MADERA – atlantyckie wyzwanie (czerwiec/lipiec 2012)

Relacj? przygotowali: Jacek Betleja i Stanis?aw Czy?

Termin: 25.06. – 01.07.2012

Uczestnicy: Jacek Betleja, capsule Stanis?aw Czy?, Adam Dybich i Irek Wo?niak.

Cel: Napatrze? si? na ptaki rurkonose. Poczu? smak oceanicznej, ptasiarskiej przygody.  Zaliczy? najrzadszego i bardzo tajemniczego ptaka l?gowego w Zachodniej Palearktyce – petrela maderskiego i przy okazji dopisa? do swojej ?yciowej listy maderskie endemity. Mader? traktujemy jako wst?p do naszych dalszych, ptasiarskich wypraw na wyspy oceaniczne.

Przelot: korzystali?my z przelotu portugalskimi liniami lotniczymi TAP Warszawa – Funchal – Warszawa  z przesiadk? w Lizbonie. Bilety kupowane przez esky.pl. ??czna cena wszystkich przelotów na osob? to 1436,60 PLN.

Organizacja pobytu na miejscu: Z pomoc? portalu booking.com zarezerwowali?my noclegi w Residence Villa Camacha w Funchal. Obiekt po?o?ony wysoko, cho? w sumie niezbyt daleko od  centrum i portu, z widokiem na ocean. Pokoje przestronne, mi?a i uczynna obs?uga. W cen? wliczone ?niadanie (codziennie niestety ten sam zestaw). Z perspektywy czasu i do?wiadczenia wydaje si? jednak, ?e mo?na by?o szuka? czego? bezpo?rednio przy wybrze?u (niekoniecznie w Funchal), cho? z drugiej strony trudno b?dzie znale?? podobny hotel w takim standardzie i w takiej cenie. Koszt jednego noclegu na osob? wyniós? 12,5 €.
Równie? poprzez internet nawi?zali?my kontakt z biurem Madeira Wind Birds, specjalizuj?cym si? w organizowaniu obserwacji ptaków morskich. Catarina Fagundes z Madeira Wind Birds zaproponowa?a nam (chocia? nie wszystkie rekomendowa?a) nast?puj?ce wycieczki na obserwacje ptaków morskich, na które przystali?my i jak si? okaza?o pó?niej by? to dobry wybór.
1. ca?odzienna wyprawa na wyspy Desertas "Desertas cruise" organizowana przez biuro Bonita da Madeira. Statek wyp?ywa z portu Quinta do Lorde ko?o Canical o godz. 10:00. Cena: 55 €/os.
2. dwugodzinny "Bird, dolphin & whale watching trip" – organizowany przez Madeira Wind Birds. Start z portu Quinta do Lorde o godz. 17.00. Cena:40 €/os.
3. ca?odzienna wyprawa na wysp? Porto Santo z wykorzystaniem rejsowego promu Porto Santo Line. Bilet 1 klasy to wydatek 85 €, jest dro?szy od normalnego o oko?o 11 € ale jego zakup ma same zalety. Jedynie z tego pok?adu jest wygodny widok przed dziobem i na obie burty. Mniej ludzi kr?ci si? po pok?adzie i mo?na swobodnie odda? si? obserwowaniu ptaków morskich, a poza tym w cen? jest wliczony posi?ek na zasadzie szwedzkiego sto?u. P?ynie si? oko?o 2,5 godziny w jedn? stron?. Prom wyp?ywa z Funchal o 8:00, a z Porto Santo o 19:00.
4. nocna wyprawa na petrela maderskiego "Zino's Night Expedition" – organizator Madeira Wind Birds. Start godzina 21:00. Cena: 50 €/os. Trzeba ubra? si? ciep?o i mie? obuwie turystyczne.
Na te wycieczki musieli?my wp?aci? zaliczki do Madeira Wind Birds przez system PayPal.

Pozosta?y czas na obserwowanie ptaków zaplanowali?my samodzielnie, wykorzystuj?c informacje zawarte w trip raportach, stron? internetow? Birding Madeira no i w ko?cu  skromne do?wiadczenie jednego z nas (SC) wyniesione z pobytu na tej wyspie w sierpniu 2010 roku. Aby sprawnie i niezale?nie porusza? si? po Maderze najlepiej wypo?yczy? samochód. Tak te? uczynili?my. Wynaj?cie za po?rednictwem hotelu (od firmy futurorent.com) odby?o si? niemal b?yskawicznie i z absolutnie minimalnymi formalno?ciami – wystarczy? jeden podpis. Opel Corsa na 4 dni kosztowa? nas 141 €; do tego 59 € za paliwo na którym zrobili?my oko?o 350 km.

