Wakacyjny fart !

Nasz wakacyjny pobyt na Sobieszewskiej Wyspie zbliżał się nieuchronnie do końca. Jak to bywa przy wakacjach z dziećmi, lornetki rzadko miały okazję być w użyciu. Owszem, z Kasią „zachowywaliśmy czujność” ale poza rybitwami: czubatą i wielkodziobą, które dla człowieka z południa zawsze są jakąś tam atrakcją, nic więcej nie zdziałaliśmy.  W ujście Wisły jakoś mnie nie ciągnęło, a poza tym był tam Szymon Czyżewski i Maciek Kowalski, od których miałem bieżące informacje co tam siedzi.  Plaża i morskie kąpiele (domena Ali), wycieczki po latarniach morskich (Tobiasz zaplanował zdobycie „Blizy”), zabytki Gdańska, mini-zoo w Jantarze, muzeum w Stutthofie, obowiązkowo Stacja Ornitologiczna z wystawą, place zabaw a w przerwach … przyrządzanie posiłków. Tak to się toczyło. Jednym słowem – normalka 😉 . No oczywiście nie można zapomnieć o częściowym zaćmieniu Księżyca. I wszystko wskazywało na to, że ta niczym nie zmącona sielanka trwać będzie do samego końca naszego pobytu.

Samiec pawia w mini-zoo w Jantarze
Schody w latarni morskiej w … Krynicy Morskiej
Częściowe zaćmienie księżyca. Sobieszewo 07.08.2017 godz. 21.15

Aż tu nagle późnym popołudniem, 9.08.,  telefon zaczął się grzać. Pierwszy zadzwonił Marian Domagała z pytaniem czy wiem coś o tajemniczej sieweczce koło Krynicy Morskiej ? Oczywiście nie wiedziałem nic. Ale już za chwilę dostaję smsa z PGL-a: SIEWECZKA DŁUGONOGA / STEPOWA koło Łaszki !!!!!. Okazało się, że i Pablo Malczyk jest nad Zatoką  😉 . Razem z Teresą Kozakiewicz dokonali tej MEGA obserwacji. Niestety do Łaszki już nie było szans dostać się przed zmierzchem. Maćka Kowalskiego złapałem na telefonie, kiedy już był na promie do Mikoszewa.  Pozostało czekać czy ptak zostanie odnaleziony. Niestety pomimo intensywnych poszukiwań –  nie został. Po gorących konsultacjach późnowieczornych postanawiam jednak skoro świt jechać w ciemno. Może ptak jednak się odnajdzie ?

****

Pobudka przed 4 rano. Bez problemów dobudzam Tobiasza (Panie zostały ze względu na nocne perturbacje zdrowotne Ali). Ruszamy. Na prom do Mikoszewa jeszcze zdecydowanie za wcześnie, trzeba więc jechać „na około” przez „7”, niestety remontowaną. Na szczęście nie ma korków.  Docieramy do Łaszki. Odnajdujemy ekipę poszukującą sieweczki w składzie Pablo Malczyk, „Słowik” i „Mikry”. Dołączamy i my. Na zaoranych polach dużo ptaków. Oprócz dominującego szpaka i czajek mamy też i siewnice, siewki złote, bataliony, szlamniki rdzawe. Nad całą tą ptasią czeredą wydaje się czuwać bielik siedzący na polu. Co jakiś czas ptaki niepokoją się na widok przelatujących błotniaków. W ciszy i skupieniu szukamy „zguby” z dnia wczorajszego. I kiedy już mamy zmienić punkt obserwacyjny ciszę przerywa okrzyk Pabla: „JEST”!!!! Rzeczywiście kilkaset metrów przed nami, w miejscu wskazanym przez Pawła, dostrzegamy w lunetach, w dobrym oświetleniu, biegającą sieweczkę z pomarańczową piersią odgraniczoną od białego brzucha ciemnym paskiem. Wieść o odnalezionym ptaku idzie w świat. Docierają do nas Teresa Kozakiewicz, Ania Kośmicka i Wojtek Janecki jr. (ma już prawo jazdy i stał się niezależnym 😉 ). Postanawiamy skrócić dystans do stada żerujących ptaków. Oczywiście wszystko zgodnie z etyką. Wczoraj na fb po obejrzeniu słabej dokumentacji zdjęciowej orzeczono, że ptakiem z Łaszki jest samiec sieweczki stepowej Charadrius veredus (niedawno gatunek ten obserwowano też w Norwegii) . To w takim razie dla mnie ‚tick” nie tylko na liście krajowej ale i WP 🙂 . Zbliżyliśmy się na tyle, że ptaka można już dostrzec przez lornetkę. Po raz kolejny ptaki podrywają się na widok błotniaka. Podrywa się i nasza sieweczka. Na skrzydłach widać wyraźną białą pręgę. Tak więc sieweczka stepowa odpada ! To ewidentna, pierwsza dla Polski, sieweczka długonoga Charadrius asiaticus („tick” tylko na liście krajowej 😉 ) . Od zachodu nadciągają deszczowe chmury. Żegnamy się z rozradowaną ekipą. Mamy do wykonania jeszcze jedno zadanie – wizytę w aptece. Przy wyjeździe z promu spotykamy podłamanego Maćka Kowalskiego. Jest bez samochodu, zbliża się burza, a do sieweczki kawał drogi. „Dlaczego Ty żeś chłopie nie zadzwonił do mnie ?”. To pytanie pozostanie bez odpowiedzi. Prom z Maćkiem właśnie odpływa. Trzymamy kciuki !

Łaszka po raz drugi „daje mi” mega gatunek. Zupełnie nieoczekiwanie  🙂 .

Sieweczka długonoga (Charadrius asiaticus) – samiec. To tyle co przy użyciu mojego sprzętu dało się wyciągnąć. Coś tam widać  😉
Sieweczka długonoga (Charadrius asiaticus) – digi w wykonaniu „Słowika”
Sieweczka długonoga (Charadrius asiaticus) w locie – widoczne paski na pokrywach, wykluczają sieweczkę stepową. Fotka wykonana przez Wojtka Janeckigo jr.
Ekipa: Teresa Kozakiewicz, Andrzej Kośmicki „Mikry”, Ania Kośmicka, Paweł Malczyk, Wojtek Janecki jr. i Marcin Sołowiej „Słowik”. Tobiasz schował się do auta 🙂