IX Rajd Ptasiarzy

Po dwuletniej przerwie JIZZ TEAM CZĘSTOCHOWA wrócił do starego składu 🙂 . Oczywiście głównym winowajcą byłem ja, bo kiedy nastawały terminy kolejnych rajdów mnie nosiło gdzieś tam po świecie. W każdym razie do tegorocznej „walki” wystartowaliśmy, po raz pierwszy nie tuż po północy, a „dopiero” po godzinie 3:00. Oczywiście tradycyjnie miejscem skompletowania drużyny była leśniczówka Grzesia Kaczorowskiego. To był też test dla mojego Tobiasza, który uczestniczył jako osoba towarzysząca. Jak na 9-cio latka spisał się wyśmienicie, bez problemu wstał o 2 w nocy by następnie wytrzymać bez snu aż do południa  🙂 .

Zaczęło się o 3:31 od … śpiewającego samca rokitniczki na stawach w Okołowicach a do pełnej godziny mieliśmy już 11 gatunków w tym kropiatkę 🙂 . Z nocnych gatunków udaje się wyhaczyć jeszcze puszczyka ale do brzasku nie mamy np. … derkacza ! A to już porażka.  Pierwszą pięćdziesiątkę zamknął jeszcze przed 6:00 swym gwizdem samiec wilgi. Jesteśmy już w rejonie Złotego Potoku nasłuchując i wypatrując siniaków. W końcu słyszymy charakterystyczne pohukiwanie. Melduje się siniak jako nr 56 . Na stawie „Zielonym” niespodzianka – samiec mandarynki. Niestety nie mamy szczęścia do pogody. Jest pochmurno, deszcz wisi w powietrzu. Wjeżdżamy na łąki koło Ulesia. I mamy fajny gatunek 🙂 . Sokół wędrowny w całej okazałości. Chyba pogodzie zawdzięczamy, że o 9:19 słyszymy … derkacza. Trochę utrzymujących się „kałuż” wzbogaca naszą listę gatunkową o kaczki m.in. płaskonosa i świstuna oraz siewkusy m.in. brodźca śniadego. Kulik wielki, lęgowy w tym miejscu, był pewniakiem 🙂 .

Mandarynka (Aix galericulata) – samiec, fot. G. Kaczorowski
W królestwie kulika wielkiego
Zobaczyć sokoła wędrownego. Będzie się czym pochwalić kolegom 😉

Tobiasz wytrzymał dzielnie do południa 🙂

„Setka” pękła przed 11-stą na okołowickich stawach za sprawą perkoza dwuczubego. W tym miejscu spotkaliśmy też 2 kobczyki (samca i samicę) a wśród łabędzi niemych trafiła się gęś zbożowa. Niestety jak to bywa w tego typu „zawodach” z każdą godziną narasta zmęczenie, zmniejsza się aktywność ptaków co przekłada się na „bicie gatunkowego licznika” 🙁 . Od południa przez ponad 6 godzin „wzbogacamy się” raptem o 15 gatunków. Pora podjąć dojrzałą decyzję, tym bardziej, że pogoda …

Kobczyk (Falco vespertinus) – samica, fot. G. Kaczorowski
Gęś zbożowa (Anser fabalis) – fot. G. Kaczorowski
Pilica w okolicach Wąsosza
Tu zawsze bywał paszkot. Bywał …

Podczas tegorocznej edycji przejechaliśmy tylko 233 km będąc w terenie 15 godzin 55 minut. Zdołaliśmy zobaczyć „tylko” 131 gatunków. Sukcesu w generalce nam to nie wróży, ale jak zwykle było fajnie 🙂 . A za rok jubileusz w ptasich zmaganiach. Nie może nas zabraknąć 🙂 .

Nasza tegoroczna trasa z lokalizacją zaobserwowanych gatunków ptaków
Tak z mozołem budowaliśmy naszą listę gatunków. Godzina po godzinie 😉

 


Autorem obrazka wyróżniającego, będącego logo tegorocznej edycji Rajdu Ptasiarzy jest Tomek Cofta.