SPITSBERGEN – magiczna północ (czerwiec 2013)

Spitsbergen czyli „Ostre Góry”, tak nazwali Holendrzy wyspy, które ujrzeli w 1596 roku. Nazwa jak najbardziej trafna. Któż czytając relacje polarników i podróżników z tej części świata nie marzył aby się tam znaleźć. Okazuje się, że w dzisiejszych czasach nie jest to takie trudne, choć cały czas wydaje się, że to już jest kraniec świata. Dla każdego przyrodnika bez wątpienia to miejsce magiczne a ptasiarzowi wypada je odwiedzić chociażby dla zobaczenia mewy modrodziobej, o której gdzie indziej, bardziej na południe, można tylko pomarzyć.

ostre gory
„Ostre góry” – widok na drugą stronę Isfjordu.

Uczestnicy: Stanisław i Tobiasz Czyż (ten drugi, pięciolatek, dla którego był to pierwszy wyjazd pod namiot) oraz Irek Woźniak

Termin: 24.06 – 01.07.2013

To okres początku arktycznego lata. Tundra powoli zaczynała się barwić. Z każdym dniem przybywało skalnic, lepnic, maków (niestety nie znam się na roślinkach). Niektóre gatunki ptaków były w trakcie wysiadywania jaj, inne dopiero je znosiły a u edredonów pojawiały się pierwsze pisklaki. W sumie wybrany przez nas termin okazał się być niezłym, chociaż w fazie przygotowań do wyjazdu trochę się obawiałem czy to nie będzie zbyt wcześnie.

Kwiat 01

Kwiat 1

kwiat01

Kwiat02

kwiatek 2

kwiatek

Przelot

Longyearbyen (stolica prowincji) znajduje się na Spitsbergenie Zachodnim (Vestspitsbergen) wchodzącym w skład archipelagu Spitsbergen przynależnego do norweskiej prowincji Svalbard. Co bardzo ważne: loty do Longyearbyen są traktowane jako międzynarodowe i pasażerowie przechodzą normalną odprawę paszportową (na dowód osobisty się nie poleci – strefa Schengen nie działa).  Korzystaliśmy z usług dwóch przewoźników: Kraków – Oslo – Kraków linie Norwegian, Oslo – Longyearbyen – Oslo linie SAS. Obsługa OK, ale lepiej jednak zdecydować się na wybór jednego, chociażby z uwagi na bagaż główny, który trzeba było w Oslo odbierać i nadawać na nowo (Norwegian nie współpracuje z SAS), no i kwestia chyba najważniejsza – skomunikowanie połączeń. Dla nas oznaczało to w drodze powrotnej dodatkową dobę na lotnisku w Oslo + zakup biletów na nowo do Krakowa.

Poruszanie się

Wybraliśmy opcję zdecydowanie najdroższą ale chyba najwygodniejszą. Wypożyczyliśmy samochód (Jeep Patriot 4×4) w firmie Arctic Autorent AS (wcześniejsza rezerwacja przez internet http://www.autorent.no). Przewaga samochodu nad innymi, tańszymi sposobami (np. rower), jest oczywista: można przeczekać załamania pogody, prowadzić obserwacje będąc osłoniętym od wiatru (bezcenne), fotografować ptaki z bliska no i jakby bardzo chcieć można zaoszczędzić na noclegu śpiąc w samochodzie ;-).

Sieć dróg jest tutaj bardzo uboga, raptem około 12 – 15 km od Longyearbyen w kierunku wschodnim wzdłuż doliny Adventdalen i około 8 – 10 km w kierunku zachodnim a następnie południowym od stolicy wzdłuż wybrzeża mniej więcej do ujścia rzeki  Bjorndalselva. Do tego jakieś, co najwyżej, 2-3 km odcinki dróg dojazdowych do kopalni (w kierunku płaskowyżu) no i niewielka sieć ulic w stolicy. Ale chociaż sieć dróg jest uboga my zrobiliśmy około 350 km ;-). Cena paliwa: ON – ok. 8,5 NOK za litr. Map nie kupowaliśmy. Korzystaliśmy z map otrzymanych w IT a ponadto można pokombinować i wydrukować mapy ze strony  www.toposvalbard.npolar.no/ (na zasadzie zrzutów z ekranu komputera).

