Akcja Karmnik – dziś dzień jera

Pogoda dzisiaj dopisała. Było słonecznie, bezwietrznie i kilka stopni mrozu. Ale mróz był nam niestraszny, dzięki ukrytym kaloriom w przepysznym „Dyrektorskim Kołoczu” made by Pani Agnieszka 🙂 . Ptaki niestety dopisały mniej, przynajmniej jeżeli chodzi o liczbę nowych, zaobrączkowanych osobników. Ten trend spadkowy utrzymuje się w zasadzie od drugiego odłowu. Za to doszły dzisiaj 2 nowe gatunki: czyż i jer, a że jerów złapało się aż 5 to niewątpliwie dzisiejszy dzień był dniem jera 🙂 .  Po dzisiejszym obrączkowaniu w ramach Akcji Karmnik mamy zatem już tej zimy zaobrączkowanych łącznie  301 ptaków z 17 gatunków. Zapewne to jeszcze nie koniec 🙂 .

Mniam … palce lizać
Jer (Fringilla montifringilla) – samica
Jer (Fringilla montifringilla) – samiec
Jer (Fringilla montifringilla) – samiec
Dzwoniec (Chloris chloris) – samiec

Akcja Karmnik. Dziś z sójką

Dzisiejsze, już czwarte z kolei, obrączkowanie ptaków na terenie Ogrodu Botanicznego w Zabrzu w ramach Akcji Karmnik odbyło się przy zmiennej pogodzie i trochę mniejszej frekwencji odwiedzających niż poprzednio. Przyniosło za to kolejnych 47 ptaków którym założono obrączki. Reprezentowały one 9 gatunków. Niewątpliwie niespodziankę sprawiła sójka, która okazała się 15 gatunkiem zaobrączkowanym od początku trwania Akcji i zarazem, bez wątpienia, największym.

Sójka (Garrulus glandarius)
Gucio Schnaider w roli sekretarza
Pomiary biometryczne. Tu: długość skrzydła
Oto wyniki Akcji Karmnik od początku. Słupki to liczba ptaków złapana i zaobrączkowana podczas jednego dnia (o1,o2 ….) N=271 os., linia to ilość gatunków zaobrączkowana podczas jednego dnia. Wyniki bardzo przyzwoite.

A tymczasem w Skoczowie

Zima nie odpuszcza, smog  niestety też. Nie odpuściłem i ja 🙂 . W słoneczną środę wybrałem się więc na wycieczkę do Skoczowa. Dzięki ornitho.pl wyczytałem, że na Wiśle zimuje trochę ptaków. Zbiorniki pozamarzane, więc może coś ciekawego się trafi i dziś ? Od Krysi Liersz-Żelasko, dostałem też cenne wskazówki terenowe. Zapowiadał się więc fajny dzień. Jak było ? Poniższe fotki mówią wszystko 🙂 .

Jedna z 11 uszatek, które widziałem w Warszowicach
Samica nurogęsi (Mergus menganser)
Pani gilowa (Pyrrhula pyrrhula)
Czapla biała (Casmerodius albus)
Cały czas ta sama czapla biała
Gągoł (Bucephala clangula)
Krakwa (Anas strepera)
Czernice (Aythya fuligula)
Głowienka (Aythya ferina)

Nowy 2017 Rok rozpoczęty ! I to jak !

Noworoczne ptaszenie z moim Tobiaszem powoli zaczyna stawać się naszą tradycją 🙂 . Ubiegły rok rozpoczęliśmy dropiem. A dzisiaj przy pięknej pogodzie zabraliśmy po drodze Jacka Betleję i pojechaliśmy ku poświerce szponiastej na pogranicze śląsko-opolskie.

Poświerka szponiasta, samczyk, trzymał się tej samej polnej drogi, gdzie został wykryty trzy dni temu przez Maćka Naglera.  A nieopodal na polach mieliśmy okazję podziwiać też ogromne stado gęsi. W około 10 tysięcznym stadzie dominowały oczywiście gęsi zbożowe, w zdecydowanej mniejszości odliczyły się też gęsi białoczelne. No ale w takim stadzie musiały też znaleźć się i „gęsie rodzynki”. Niewątpliwie do nich należało zaliczyć trzy bernikle białolice oraz pojedynczą berniklę rdzawoszyją. Uzupełniając skład gatunkowy gęsiego stada nie można zapomnieć o kilku gęgawach.

Bernikla rdzawoszyja w stadzie gęsi zbożowych i białoczelnych

No i tak patrząc na ten magiczny ptasi świat Płaskowyżu Głubczyckiego zrodziło się w mojej głowie Noworoczne Postanowienie. Przypilnuję moją roczną listę gatunków widzianych w Polsce. Nie, nie, nie.  Nie będzie to klasyczny Big Year 🙂 . Na takie przedsięwzięcie nie będę miał czasu, bo mam już pewne inne plany.  Może kiedyś, w przyszłości bliższej lub dalszej  😉 . To będzie taki Big Year na „pół gwizdka”  😉 .