25.06. 2012
Na Maderze l?dujemy po godz. 15 (czasu lokalnego). Z lotniska autobusem linii ekspresowej (za 5 €) dostajemy si? do centrum Funchal. Z pewnymi problemami wreszcie lokalizujemy nasz hotel, obieramy w?a?ciwy kierunek i po mozolnej "wspinaczce" docieramy do celu wyko?czeni podej?ciem i temperatur?. Po zakwaterowaniu i krótkim relaksie pó?nym popo?udniem wyruszamy do portu w Funchal. Po drodze w rejonie kompleksu hotelowo–rozrywkowego Pestana Resort widzimy pierwsze kosy, kanarki i lokalne kapturki z podgatunku o oryginalnej nazwie heineken, a nad nami "?migaj?" jerzyki jednobarwne. Pokonujemy jeszcze kilkaset metrów w dó? i docieramy do portu. Na nabrze?u siedzi sobie kilkaset mew roma?skich z podgatunku atlantis. Ptaki nosz? ró?ne szaty wi?c mamy wspania?? okazj? do porówna? i nauki. Ptaki doros?e maj? bardzo ciemny p?aszcz i bardzo du?o czerni na lotkach pierwszorz?dowych. Jak zwykle ka?da mewa wygl?da inaczej. Ka?dej mewie "dziwnej" czyli innej od wygl?du standardowego tego podgatunku robimy zdj?cia. Warunki s? bardzo dobre, mewy nie p?osz? si?, mo?e dlatego, ?e oddziela nas ogrodzenie z siatki, mo?emy je obserwowa? z kilku metrów. Jeste?my troch? rozczarowani, ?e nie ma w?ród nich osobników zaobr?czkowanych. W porcie obecne te? s? rybitwy rzeczne, niestety tylko rzeczne, chocia? po cichu liczyli?my na spotkanie z rybitw? ró?ow?. Ale mo?e jeszcze si? uda.

26.06. 2012
Dzisiaj pierwsza z wycieczek na ocean. Co prawda wycieczka ta nie by?a tak bardzo rekomendowana przez Madeira Wind Birds (wiadomo inna firma) to okaza? si? to rejs najbardziej obfituj?cy w ró?norakie atrakcje. Ale po kolei. Ruszyli?my do portu w Quinta da Lorde autobusem z Funchal. Okaza?o si? jednak, ?e kierowca wysadzi? nas "odrobink?" wcze?niej w samym Canical. Po opuszczeniu autobusu s?yszymy ptasi jazgot z korony palmy. Okazuje si?, ?e w koronie gnie?d?? si? wróble ?ródziemnomorskie. Ta "odrobinka" jak si? okaza?o to kilka kilometrów od docelowej mariny. Nie pozostaje nic innego jako rozpocz?? szybki marsz bo czas do wyp?yni?cia w ocean zbli?a? si?. Kiedy tak sobie tuptali?my z coraz wi?ksz? obaw? o punktualne dotarcie na miejsce, poratowa?a nas druga polska ekipa, która z pó?nocnego wybrze?a Madery, przyjecha?a wynaj?tym samochodem na ten sam rejs (Micha? Skóra z rodzin? i Zbyszek Wasi?ski). Okr?tujemy si? jako pierwsi i zajmujemy dogodne miejsca do obserwacji. Okazuje si?, ?e chyba tylko nasza polska grupa jest zainteresowana ptakami.

Wypatrywanie ptaków na oceanie jest lekkie i przyjemne, cho? nie?atwe (fot. SC).

Zaraz po opuszczeniu portu pojawiaj? si? pierwsze ptaki. Oczywi?cie s? to burzyki ?ó?todziobe. Mamy te? okazj? widzie? te? pierwsze delfiny butlonose. Kapitan kieruje ?ód? w ich stron?. Niespodziewanie przelatuje petrel maderski albo wyspowy, którego nie wszyscy widz? bo nie dotarli?my si? jeszcze do wspólnych oceanicznych obserwacji. Udaje si? zrobi? zdj?cia dokumentacyjne do dalszej analizy cho? nie b?dzie to zadanie ?atwe. W takiej pozycji jednak oznaczenie gatunku jest niemo?liwe, cho? pozostaje alternatywa Zino’s/Desertas Petrel czyli petrel maderski/skromny.

Pierwszy petrel nie pokaza? wszystkich cech (fot. JB)

Przelatuj? te? pierwsze tajfunniki cienkodziobe. Z ich oznaczeniem nie ma najmniejszego problemu. Gatunek ten b?dzie nam towarzyszy? przez ca?y rejs, chocia? jest zdecydowanie mniej cz?sty ni? burzyk ?ó?todzioby. Mijamy te? kolejny gatunek delfinów. W naszej grupie znowu poruszenie bo przelatuje nast?pny petrel, te? uwieczniony na fotografii. ?ód? cz?sto wpada w oceaniczny rozko?ys i czujemy si? jak na karuzeli, ale jako? obywa si? bez widocznych objawów choroby morskiej.