dolina Adventdalen
Dolina Adventdalen
dolina Adventdalen1
Tu zaczyna się Adventfjorden
spitsbergen-map2
Z ogromnego obszaru Spitsbergenu uszczknęliśmy odrobinkę 😉 (to ta czerwona ledwie dostrzegalna linia). Wystarczyło aby zobaczyć te ptaki, które chcieliśmy.

 

Nocleg i wyżywienie

Wybraliśmy  opcję najtańszą czyli camping. Pole namiotowe położone tuż przy lotnisku (około 400 metrów) przy tzw. „Ptasiej Lagunie”. Budynek campingu praktycznie dostępny przez całą dobę, doskonale wyposażony (kuchnie elektryczne, czajniki, talerze, kubki,  kieliszki ;-), sztućce etc.). Węzeł sanitarny OK. Prysznice z ciepłą wodą na żetony (10 NOK = 6 minut gorącej wody, w umywalkach ciepła woda bez opłat 😉 ). NIE MA TELEWIZORA – HURRA !!!! Wi-Fi BRAK – ŁEEEEEE!!! Więcej o campingu na stronie www.longyearbyen-camping.com (tam też mnóstwo informacji o Spitsbergenie). Można wcześniej zamówić namiot, karimatę i nawet śpiwór na miejscu, tak więc odpada obciążanie bagażu. Zaoszczędzone w ten sposób kilogramy lepiej zapełnić jedzeniem. Ceny jedzenia w marketach – pomimo, że Svalbard z uwagi na strefę wolnocłową jest podobno tańszy niż kontynentalna Norwegia – koszmarnie drogie. Przykładowe ceny z marketu: chleb 28,90 – 36 NOK;  jajka (12 dużych) – 52,90 NOK; mleko 18,90 – 28,90 NOK; ziemniaki (z Izraela) 28,90 NOK za 1 kg; jabłka 34,90 – 36,90 NOK za kg; woda mineralna Aqua D’or 1,5 l – 10 NOK;

Camping
Pole namiotowe (na pierwszym planie namioty do wypożyczenia), budynek główny oraz codzienni goście – bernikle białolice
Ptasia Laguna o północy
„Ptasia Laguna” o północy.

 

Pogoda

Pogoda bardzo zmienna. Przed wyjazdem śledziłem prognozy pogody na stronie www.yr.no/place/Norway/Svalbard/Longyearbyen/. Nie były optymistyczne – ciągłe zachmurzenie i temperatura w granicach 2 – 4 st. C. Ale później zorientowałem się, oglądając faktyczną pogodę jaka była, że przede wszystkim temperatury były o kilka stopni wyższe od tych prognozowanych. Przestałem zaglądać na tą stronę, żeby się nie stresować (głównie chodziło o Tobiasza – no i obawy coby się nie rozchorował). Temperatury podczas naszego pobytu były w ciągu doby dość stałe, najczęściej w granicach 5 – 7 stopni (różnica 1 -2 stopnie między rankiem a „nocą”). Trzeba było przyzwyczaić się do wiatru. Nie mieliśmy w tym czasie jakiś ciągłych opadów deszczu, a 2 dni były przepiękne – słońce, temperatura ponad 10 st. i słaby wiaterek.

