy? oczywi?cie Newton. Z t? su?tank? mo?e by? ciekawie, gdy? w przewodniku „Birds of Trinidad & Tobago” autorstwa Matyna Keneficka i innych (wydanie z 2011 roku) jest wzmianka, ?e na Tobago jest „absend” czyli nieobecna. O tym zorientowa?em si? jednak dopiero wieczorem i nie mog?em wyja?ni? tego z Newtonem. B?dzie KOMIS ;-).

Pogoda dopisuje, jest bardzo gor?co. Przeje?d?amy do Grafton Bird Sanctuary. To jedno z polecanych miejsc na birdwatching na Tobago. Od momentu wej?cia na ?cie?k? przez las deszczowy jeste?my bacznie obserwowani przez kilka czakalak rdzaworzytnych Ortalis ruficauda, siedz?cych na ga??ziach drzew.

czakalaka rdzaworzytna Ortalis ruficauda

To „narodowy” ptak dla Tobago, nie spotykany na Trynidadzie, uwieczniony na banknocie o nominale 10 dolarów trynidadzkich. Po Gambii to kolejny kraj, gdzie potykam si? z wizerunkami ptaków na banknotach. Dla zaspokojenia ciekawo?ci: na banknocie 1 dolarowym jest ibis szkar?atny, 5 dolarów ma pi?odzioba wspania?ego, 20 $TT – jakiego? kolibra a na „stówie” jest ptak rajski Paradisea apoda, który jeszcze w latach 60-tych ubieg?ego wieku, czyli w sumie nie tak dawno wyst?powa? na Little Tobago, a którego zlikwidowa? huragan „Flora” w 1963 roku. Ale wracamy na szlak, bo to miejsce gdzie mo?na spotka? te? wyst?puj?cego tylko na Tobago manakina trójbarwnego Chiroxiphia pareola. Ten niewielki ptaszek to t?cza barw. Zreszt? fotka mówi sama za siebie.

manakin trójbarwny Chiroxiphia pareola

Musimy wraca?, ?egnamy si? z naszymi wspó?towarzyszami wycieczki. Stephen daje swoj? wizytówk? prosz?c o przes?anie zdj?cia manakina. Newton dowozi nas do portu w Scarborough. sk?d udajemy si? promem (50 $TT od osoby) na Trynidad. Po barwnych fryzurach i strojach wspó?pasa?erów naszego rejsu, szczególnie kobiet, wida?, ?e mamy karnawa? („carnival”). W Port – of – Spain, stolicy Trynidadu, gdzie dop?ywamy po ponad dwóch godzinach rejsu, czeka ju? na nas transport do Asa Wright Nature Centre, naszej bazy wypadowej na Trynidadzie. Docieramy tam wieczorem.

Podsumowuj?c dzie? pod wzgl?dem ptasim: do listy ogólnej dochodz? 24 gatunki a na moj? list? ?yciow? – 15. Na Tobago wrócimy, wi?c na podsumowania jest jeszcze za wcze?nie.

Tobago – dzień 1

Przelot na Tobago trwa? ponad 10 godzin z mi?dzyl?dowaniem na Barbadosie. Straaaaszna m?czarnia. Za to obejrza?em z Ad? film o nas, viagra dosage tzn. ptasiarzach pod  tytu?em "The Big Year" komedia w dobrej obsadzie i z tre?ci?. Polecam i zach?cam do pój?cia do kina koniecznie ze swoj? drug? po?ówk?.

Za to dzisiaj dzie? pe?en wra?e?. Zacz??o si? od ?piewaj?cego za oknem cukrzyka Coereba flaveola.

cukrzyk Coereba flaveola

Jak si? okaza?o ta niewielka ptaszynka jest rozpowszechniona na ca?ym Tobago i wraz z kolibrami bardzo ch?tnie odwiedza specjalne pojniki. Ale po kolei. Wyruszamy w teren kiedy jeszcze jest ciemno, doctor zgodnie z mailowo ustalon? godzin? i w deszczu. Naszym przewodnikiem jest Newton George znany i dobry. Dla ?cis?o?ci ?wita w tej szeroko?ci przed 7 ciemno jest ju? przed 19. Pierwszy cel to lasy deszczowe w górzystym obszarze Main Ridge w centralnej cz??ci wyspy. Wytyczone szlaki po opadach deszczu przemieni?y si? w b?oto i odpowiednim obuwiem s? kalosze. Mo?na oczywi?cie skorzysta? z wypo?yczalni na czterech kó?kach przy drodze, cialis gdzie za 20 TT$ dopasuje si? co? na swój rozmiar. Las robi wra?enie, pi?kna bujna ziele?, kwiaty i ptaki.

z?otopiór rudosterny Galbula ruficauda

pi?odziób wspania?y Momotus momota

Najwi?ksze wra?enie zrobi?y na mnie kolibry Zaliczy?em ??cznie 6 gatunków czyli zdecydowan? wi?kszo?? wyst?puj?c? na Tobago, w tym rzadkiego i zagro?onego zapylaka bia?osternego Camptylopterus ensipennis.

zapylak bia?osterny Campylopterus ensipennis

Z lasów deszczowych przeje?d?amy do Speyside a konkretnie do Blue Waters Inn sk?d ?odzi? p?yniemy na rajsk? wysp? Little Tobago. To na niej sir David Attenborough kr?ci? zdj?cia do znakomitego serialu "The Trials of Life" ("Na ?cie?kach ?ycia").

Little Tobago

Ta niewielka wysepka o powierzchni 13 ha to miejsce l?gów typowo morskich gatunków ptaków. Udaje nam si? zaobserwowa? na gniazdach faetony bia?osterne Phaethon aethereus, burzyki równikowe Puffinus lherminieri i g?uptaki czerwononogie Sula sula.

faeton bia?osterny Phaethon aethereus

burzyk równikowy Puffinus lherminieri

Mi?? niespodziank? jest "trafienie" lelkowca bia?opr?gowego Caprimulgus cayennensis. 

lelkowiec bia?opr?gi Caprimulgus cayennensis

O 18 wracamy do naszego hotelu. Lista dzienna zamkn??a si? 44 gatunkami z czego 36 (wi?kszo?? sfotografowana) trafi?o na moj? "life list". Jutro walczymy dalej na Tobago a po po?udniu promem przemieszczamy si? na Trynidad.

 

 

 

W drodze na Tobago

W ci?gu dwóch godzin z mro?nej Polski przenosimy si? w zupe?nie odmienn? aur?. W Londynie ca?kiem wiosennie co mo?na zauwa?y? nie tylko po "lekkim" ubiorze Anglików. Pokrzywnice, order rudziki, discount szpaki, modraszki i bogatki pod?piewuj? sobie na ca?ego. Na trawnikach ?eruj?ce pliszki siwe i kosy a w koronach drzew grupki grzywaczy. Nocujemy w dzielnicy Horney, w starym, typowo wiktoria?skim "guest hausie" (Gatwick Turret Guest Haus). Oczywi?cie nie omieszkali?my zwizytowa? jeden z pubów (trafi?o na Foresters przy Victoria Rd. – miejsce warte aby zostawi? troch? funciaków). Jutro d?uga powietrzna przeprawa przez Atlantyk.