Teneryfa rodzinnie czyli powrót na Makaronezję (lipiec 2012)

hospital serif;”>Co prawda zima, przynajmniej kalendarzowa, w pe?ni to jednak pojawiaj? si? pierwsze przymiarki do wakacji. Biura podró?y kusz? promocjami, a ptasiarze jak co roku maj? dylemat, gdzie si? uda? na rodzinny wypoczynek, aby sp?dzi? jak najwi?cej czasu z bliskimi (naciski s? tutaj z regu?y du?e – znam to doskonale) a przy okazji uszczkn?? co? dla siebie, czyli zobaczy? jakie? nowe gatunki. Tak wi?c moja relacja z rodzinnych wakacji w minionym roku jest swego rodzaju propozycj? dla ptasiarzy na tegoroczne wakacje ;-).
Nasz wybór pad? na Teneryf? – jedn? z wysp w archipelagu Wysp Kanaryjskich. Korzystali?my (by?em wraz z ?on? i 4 letnim urwisem) z us?ug BP "Itaka". Musz? tutaj napisa?, ?e z biurem tym jechali?my ju? kolejny raz, i nie mam dotychczas negatywnych uwag co do organizacji pobytu. Wybrali?my hotel "BARCELO VARADERO" po?o?ony w Puerto de Santiago przy Playa de la Arena. Pobyt od 12.07. do 19.07.2012, wylot z Katowic. L?dowali?my na lotnisku Tenerife South.  
Teneryfa, tak jak wi?kszo?? wysp wchodz?cych w sk?ad Makaronezji czyli Wysp Szcz??liwych (tworz? je Wyspy Kanaryjskie, Madera, Wyspy Zielonego Przyl?dka, Azory i Wyspy Selvagens), jest do?? uboga w ilo?c gatunków, przynajmniej w okresie przypadaj?cym na nasze wakacje, ale ma kilka endemitów, które, w wi?kszo?ci, bez wysi?ku mo?na wyhaczy? przy okazji wycieczek w towarzystwie rodzinki.

Oczywi?cie korzystn? opcj? jest tutaj wypo?yczenie samochodu. Daje to mo?liwo?? swobodnego dysponowania w?asnym czasem i realizowania w?asnych pomys?ów na poznawanie wyspy.
Korzystali?my z wypo?yczalni "NAMCAR", poleconej nam w naszej recepcji (zni?ka dla go?ci hotelowych), po?o?onej dos?ownie kilkadziesiat metrów od hotelu. Wypo?yczylismy Fiata Pand? p?ac?c 27 euro za dzie? + 3 Euro ubezpieczenie. Paliwo kosztowa?o oko?o 1,10 Euro za litr benzyny 95, co niew?tpliwie by?o mi?ym zaskoczeniem.
Teneryfa nie jest du?a, praktycznie mo?na by?oby ja objecha? dooko?a w jeden dzie?. Drogi g?ówne s? dobre, ale bywa ?e bardzo kr?te, wszak to teren górzysty.

MASCA

Wyczytali?my, ?e to podobno jedno z najpi?kniejszych miejsc na wyspie, obawi?zkowy punkt ka?dego turysty. Wi?c uderzamy. Kiedy wje?d?am na drog? TF436 w Santiago del Teide odczuwam lekki niepokój. Droga pnie si? mocno w gór? ale co najistotniejsze (o czym przekona?em si? w drodze powrotnej) jest bardzo w?ska. Roztaczaj?ce si? panoramy pozwalaj? zapomnie? o lekkim strachu. Co jaki? czas zatrzymujemy si? na foto sesje. W?ród ska? ?migaj? jerzyki jednobarwne Apus unicolor.

Gospodarstwo przy drodze do Masca. Chyba nie ?yje si? tu ?atwo.