Ptaszenie

Informację o ptakach i miejscach na ptaki czerpałem ze strony www.svalbardbirds.com oraz znalazłem fajny trip raport Fina Jukki Hintikka www.tarsiger.com/images/pirpa/pirpa_spitsbergen06/Birding%20in%20Spitsbergen.pdf. W okresie tutejszego lata nie trzeba się nigdzie spieszyć z obserwacjami. Nie grozi nam, że się ściemni. Ptaki dostępne są 24 godziny na dobę w dobrym oświetleniu :-). Oczywiście są dostrzegalne zmiany w ich aktywności, ale ptaki przecież nie znikają, co najwyżej śpią sobie na wodzie czy na brzegu w godzinach „wieczorno-nocnych”. Według mnie nie ma sensu „wbijać się” w głąb wyspy, bo pewnie nie zobaczy się więcej gatunków niż pozostając w okolicach Longyearbyen.

Ptasie miejsca

W zasadzie ptaki są tutaj wszędzie, chociaż nie są to jakieś przytłaczające ilości. Żeby zobaczyć trochę gatunków trzeba się troszkę poprzemieszczać.

  1. Na campingu wśród namiotów pasły się bernikle białolice, gnieździł się wydrzyk ostrosterny a na budynku (podobnie jak nasz kopciuszek) gniazdo miała śnieguła. Camping przylega do tzw. „Ptasiej Laguny”. A na niej codziennie setki mew trójpalczastych (przylatywały się tutaj m.in. „kąpać”), bernikle białolice (gniazda), edredony, lodówki, nury rdzawoszyje (para), płatkonóg płaskodzioby (1×1 os.), turkan (para ale bez gniazda), mewy blade, biegusy morskie, sieweczka obrożna i rybitwy popielate (lęgowe).
    IMG_0743_cr
    Para turkanów na „Ptasiej Lagunie”

    gavia stellata
    Nur rdzawoszyi na „Ptasiej Lagunie”
  2. Miejsce na alczyki to niewątpliwie skały i piarżyska od Vestpynten do doliny Bjorndalselva. Setki ptaków, czasami siadają na piargach w miarę blisko drogi i wtedy można je próbować podchodzić.
    alczyki miejsca gniazdowania
    Miejsca gniazdowania alczyków

    alczyki
    Alczyki w locie
  3. Kolonia lęgowa edredonów przy drodze zaraz za Longyearbyen, przy zagrodach dla psów. Ponad 100 par edredona, 2 pary mewy bladej a czasami zajrzy …. mewa modrodzioba.
    edredon znak
    O zbliżaniu się do kolonii informują znaki drogowe
    edredon kolonia
    Fragment kolonii edredonów pod „okiem” gniazdujących przy niej mew bladych
    edredon fan club
    Wysiadujące kaczuchy mają swój „fan club” 😉

    modrodzioba
    Czasami trafi się i taki gość – mewa modrodzioba (gatunek marzenie, a marzenia się czasami spełniają 🙂 )
  4. Dolina Adventdalen – szeroka dolina z obszarami podmokłymi, wzdłuż której biegnie droga a z niej fajnie ogląda się ptaki. My spotykaliśmy tu m.in. całą masę biegusów morskich, turkany, gęsi krótkodziobe, bernikle białolice, biegusy zmienne i barwnego płatkonoga płaskodziobego
    CALMAR_1
    Biegus morski (spotykaliśmy dużo ptaków z różnych gatunków z obrączkami więc jest okazja do „wykazania się” a norweska stacja odpowiada bardzo szybko)

    platkonog
    Samica płatkonoga płaskodziobego (świetnie reaguje na stymulację)
  5. Fjordy: Isfjorden i Adventfjorden – miejsca na typowe gatunki morskie bez trudu obserwowane z brzegu: m.in. maskonury, nurzyki polarne no i fulmary
    petrel
    Fulmar w locie

    nurzyki polarne
    Nurzyki polarne

 

LISTA ZAOBSERWOWANYCH GATUNKÓW: 

(nazwy geograficzne zgodne z mapa topograficzną http://toposvalbard.npolar.no/)