Delfiny podp?ywaj? blisko do statku (fot. JB)

W ko?cu docieramy do zatoki przy wyspie Desertas Grande, gdzie ?ód? kotwiczy a uczestnicy wycieczki mog? rozkoszowa? si? k?piel? w lazurowej wodzie. Po obfitym i smacznym obiedzie, a w szczególno?ci deserze w postaci pudingu z marakui, pakujemy si? grupami na ponton który podwozi nas na kamienisty brzeg wyspy Desertas Grande. Schodzimy na l?d i tam zwiedzamy terenow? stacj? Parku Narodowego Desertas, a za?oga statku oprowadza nas po najbli?szej okolicy, czyli wokó? tego jedynego budynku. Do naszej grupy z zaciekawieniem przylatuj? ?wiergotki kanaryjskie i mamy okazj? zaliczy? ten endemiczny, wyspowy gatunek z odleg?o?ci 3 metrów. W budynku s? pami?tki z parku narodowego, ma?a wystawa i troch? literatury. Udaje nam si? dosta? publikacj? z zestawieniem gatunków ptaków morskich gniazduj?cych na wyspach oraz z wynikami licze? ptaków na okolicznych wodach. W zatoce kr?c? si? te? rybitwy rzeczne. Pó?nym popo?udniem wyruszamy w drog? powrotn?. Ska?y klifów wysp w zachodz?cym s?o?cu mieni? si? wieloma barwami. Widzimy dwukrotnie przelatuj?ce petrele. Trafiamy te? na poluj?c? grup? delfinów, którym towarzyszy grupa burzyków ?ó?todziobych. Próbujemy wypatrywa? nawa?ników maderskich, które wiadomo nam, ?e bywaj? obserwowane podczas takich rejsów, niestety bezskutecznie.

Po??czone si?y polskich ptasiarzy po powrocie z rejsu na wyspy Desertas.

Po dotarciu do Funchal zahaczamy o port gdzie celebrujemy udan? wycieczk? obfit? kolacj? w samej marinie. Oczywi?cie ca?y czas jeste?my czujni na nowe obserwacje. No i w ko?cu co? si? dzieje. Na wodzie l?duje…..samiec krzy?ówki. Jest to jedyna nasza obserwacja tego gatunku na Maderze. Nie s?dzili?my, ?e ten gatunek sprawi nam tyle rado?ci.

27.06. 2012
Mamy samochód i jeste?my niezale?ni. Wyruszamy na wschodni? cz??? wyspy. Pierwszy przystanek to Machico. Tutaj w korycie rzeki o tej samej nazwie trzymaj? si? astryldy faliste, gatunek introdukowany na Maderze. Udaje nam si? wypatrze? niewielkie stadko tych "maluchów". W tym miejscu mamy te? pliszki górskie z podgatunku schmitzi, kilka kokoszek wodnych, w tym rodzinka z wyro?ni?tymi m?odymi. Nast?pnie zaje?d?amy do portu w Canical. Mo?e tutaj spotkamy rybitw? ró?ow? ? Niestety poza kilkoma rybitwami rzecznymi nie ma innych. P?dzimy dalej. Zatrzymujemy si? na ja?owych obszarach Punta da Sao Laurenco. Obserwujemy liczne tutaj ?wiergotki kanaryjskie. Adamowi i Jackowi udaje si? zaliczy? grupki kuropatw czerwonych zrywaj?ce si? do lotu. Intensywnie poszukujemy wróbla skalnego, który ma tutaj podobno przebywa?, jednak bez sukcesu. Na jednym z parkingów przy punkcie widokowym mamy ponowne, bardzo bliskie spotkanie ze ?wiergotkiem kanaryjskim, którego daje si? obserwowa? z jednego metra.

W poszukiwaniu astrylda falistego (fot. JB).

Przed godzin? 17 meldujemy si? w marinie Quinta da Lorde aby odby? zaplanowany dwugodzinny rejs "Oceanodrom?" – pontonem oceanicznym z dopi?tymi 2 pot??nymi silnikami. Za sterami Catrina Fagundes. Trzeba przyzna?, ?e prowadzi?a ponton bardzo pewnie, a  Hugo Romano wypatrywa? ptaków i delfinów. Podczas rejsu poza opatrzonymi ju? burzykami ?ó?todziobymi, kilkunastoma tajfunnikami trafia si? gratka – pierwszy burzyk pó?nocny. Ptak niestety oddala si? od nas i nie ma szans na zdj?cie. Z innych faunistycznych okazów obserwujemy ?ó?wia Caretta carretta oraz stado rodzinne du?ych waleni z rodzaju Mesoplodon z oznaczeniem których k?opoty maj? równie? nasi przewodnicy. Rejs nie trwa d?ugo ale daje mo?liwo?ci zrobienia zdj?? burzykom z innej perspektywy oraz z niedu?ej odleg?o?ci. W marinie przez kilkadziesi?t minut próbujemy znale?? wróbla skalnego, który mia? tu podobno wcze?niej gniazdo. Znowu pud?o. Wracamy do naszego hotelu. Wieczorem udajemy si? w rejon klifu Ponta do Garajau z monumentalnym pomnikiem Chrystusa. W trip raportach miejsce to pojawia si? jako l?gowisko nawa?nika maderskiego. Oko?o 22 zaczynaj? dociera? do nas dziwne odg?osy chrapania, st?kania, j?czenia. Próbujemy co? wypatrze?. Okazuje si? jednak, ?e to wracaj?ce do gniazd burzyki ?ó?todziobe. Nawa?nika nie s?yszymy. Jak si? pó?niej dowiadujemy od Catariny mo?na tam us?ysze? zaledwie jednego nawa?nika maderskiego i to nie za ka?dym razem.

