Pod Budapeszt za świstunką brunatną

To by?a szybka i odwa?na decyzja – wypad pod Budapeszt na ?wistunk? brunatn?  Phylloscopus fuscatus :-). To jedna z kilku syberyjskich ?wistunek pojawiaj?ca si? w WestPalu, store ale do?? rzadko. Co prawda pocz?tkowo nie?mia?o zaplanowa?em i zaproponowa?em kilku osobom ten „twitch” na czwartek, cialis   jednak Marian Domaga?a by? przekonywuj?cy ;-).  Powiedzenie „co masz zrobi? jutro – zrób dzi?”, przy odmowie innych, sta?o si? faktem. Marian dotar? do mnie w ?rodku nocy, czyli oko?o 2.  Dziarsko ruszyli?my ku w?gierskiej stolicy. Zanim jednak dotarli?my na w?gierskie równiny, trzeba by?o si? przedrze? przez polskie i s?owackie góry. ?liskie drogi, padaj?cy co pewien czas ?nieg mocno spowalnia? nam czas podró?y. W ko?cu jednak dotarli?my. By?a 11. Przed nami du?y obszar zakrzacze? pomi?dzy zbiornikami w starej ?wirowni ko?o Bugyi . Takich, podobnie wygl?daj?cych, terenów na przyk?ad na naszym ?l?sku pe?no. Dlaczego nie ma tej ?wistunki u nas ? No có?, chyba ?atwo nie b?dzie. Jeste?my sami. Zaczynamy przegl?da? krzaki, wabi?.  Nic. Rudziki, modraszki, strzy?yk, kos – to ptasi drobiazg napotykany przy drodze. W ko?cu widzimy dwójk? m?odych ptasiarzy. Niestety, wiedz? tylko tyle, ?e ptak by? widziany dzisiaj rano, „in this area” – i tutaj nast?puje wskazanie r?k? hektarów :-(.  No to dupa ! Ale nic nie poddajemy si?. Szukamy dalej. Po jakim? czasie przyje?d?aj? kolejni ptasiarze: Pan i Pani z w?gierskiego BirdLifu (MME). Wida?, ?e s? lepiej zorientowani. Rozstawiaj? szybko sie? w konkretnym miejscu i zaczynaj? wabi? ?wistunk? odtwarzanym g?osem.  Niestety reakcji ze strony ?wistunki brunatnej nie ma. W ko?cu dostrzegamy goni?ce si? dwa ptaki w?ród g?stwiny wysokich traw i krzewów. W zupe?nie innym miejscu ni? rozstawiona sie?. Jednym z ptaków jest bez w?tpienia modraszka, która goni … jakiego? Phylloscopusa. Ten przysiada na krzewie. JEEEEST ! To nasza poszukiwana :-). Szybko jednak chowa si? w trawach. Wiemy jednak gdzie. Próbujemy j? podej??. Ma stalowe nerwy ;-). Zrywa si? z odleg?o?ci 2 metrów i jak strzy?yk przemieszcza si? par?na?cie metrów dalej i buch w g?sta traw?. Po kilku próbach w ko?cu jednak udaje si? zdoby? dowód obserwacji  :-).

Wyruszamy w drog? powrotn?. Kilka kilometrów przed granic? w?giersko-s?owack? zabieramy dwójk? m?odych autostopowiczów, trzymaj?cych w r?ku kartk? z napisem: „PL KRAKÓW”. Pocz?tkowo mijam ich, jednak po kilkuset metrach wracamy. Pomy?la?em, ?e d?uga droga przed nami, wi?c zabierzemy ich, b?dziemy gada?, nie b?dzie si? chcia?o spa?.  Moje argumenty trafiaj? do sceptycznego w tej sprawie Mariana ;-).  Okazuje si?, ?e owymi autostopowiczami s?: ONA – Jean, Francuzka i ON – Tim, Niemiec mieszkaj?cy w Stuttgarcie.  No to si? nagadamy jak cholera – pomy?la?em sobie ;-). Ale jednak nie by?o tak ?le :-). Nasze m?ode kole?e?stwo studiuje w Krakowie w ramach programu „ERASMUS”. Biedni czekali prawie ca?y dzie? na okazj? w kilkustopniowym mrozie.  Dowie?li?my ich prawie pod ich krakowsk? kwater?. S? nam bardzo wdzi?czni. Ot, taki dobry uczynek :-).

IMG_9371
Teren starej ?wirowni (chyba). Takie siedlisko upodoba?a sobie ?wistunka brunatna. W tych „habziach” by?a widziana dzie? przed naszym przyjazdem.
IMG_9340_cr
Po dwóch godzinach oczekiwa? nast?pi? pierwszy kontakt
IMG_9350_cr
?wistunka brunatna (Phylloscopus fuscatus)
IMG_9351_cr
?wistunka brunatna (Phylloscopus fuscatus)
IMG_9352_cr
?wistunka brunatna (Phylloscopus fuscatus)
IMG_9377_cr
„Crazy boys”