Ska?y, w?wozy, przepa?cie - w drodze do Masca

W dole Masca - nasz cel

 

W ko?cu docieramy do Masca. Okazuje si?, ?e to malownicza male?ka wioska (raptem oko?o 100 mieszka?ców) po?o?ona  pomi?dzy w?wozami na wysoko?ci ok. 600 m n.p.m. Droga, po której jechali?my wcze?niej, podobno powsta?a dopiero w latach sze??dziesi?tych ubieg?ego wieku, przedtem mo?na by?o dotrze? tu jedynie pieszo. No i w ko?cu surowy krajobraz nagich gór o?ywia popiskiwanie myszo?owa Buteo buteo insularum.

Myszo?ów Buteo buteo insularum

 

Na kamieniach przy drodze wygrzewaj? si? kanaryjki niebieskoplame Gallotia galloti, du?e endemiczne jaszczurki. Masca stanowi równie? punkt wyj?cia dla jednego z najs?yniejszych szlaków w?drówkowych wyspy, do "Barranco de Masca" – w?wozu Masca, którym mo?na zej?? do samego oceanu. My rezygnujemy.

Doros?y samiec kanaryjki niebieskoplamej Gallotia galloti

 

Centralnym punktem tej niewielkiej wioski jest placyk a na nim ogromne, roz?o?yste drzewo, daj?ce zbawczy cie?, bo s?o?ce daje si? we znaki, wszak mamy po?udnie. Cie? drzewa przyciaga równie? skrzydlatych. Oto w przeci?gu 10 minut na moj? "?yciówk?" powi?ksza sie o 2 nowe gatunki: ?wistunk? kanaryjsk? Phylloscopus canariensis i modraszke kanaryjsk? Cyanistes teneriffae. Oba gatunki endemiczne.

Modraszka kanaryjska Cyanistes teneriffae

 

Przy placyku znajduje si? równie? male?ki ko?ció?ek. Jak wyczyta?em mo?e si? w nim zmie?ci? jednocze?nie …… 8 osób !!!! Obok jednej z restauracji przy g?ównej drodze na znaku "zakaz wjazdu" wyjatkowo niep?ochliwy kruk Corvus corax. W drodze powrotnej nieprzyjemna sytuacja. Na w?skiej drodze prawie zaklinowa?em si? ze zje?d?aj?cym z góry autokarem. Stres ogromny bo przecie? samochód z wypo?yczalni. Zrobi? si? zator. W ko?cu, dzi?ki pomocy miejscowych kierowców, którzy pokazywali jakie mini ruchy wykonywa? kierownic? uda?o si? bez zarysowa? wyj?? z tej sytuacji. Co za ulga. Wracamy na g?ówna drog?. 

 

Park Narodowy PICO DEL TEIDE

Pico del Teide to szczyt o wysoko?ci 3 718 m n.p.m. Teide to w j?zyku Guanczów (pierwsi mieszka?cy wyspy) Piekielna Góra. Nazwa bardzo trafna wszak jest to wulkan, który jest nadal czynny (ostatnia erupcja w 1909 roku). Sto?ek wulkanu wida? praktycznie z ka?dego miejsca wyspy. Wybieramy dojazd drog? C823, która wije sie serpentynami przez piniowe lasy wyros?e na wulkanicznej lawie.

Piniowe lasy na lawie. W dali Gomera - kolejna wyspa archipelagu.

Pico del Teide w ca?ej okaza?o?ci

 

Po pewnym czasie droga przestaje pi?? si? w gór?. To znak, ?e doje?dzamy do wielkiej "równiny" Las Cañadas, która jest niczym innym tylko ogromn? kalder?. Jeste?my na wysoko?ci oko?o 2 000 m n.p.m. Krajobraz i?cie ksi??ycowy.  Wulkaniczne ska?y przybieraj? niesamowite kszta?ty i barwy. Dok?adniej przyjrzymy si? im jutro. Do naszego hotelu wybieramy droge przez Vilaflor. Przy drodze spotykamy ma?o p?ochliw? turkawk? Streptopelia turtur. Gatunek ten spotyka?em w ró?nych miejscach wyspy, równie? w?ród zadrzewie? na terenie naszego hotelu.