28.06. 2012
Podje?d?amy do portu w Funchal przed 8:00. Jak zawsze w takich miejscach k?opot ze znalezieniem miejsca do zaparkowania samochodu, bo przy okr?towaniu na prom zebra? si? ju? t?um ludzi. Parkujemy przy ulicy jak inni, pomimo zakazu. Z pok?adu promu widzimy, ?e praktycznie na zakazie zosta? tylko nasz samochód, inni odjechali bo poprzywozili pasa?erów na prom. No ciekawe czym to si? zako?czy. Ale co tu si? martwi?, przed nami ponad 2 godziny p?yni?cia przez ocean i szanse na nowe gatunki ptaków. Pogoda nie jest zbyt sprzyjaj?ca, bardzo silny wiatr, mocno zachmurzone niebo i czasami nawet troch? kropi. Ale znajdujemy zaciszne miejsce po jednej stronie pok?adu os?oni?te od deszczu i wiatru. Do tego s? wygodne drewniane fotele i stoliki, na których mo?na postawi? kaw? z ekspresu. Wiadomo 1 klasa. Mijamy grupy burzyków ?ó?todziobych, trafiaj? si? te? tajfunniki cienkodziobe. Jest te? pierwszy petrel, który przelatuje do?? blisko burty promu i robimy mu zdj?cia trzymaj?c spust ci?g?ego wyzwalania migawki dopóki si? nie oddali?.
Po mini?ciu wysepki Ilheu de Baixo ou da Cal, stanowi?cej cz??? archipelagu Porto Santo, pogoda zmienia si? diametralnie. Wiatr cichnie bo g?ówna wyspa nas os?ania i robi si? upalnie. Mamy wydruk „Self–guided birdwatching trip to Porto Santo” z internetu, w którym dok?adnie opisane s? ciekawe ptasie miejsca na tej ma?ej wyspie.  Po opuszczeniu promu, w?drujemy pocz?tkowo wzd?u? pi?knej, d?ugiej piaszczystej pla?y (czego na Maderze si? nie u?wiadczy) a pó?niej mocno pod gór? do Tanque Pond (to jedno z 4 g?ównych ptasich miejsc na Porto Santo). Mijamy po drodze pustu?ki, sierpówki i pozosta?e znane nam ju? z Madery gatunki wróblowe. Wdrapujemy si? na wa? zbiornika i….okazuje si?, ze wody nie ma, po dnie spaceruje stadko 20 kokoszek wodnych a wzd?u? strugi wody rozstawi?y si? 3 czaple siwe. Nad nami, bardzo blisko, przelatuj? jerzyki. Robimy zdj?cia bo wydaje nam si?, ?e oprócz jerzyków jednobarwnych s? te? jerzyki blade. Pó?niej jednak zweryfikujemy nasze pocz?tkowe oceny bo wszystkie ptaki na zdj?ciach okaza?y si? jerzykami jednobarwnymi. Schodzimy w dó? do Vila Baleira. Upa? staje si? nie do zniesienia. Jemy lunch w lokalnej knajpce i w?drujemy w okolic? mola. Palmy na skwerze przy molo daj? du?o cienia. Wykorzystujemy to i rozk?adamy si? na odpoczynek. Dwugodzinna drzemka i jeste?my gotowi do dalszego ornitologicznego podbijania wyspy.

Pod palmami na Porto Santo (fot. JB)

Czas nas goni, bo prom nie b?dzie czeka?. Postanawiamy wzi?? taksówk? i objecha? kolejne dwa ptasie miejsca a nast?pnie wróci? ni? na przysta? promow?. Kierowca taxi, mi?y starszy Pan o imieniu Antonio, dobrze znaj?cy angielski (co nie jest tak oczywiste tutaj), wiezie nas na pole golfowe, przy okazji opowiada to i owo o Porto Santo. Dowiadujemy si? m.in. ?e pierwsze lotnisko by?o na Porto Santo, a nie na Maderze, ?e na Porto Santo nie pada?o od kwietnia (ale zesz?ego roku!) itd. Pole golfowe przy tej suszy okazuje si? by? prawdziw? oaz? (przed polem golfowym jest jeszcze jedno ptasie miejsce – Lombo pond, ale ca?kowicie wyschni?ty). Spotykamy tu ?yski, krzy?ówki i mandarynki z m?odymi. Nad wod? poluj? jerzyki jednobarwne. Widzimy te? dudki, nawet grup? 6 ptaków, setk? mew roma?skich no i najwi?ksza niespodziank? – pojedyncz? doros?? rybitw? bia?ow?s?.

