Na czerwonej grani

Ach te krajobrazy i kolory. Na grani Czerwonych Wierchów sporo ludzi a wśród nich i My 🙂 . Była też i kozica oraz siwerniaki, płochacze halne, białorzytki i krzyżodzioby świerkowe przelatujące przez przełecze.  To była piękna sobota.