Ksi??ycowy krajobraz

Turkawka Streptopelia turtur - z tak bliska u nas nie do pomy?lenia

 

Nast?pnego dnia ponownie przez Vilaflor wspinamy si? w kierunku Pico del Teide. Upa? doskwiera pomimo cienia piniowych lasów. Wszystko "suche jak pieprz". Zatrzymujemy si? na wielkim miejscu piknikowym Las Lajas, oko?o 10 km od Vilaflor. Z trip raportów wyczyta?em, ?e jest to dobre i pewne miejsce do zobaczenia zi?b kanaryjskich Fringilla teydea. I rzeczywi?cie po chwili widz? samczyka, który przyfrun?? do wodopoju. Za chwil? pojawiaj? si? inne osobniki. S? ma?o p?ochliwe. Z innych ptaków obserwuj? w tym miejscu dzi?cio?a du?ego Dendrocopos major .

Samiec zi?by kanaryjskiej Fringilla teydea

 

Jedziemy dalej. Strach pomy?le? co by si? sta?o gdyby tu si? zacz??o pali?. Docieramy ponownie do Las Cañadas. Du?o turystów, no tak przecie? zacz?? si? weekend. Podziwiamy kszta?ty formacji skalnych. Przy jednym z parkingów na suchym krzewie dzierzba saharyjska Lanius elegans koenigi – kolejny gatunek do "?yciówki".

Formacje skalne przybra?y niezwyk?e kszta?ty

Dzierzba saharyjska Lanius elegans koenigi

 

W ko?cu doje?d?amy do podnó?a wulkanu. Na szczyt mo?na dotrze? kolejk? linow? za 25 Euro. Nie ma dobrej widoczno?ci wi?c pozostajemy na dole. Zatrzymujemy si? co jaki? czas na ogl?danie panoram, ale powoli obieramy kurs powrotny do hotelu. Oddalaj?c si? od wulkanu del Teide co jakis czas zerkam za siebie czy ze sto?ka nie zaczyna unosi? si? dym. Podobno, tak twierdz? wulkanolodzy, ?wi?ta góra Guanczów ma przemówi? ponownie w obecnym tysi?cleciu. Na szcz??cie nie b?dzie to jednak teraz, a dym, owszem tyle ?e nie wulkaniczny, b?dzie nam towarzyszy?, co sie mia?o okaza? niebawem, przez nast?pne dni.

Jeste?my trzeci dzie? wi?c pora w ko?cu zapozna? si? z oceanem. Niew?tpliw? atrakcj? Teneryfy s? czarne pla?e przy niewielkich zatoczkach wciskaj?cych sie w skaliste wybrze?e.

Czarny piasek? I to na pla?y? - a jednak 🙂

Pla?a (nie wa?ne czy czarna czy ?ó?ta) + woda = rado?? dziecka. Bezcenne 🙂

 

LORO PARK czyli co? dla dzieci (i nie tylko)

W niedziel? wybieramy si? na kolejn? wycieczk?. Najpierw odwiedzamy miejscowo?? Icod gdzie ro?nie tysi?cletnie (podobno) drzewo smocze. W ca?ej okaza?o?ci mo?na podziwia? go z placu przy ko?ciele (wersja darmowa) albo wej?? do niewielkiego ogrodu botanicznego (bilet 4 euro). Korzystamy z obu wersji :-).

Dragon Tree czyli smocze drzewo, a poprawnie smokowiec (Dracaena draco L.) - endemit. . Podobno ma 1000 lat.

 

Na terenie ogrodu ?wistunki kanaryjskie, rudziki Erithacus rubecula, kosy Turdus merulaszczyg?y Carduelis carduelis i sierpówki Streptopelia decaocto w tym okaz leucystyczny (a mo?e to leucystyczna cukrówka wszak podobno jest te? obecna na Teneryfie jako gaunek reintrodukowany).