Obserwowanie ptaków na polu golfowym (fot. JB)

Na niebie pokazuj? si? 2 myszo?owy, a z ziemi zrywaj? si? kuropatwy czerwone. Trzeba wraca?. W drodze powrotnej pogoda na oceanie by?a zdecydowanie lepsza, sk?ad gatunkowy ptaków prawie ten sam ??cznie z jednym petrelem, ale ju? pod koniec rejsu pojawia si? niespodzianka … burzyk pó?nocny. W niesamowitym ?wietle odbijaj?cym si? od tafli oceanu robimy "artystyczne" zdj?cia burzykom ?ó?todziobym. W porcie nasza Corsa sta?a tak jak j? zaparkowali?my i na szcz??cie oby?o si? bez mandatu :–).

29.06. 2012
Dzisiaj robimy objazd Madery. Chcemy "zaliczy?" wszystkie (raptem 3) typowe gatunki le?nych endemitów (zi?b? te? tak traktujemy), a tak?e odwiedzi? naszych kolegów w hotelu w Ponta Delgada. Startujemy wcze?nie rano i drog? nr 103 ci?gniemy na jedynce, ostro pod gór?, za?adowan? czterema facetami i sprz?tem Cors?. Mijamy s?awne wzgórze Monte (na zwiedzanie nie ma czasu). Wje?d?amy w "maderski" las z eukaliptusami. Zatrzymujemy si? "przywabieni" typowym ?piewem zi?by w rejonie stacji botanicznej. Krótki spacer i mamy zaliczon? pierwsz? zi?b? podgatunku maderensis oraz stuprocentowego endemita – zniczka maderskiego. Pokazuje si? te? w ?adnym s?o?cu myszo?ów podgatunku harterti. Jedziemy dalej. Mijamy drog? odbijaj?c? na Pico de Areiro (tam pojedziemy na Zino's Night Expedition), a nast?pnie docieramy w rejon Ribeiro Frio. Tutaj krótki postój. Pami?tam (S.C) to miejsce z poprzedniego pobytu. Na pewno s? tutaj do zobaczenia i zi?ba i zniczek. Zi?ba pojawia si? przy stolikach na parkingu, jest ma?o p?ochliwa, pewnie nauczy?a si? korzysta? z tego co pozostawi? tury?ci. Pi?knie pozuje do zdj??. Ma zadziwiaj?cy g?os wabi?cy, zupe?nie inny ni? nasza zi?ba, pomimo ?e ?piew maj? ca?kiem podobny. Pozostaje tylko czeka? jak fachowcy od taksonomii zdecyduj? si? uzna? j? za osobny gatunek. Po chwili jest te? i zniczek maderski. Nast?pnie docieramy do doliny Faja da Nogueira. Tutaj powinni?my zobaczy? go??bia maderskiego. Nasze ma?e autko dzielnie pokonuje pe?n? wybojów drog?. W ko?cu postanawiamy zostawi? samochód i dalej i?? pieszo. Po chwili Irek jako pierwszy zauwa?a pojedynczego go??bia. Id?c dalej widzimy jeszcze 2 kolejne, w tym jeden siedz?cy wysoko na drzewie na stromym zboczu, daje si? d?u?ej obserwowa? (równie? w locie).

Dolina Faja da Nogueira raczej przypomina d?ungl? po?udniowej Ameryki ni? ?rodowisko w zachodniej Palearktyce (fot. JB)