Leucystyczna sierpówka a mo?e cukrówka ? - ja si? poddaj? 🙂

 

Loro Park to ogród zoologiczny i botaniczny czyli 2 w 1 zlokalizowany w Puerto de la Cruz . Niestety wst?p jest koszmarnie drogi (33 Euro osoba doros?a i 22 Euro za dziecko od 5 lat; tu zaoszcz?dzili?my – Tobiasz mia? 4 lata i wszed? za darmoszk?) ale po obejrzeniu wychodzimy w prze?wiadczeniu ?e warto by?o. Co ciekawego? Kapitalnie przedstawione pingwiny, przebogata kolekcja papug, w niektórych miejscach chodzi si? po ogromnych wolierach, gdzie ptaki fruwaj? mi?dzy lud?mi, kolekcja storczyków, pawilon z gorylami zaraz przy samym wej?ciu, no i akwaria z pokazem tresury delfinów (?wietna) i orek (mniej atrakcyjna). W Loro Park te? wiele innych atrakcji na pograniczu weso?ego miasteczka (niestety p?atne osobno). Troszk? sp?ukani z waluty wracamy po pe?nym atrakcji dniu do naszej bazy.

Scenka z pokazu tresury delfinów

Marmozeta bia?oczelna Callithrix geoffroyi

 

GOMERA

W poniedzia?ek rano, po wyj?ciu z pokoju, czujemy intensywna wo? spalenizny, na chodnikach hotelowych pe?no sadzy  a niebo przykrywa dym. Sta?o si?. W nocy w okolicy Vilaflor wybuch? po?ar, który, co nie dziwi, bardzo szybko obj?? znaczne obszary lasów piniowych. Co chwila wida? buchaj?ce p?omienie ognia. Sytuacja robi si? nieciekawa. Co prawda to jednak daleko od nas niemniej jednak trudno przewidzie? jak potoczy si? dalszy rozwój wypadków. Nie ruszamy si? zbyt daleko od hotelu. Z ptaków, które chcia?bym jeszcze zobaczy? pozosta?y mi 2 gatunki endemicznych go??bi: go??b laurowy Columba junoniae i go??b kanaryjski Columba bollii, na które mia?em si? wybra? w rejon Garachico, gdzie w pozosta?o?ciach lasów wawrzynowo – wrzo?cowych ptaki te mia?y przebywa?. Po?ar, który mam wra?enie, ?e si? rozprzestrzenia coraz bardziej, w akcji zaczynaj? pojawia? si? samoloty,  zmusza nas do zmiany planów. Postanawiamy pop?yn?? na Gomer?. Tam te? wystepuj? te go??bie, a Gomera s?ynie z du?ych, znacznie wi?kszych ni? na Teneryfie, obszarów prastarych lasów wawrzynowych. Pozostaje na szybko zdoby? informacj? jak tam dotrze?. Wieczorem mamy ju? gotowy plan ekspresowego desantu na Gomer?. Z wiadomo?ci telewizyjnych, które na ?ywo relacjonuj? to co si? dzieje w rejonie Vilaflor wiemy, ?e ewakuowano ju? 2 tysiace osób.

Nast?pnego dnia rano meldujemy si? na przystani promowej w Los Cristianos, sk?d o godzinie 8:45 wyruszamy promem firmy "ARMAS" ku San Sebastian na Gomerze. Rejs ma trwa? raptem 40 minut za bilet zap?acili?my co? oko?o 38 Euro. Po opuszczeniu przystani zaczyna buja? do?? pot??nie, fale rozpryskuj? si? zalewaj?c tych co próbuja podziwia? uroki Atlantyku z pok?adu. Znajduj? w ko?cu jakie? os?oni?te miejsce i próbuje wypatrze? co? z ptactwa. Udaje mi sie zobaczy? jedynie kilkana?cie burzyków du?ych Calonectris borealis.