Kiedy wracamy kolejny okaz sp?oszy? si? z drogi i usiad? w miar? blisko co pozwoli?o zrobi? mu dokumentacyjne zdj?cie. Dolina robi niesamowite wra?enie, jakby?my w?drowali gdzie? w lesie deszczowym w Ameryce Po?udniowej. Po po?udniu docieramy do Ponta Delgada. Micha? pokazuje nam miejsca na obszarze hotelu sk?d prowadz? ze Zbyszkiem seawatching. Rozstawiamy sprz?t. Ocean jest wyj?tkowo spokojny, ale niestety ptaków praktycznie zero. Jedziemy dalej. Docieramy do Sao Vincente. Tutaj nasi koledzy widzieli rybitw? ró?ow?. Niestety my nie mamy takiego szcz??cia. Owszem rybitwy s?, ale rzeczne. No có? wracamy do Funchal bo trzeba przygotowa? si? do nocnej eskapady.
Bez w?tpienia dla nas wszystkich gatunek ten mia? by? tym ptakiem, którego trzeba koniecznie zobaczy? podczas pobytu na Maderze. Najrzadszy gatunek zachodniej Palearktyki, o wyj?tkowej historii uznania za wymar?ego w po?owie XX wieku, ponownego odkrycia przez Paula Alexandra Zino i walki o jego ocalenie w ostatnich latach. Poza tym ptak oceaniczny gniazduj?cy wysoko w górach, powy?ej 1600 m npm, to ju? samo w sobie jest wyj?tkowe. Tak si? z?o?y?o, ?e tu? przed wyjazdem o tym gatunku poczytali?my w artykule Antka Marczewskiego w "Ptakach Polski" i jeszcze bardziej nakr?cili?my si? na spotkanie z tym ptakiem. Ze wst?pnych zapowiedzi przez organizatorów nocnej wyprawy nie mamy pewno?ci czy zobaczymy chocia? sylwetki lataj?cych ptaków. Pewne maj? by? tylko g?osy przylatuj?cych do gniazd petreli pod os?on? nocnych ciemno?ci. Po godzinie 21 pod nasz hotel podje?d?a mikrobus, którym kieruje Hugo Romano. S? ju? nasi koledzy Micha? Skóra, Zbyszek Wasi?ski i poznany wcze?niej na rejsie pontonem ptasiarz (chyba Anglik). Po nieca?ej godzinie jazdy docieramy na parking pod Pico de Areiro. St?d szlakiem przez gra? w?drujemy kilkana?cie minut w miejsce gdzie gniazduje oko?o 80 par petrela maderskiego. Niesamowita sceneria. Skaliste wierzcho?ki, urwiska skalne i kot?uj?ce si? w nich chmury, a to wszystko w po?wiacie ksi??yca. W ciszy siadamy na grani. Pozostaje czeka? a? ptaki pojawi? si? przy swoich gniazdach, gdzie? w szczelinach skalnych. Czy uda si? je zobaczy?? Silny wiatr wzbudza dodatkowe obawy czy w ogóle da si? je us?ysze?? W ko?cu przed godzin? 23 s?ycha? pierwsze "zawodzenia" petreli. Wed?ug dawnych wierze? wydawane przez nie odg?osy mia?y by? uto?samiane z zawodzeniem zmar?ych sióstr zakonnych, które uciekaj?cych przed piratami w XVI wieku schroni?y si? w dolinie Curral da Serra. G?osy te w niektórych momentach przypominaj? odzywaj?ce si? puszczyki. Odg?osy nasila?y si? z ka?d? up?ywaj?c? minut?, udaje nam si? dostrzec poszczególne ptaki, które ?migaj? nad urwiskiem w ?wietle ksi??yca. Fantastyczny widok! U?wiadamiamy sobie, ?e obserwujemy niew?tpliwie najrzadsze i najbardziej niesamowite ptaki jakie dot?d widzieli?my gdziekolwiek w Europie. Cho? nie mamy zdj?? ani filmu to wra?enia z tej wycieczki pozostan? zapisane w naszych g?owach jako jedno z najbardziej ekscytuj?cych ptasiarskich dozna?.

30.06.2012
Wcze?nie rano wyruszamy do Porto Moniz. Z relacji wyczytanych w trip raportach i na stronie internetowej Birding Madeira to miejsce jest najlepsze do obserwacji ptaków oceanicznych. Docieramy na parking przy basenach w Porto Moniz oko?o godziny 8 rano. W miasteczku jeszcze cisza. Bez trudu znajdujemy wolne miejsce na jednym z niewielu darmowych parkingów w centrum kurortu przy nieczynnym hotelu reklamowanym jako ?wietna lokalizacja do seawatchingu z balkonów pokoi hotelowych. Wchodzimy na teren basenów jeszcze za darmo (czynne od 9.00, wst?p: 1,50 €).

Dwa w jednym seawatching i k?piel w oceanicznych basenach (fot. JB)

Zaraz za bramkami pod zadaszeniem znajduje si? du?y taras z ?awkami sk?d rozpo?ciera si? szeroki widok na ocean. Rano niebo jest zachmurzone, wieje wiatr a my jeste?my w pe?ni os?oni?ci i wygodnie rozpoczynamy obserwacje. Zza skalistej wysepki Mole wylatuj? burzyki ?ó?todziobe. Przez kilka godzin przedpo?udniowych obserwacji przelecia?o ich ponad 200. Czekamy na co? specjalnego i wreszcie s? pojedyncze burzyki pó?nocne, na które mo?emy si? wreszcie napatrze?. Przelatuj? nisko nad falami i czasami znikaj? za nimi. Wy?sze umiejscowienie punktu obserwacji by?oby mo?e lepsze ale i tak jeste?my zadowoleni. W przeciwn? stron? z zachodu na wschód i du?o bli?ej przelatuj? rybitwy. Niestety tylko znane nam dobrze rybitwy rzeczne. Widzimy te? pojedyncze tajfunniki cienkodziobe. Po po?udniu wypogadza si?, robi si? gor?co i na baseny ?ci?ga coraz wi?cej osób. Przechodz? nam przed lunetami, co chwil? zadaj? natr?tne pytania – co obserwujemy. Postanawiamy zje?? obiad w barze przy basenach. Przy stoliku jeste?my gotowi na podj?cie wyzwania gdyby si? co? specjalnego pojawi?o, ale przelot ustaje. Usatysfakcjonowani z seawatchingu w takim ?wietnym miejscu oko?o godziny 16 udajemy si? w drog? powrotn? do Funchal. Wybieramy drog? przez p?askowy? Paul da Serra. Droga bardzo malownicza, pokazuj?ca inne krajobrazy Madery. Ptaków nie napotykamy zbyt wiele ale na jednym z postojów s?yszymy odzywaj?c? si? przepiórk?. Po drodze spotykamy te? naszych kolegów Micha?a i Zbyszka z rodzinami. Krótka pogaw?dka i jedziemy dalej. Pogoda zaczyna si? psu?. Zatrzymujemy si? jeszcze na prze??czy Encumenada, sk?d jednocze?nie wida? ocean z obu stron wyspy. Na koniec dnia jeszcze tradycyjna wizyta w porcie w Funchal i obserwacja mew po??czona z sesj? fotograficzn? co ciekawiej wygl?daj?cych osobników. No có?, pora ko?czy? obserwacje. Dostajemy od kolegów smsa o ciekawej siewce, ale nie decydujemy si? jecha? z powrotem na druga stron? wyspy. Wracamy do hotelu, pakujemy si?. Jutro wcze?nie rano rozpoczynamy powrót do Polski.
W trakcie powrotu, na lotniskach i w samolocie zaczynamy pisa? to podsumowanie. Najlepiej gdy si? nie odk?ada tworzenia relacji z podró?y bo po powrocie jest jeszcze mniej czasu na pisanie.

Podsumowanie:
Jeste?my zadowoleni z wyjazdu. By? krótki, owocny, cho? lista widzianych gatunków jest krótka. Napatrzyli?my si? na ptaki rurkonose, najbardziej na burzyka ?ó?todziobego, który by? zawsze liczny nad oceanem wokó? Madery. Uda?o nam si? zobaczy? sylwetki lataj?cych petreli maderskich nad koloni? l?gow? wysoko w górach, us?ysze? ich niesamowite g?osy, a nawet dokona? rozpoznania tego gatunku na oceanie. Pozosta?e endemity tak?e b?d? ozdob? na li?cie ?yciowej ka?dego z nas.

Lista zaobserwowanych gatunków:

krzy?owka Anas platyrhynchos – 26.06. – 1 samiec w porcie w Funchal (JB, IW); 28.06. – na zbiornikach pola golfowego na Porto Santo ??cznie oko?o 20 – 30 os.

mandarynka Aix sponsa – 28.06. – pole golfowe na Porto Santo ??cznie oko?o 20 os. w tym m?ode.

petrel maderski Pterodroma madeira – 29.06. – ??cznie kilkana?cie os. widzianych w po?wiacie ksi??yca. Jednego osobnika oznaczyli?my na podstawie zdj?? zrobionych podczas rejsu (28.06.) do Porto Santo.


petrel skromny Pterodroma desertas – 26.06 – jeden osobnik rozpoznany jako nale??cy do tego gatunku na zdj?ciach zrobionych podczas rejsu na wyspy Desertas.


petrel maderski Pterodroma madeira / petrel skromny Pterodroma desertas – Nieoznaczone do gatunku petrele widzieli?my 26.06 – ??cznie 4–5 os. w trakcie rejsu na Desertas; 28.06. – 2 os. w trakcie rejsu promem na Porto Santo.

tajfunnik cienkodzioby Bulweria bulwerii – 29.06 – ??cznie 20–30 os.w trakcie rejsu na Desertas; 28.06 – ??cznie do 20 os. w trakcie p?yni?cia promem na i z Porto Santo; 27.06. – w trakcie 2 godzinnego rejsu "Oceanodrom?" ??cznie do 10 os.; 30.06 – Porto Moniz – ??cznie do 5 os.


burzyk pó?nocny Puffinus puffinus – 27.06. – w trakcie rejsu "Oceanodrom?" 1 os; 28.06. w trakcie powrotu z Porto Santo – 1 os; 30.06. – Porto Moniz – ??cznie ok. 15 os.

burzyk ?ó?todziobyCalonectris diomedea borealis – powszechnie i licznie spotykany podczas wszystkich rejsów i obserwacji nad oceanem, np. w trakcie rejsu na Desertas ??cznie ponad 300 os., w trakcie obserwacji z brzegu w Porto Moniz – ??cznie  powy?ej 200 os.

czapla siwa Ardea cinerea – 28.06. – 3 os. Tanque Pond na Porto Santo

krogulec Accipiter nisus – 29.06. – 1 os. na punkcie widokowym ko?o Sao Jorge (AD, IW)

myszo?ów Buteo buteo harterti – 28.06. – 2 os. w rejonie pola golfowego na Porto Santo; 29.06 – 1 os. przy stacji botanicznej przy drodze 103; 30.06 – 1 os. w rejonie Encumeada (JB).