Gomera z góry wygl?da jak ko?o rowerowe; okr?g?y kszta?t wyspy i w?wozy uk?adaj?ce si? jak szprychy

Burzyk du?y Calonectris borealis

 

Zdecydowali?my si? na szybki objazd wyspy, mamy tylko kilka godzin aby stawi? sie w porcie gotowi do drogi powrotnej. Docieramy do Parku Narodowego de Garajonay i odwiedzamy dolin? El Cedro. Endemicznych go??bi nie widz? chocia? raz s?ysz? z g?stwiny wawrzynów trzepotanie skrzyde?. Czy?by to mia? by?, tak jak to opisano w Collinsie, go??b kanaryjski ? Niestety mimo usilnych poszukiwa? nie spotykam ?ród?a tego trzepotania. Z endemitów widz? zi?by kanaryjskie i ?wistunki kanaryjskie. Z go??bi jedynie go??bie skalne Columba livia. W swoich zapiskach z trip raportów znajduj? nazw? Bar Carbonara, sk?d endemiczne go??bie mo?na podobno obserwowa? z tarasu restauracji. Wracamy, bo miejsce to przejecha?em. Jad? ju? znacznie wolniej, w ko?cu jest ten obiekt. Niestety knajpa nieczynny. Plajta ??? No có? parkuje samochód na poboczu. Po kilku minutach mojego oczekiwania nagle zauwa?am du?ego, ciemnego go??bia, który zlatuj?c ze stromego zbocza z du?? szybko?ci? przecina nitk? drogi i l?duje w g?stej koronie jakiego? drzewa. I tyle go widz?. Zauwa?y?em jedynie bardzo jasny, w promieniach s?o?ca wydawa? si?, ?e jednolicie ubarwiony, ogon. To mo?e by? tylko go??b laurowy !!!!! Niestety  dokumentacji zdj?ciowej nie b?dzie. Lipiec to nie jest chyba zbyt dobry czas na obserwowanie tych go??bi.

Wn?trze lasu wawrzynowego w PN de Garajonay

Opieka rodzicielska u ?wistunek kanaryjskich Phylloscopus canariensis

Siedliska endemicznych go??bi na Gomerze

 

Wracamy drog? TF711 przez Agulo do portu. Nie zd??ymy ju? pos?ucha? unikalnego j?zyka gwizdanego el silbio, z którego Gomera s?ynie. Mo?e jeszcze kiedy? ? Przecie? pozosta? jeszcze do zobaczenia go??b kanaryjski :-).

Wyjazd na Gomer? by? ostatni? nasz? dalsz? wycieczk? podczas tego pobytu. Nastepnego dnia rano oddajemy samochód. Ostatni dzie? sp?dzamy w otoczeniu hotelu, korzystaj?c z czarnych pla?. Jutro trzeba b?dzie powiedzie?  Adios Tenerife.

 

Lista gatunków ptaków widzianych podczas tego pobytu (gwiazdk? oznaczone gatunki "?yciowe"):

burzyk wielki Calonectris borealis

myszo?ów Buteo buteo insularum

mewa roma?ska Larus michahellis atlantis

go??b skalny Columba livia

go??b laurowy Columba junoniae *

turkawka Streptopelia turtur

sierpówka Streptopelia decaocto

jerzyk jednobarwny Apus unicolor

dzi?cio? du?y Dendrocopos major canariensis

dzierzba pustynna Lanius elegans koenigi *

kruk Corvus corax

modraszka kanaryjska Cyanistes teneriffae *

?wistunka kanaryjska Phylloscopus canariensis *

kapturka Sylvia atricapilla

rudzik Erithacus rubecula

kos Turdus merula cabrerae

?wiergotek kanaryjski Anthus berthelotii

zieba kanaryjska Fringilla teydea *

szczygie? Carduelis carduelis

kanarek Serinus canaria

wróbel ?ródziemnomorski Passer hispaniolensis