pustu?ka Falco tinnunculus canariensis – widziana w wielu miejscach, tak?e w Funchal. Cz?sta na Porto Santo.


kuropatwa czerwona Alectoris rufa – 27.06 – 3 os. – w rejonie Rochinha na Ponta de Sao Laurenco (JB, AD); 28.06. – 3 os. – na polu golfowym na Porto Santo (AD, IW).

przepiórka Coturnix coturnix – 30.06. – g?os s?yszany z drogi nr 110 na p?askowy?u Paul da Serra w rejonie skrzy?owania z drog? nr 209.

kokoszka Gallinula chloropus – 27.06. – koryto rzeki w Machico ??cznie 4 os.; 28.06. – Tanaque Pond – 20 os. na dnie wyschni?tego zbiornika.

?yska Fulica atra – 28.06. – ok. 20 os. na polu golfowym na Porto Santo.

mewa ?ó?tonoga Larus fuscus graellsii – 25.06 i 26.06 – 1 os.; 30.06. – 2 os. (w tym 1 z uszkodzonym skrzyd?em) – port w Funchal.

mewa roma?ska Larus michahellis atlantis – w okresie naszego pobytu licznie w Porcie w Funchal (??cznie do 1000 os. w ró?nym wieku), poza tym widywane w miejscach l?gowych w rejonie wysp Chao (Desertas), de Cevada (Sao Laurenco); równie? przelatuj?ce osobniki obserwowane pojedynczo wewn?trz wyspy; na Porto Santo – kilkana?cie os. w porcie oraz ok. 100 os. na polu golfowym. Pojedynczo lub w niewielkich grupach w ka?dym miejscu na wybrze?u.

rybitwa rzeczna Sterna hirundo – 30.06. – Porto Moniz – ??cznie 50 os. podczas seawatchingu; poza tym podczas ca?ego pobytu w marinach (Sao Vincente, Machico, Canical) obserwowano rodziny karmi?ce lotne ju? m?ode.


rybitwa bia?ow?sa Chlidonias hybrida – 28.06. – 1 ad. pole golfowe na Porto Santo (JB, AD, IW)

go??b maderski Columba trocaz – 29.06 – 4 os. w dolinie ko?o Faja da Nogueira w tym 2 obserwowane d?ugo w dobrych warunkach cho? z daleka.


jerzyk jednobarwny Apus unicolor – spotykany we wszystkich odwiedzanych przez nas rejonach Madery; tak?e na Porto Santo.

dudek Upupa epops – 28.06 – Porto Santo – 1 os. w rejonie g?ównego budynku na polu golfowym oraz grupa 6 os. w g??bi pola golfowego w pobli?u oczek wodnych.

?wiergotek kanaryjski Anthus berthelotii madeirensis – cz?sty na suchych obszarach Ponta de Sao Laurenco, niektóre osobniki w rejonach parkingów zupe?nie niep?ochliwe. Jedna para na wyspie Deserta Grande przy budynku parku narodowego.


pliszka górska Motacilla cinerea schmitzi – 27.06. – uj?cie rzeki Machico w Machico 6 os.; dalsze 2 os. w górze rzeki; 29.06. – 1 os. przy uj?ciu rzeki w Sao Vincente; 27.06. – kilka os. w porcie w Canical.


rudzik Erithacus rubecula – spotykany przez nas jedynie wewn?trz Madery, pojedyncze ptaki s?yszane.

kos Turdus merula cabrerae – spotykany wsz?dzie; równie? na Porto Santo.

kapturka Sylvia atricapilla heineken – rozpowszechniona na ca?ym obszarze Madery i Porto Santo.


zniczek maderski Regulus madeirensis – rozpowszechniony wewn?trz Madery w zadrzewieniach (nie tylko w drzewostanach iglastych); obserwowany równie? nisko; reaguje na stymulacj? g?osow? gatunków pokrewnych.


wróbel ?ródziemnomorski Passer hispaniolensis – widywany w miasteczkach Machico i Canical. Gnie?dzi si? w koronach palm w niszach tworzonych przez nasady li?ci. Spotykany te? na Porto Santo.


zi?ba Fringilla coelebs maderensis – cz?sta w zadrzewieniach wn?trza Madery.


kanarek Serinus canaria – rozpowszechniony na ca?ym obszarze Madery zarówno w siedliskach zadrzewionych jak i na obszarach otwartych np. na Ponta de Sao Laurenco; równie cz?sty na Porto Santo.


szczygie? Carduelis carduelis parva – spotykany w wielu miejscach zarówno na Maderze jak i na Porto Santo.

astryld falisty Estrilda astrild – 27.06. – kilka os. w?ród ro?linno?ci w korycie rzeki Machico.


 

WI?CEJ ZDJ?? PTAKÓW Z MADERY DO OBEJRZENIA W GALERII DO KTÓREJ ZAPRASZAM.