  1. gęś krótkodzioba Anser brachyrhynchus – 25.06 – stado 8-10 os. zlatujące z doliny Bolterdalen w dolinę Adventdalen; 2 os. żer. blisko drogi w dolinie Adventdalen; 2 os. przy drodze do koplani nr 7.; 28.06. – 3 os. żer przy rzece Todalselva; 7 os. w locie w rejonie Bjorndalselva; 30.06 – 7 os. w locie nad Isfjordem
  2. bernikla białolica Branta leucopsis – liczna, spotykana wzłuż tras przejazdów w stadach do kilkunastu osobników. Na lagunie przy campingu 2 pary lęgowe. W dniu 29.06. samica z 2 pisklętami przy ujściu Adventelva.
  3. czernica Aythya fuligula – 25.06 – 2 os. w rejonie portu w Longyearbyen; 29.06.- 2 os. w ujściu Adventelva;
  4. edredon Somateria mollissima – bardzo liczny, spotykany zarówno na wodach i brzegach fjordów jak i na rozlewiskach i oczkach wodnych na śródlądziu. Kolonia lęgowa licząca ok. 100 gniazd przy drodze między zagrodami psów zaprzęgowych (atrakcja turystyczna). W okresie naszego pobytu zaczęły się kluć pisklęta.
  5. turkan Somateria spectabilis – 25 – 28.06 para na lagunie; 26.06 – 1 samiec żerujący przy drodze na rozlewiskach w dolinie Adventdalen na wysokości zbiornika Isdammen, w kierunku którego odleciał;  28.06 – 2 samce przy ujściu rzeki Endalselva do Isdammen (bagna Dammyra); 29.06 – łącznie 5 samców przy ujściu Adventelva;
  6. lodówka Clangula hyemalis – spotykana rzadko; 25.06. i 29.06 – para na lagunie; codziennie wzdłuż wybrzeża na wodach fjordów pojedynczo lub w kilkuosobniczych grupach.
  7. pardwa górska Lagopus muta – 25.06. – para w drodze do Bjorndalen; 1 samiec w locie w rejonie kolonii alczyków; 30.06. – para przy drodze do kopalni nr 3 u wylotu doliny Blomsterdalen
  8. nur rdzawoszyi Gavia stellata – para 25 – 29.06. na lagunie (budująca gniazdo); 28.06. – 5 os. na Isdammen; 29.06. – 1 os. w ujściu Adventelva.
  9. fulmar Fulmarus glacialis – codziennie widywany w ilościach do 100 os. w trakcie przelotów wzdłuż linii brzegowej Isfjordu. Być może lęgowy na klifie w ujściu Bjorndalselva. Zdecydowana większość osobników odmiany ciemnej.
  10. sieweczka obrożna Charadrius hiaticula – 25.06. – 2 os. na lagunie; 25.06. w dolinie Adventdalen pojedynczo łącznie 5 os.; 30.06 – 1 os. przy lagunie
  11. biegus morski Calidris maritima – licznie spotykany przede wszystkim w dolinie Adventdalen (skupiska po kilkanaście osobników); mniej liczny wzdłuż wybrzeży fjordów, na lagunie co najwyżej kilka osobników przez cały okres.
  12. biegus zmienny Calidris alpina – 26.06. – w dolinie Adventdalen maksymalnie do 5 os. ; 29.06. – 1 os.
  13. płatkonóg płaskodzioby Phalaropus fulicarius – 25.06 – w dolinie Adventdalen łącznie 3 os; 26.06. w tym samym miejscu 1 os.; 29.06. – 1 os. na lagunie.
  14. wydrzyk tęposterny Stercorarius pomarinus – 28.06. – 1 os. w locie wzdłuż linii brzegowej Isfjordu;
  15. wydrzyk ostrosterny Stercorarius parasiticus – spotykany w pojedynczych parach wzdłuż wybrzeża i doliny Adventdalen; 27.06 – gniazdo z 1 jajem ok. 100 m od campingu.
  16. mewa blada Larus hyperboreus – 25.06. – 2 gniazda w kolonii edredona; poza tym spotykana w grupach do kilku ptaków zarówno wzdłuż wybrzeży fjordów jak i wewnątrz doliny Adventdalen.
  17. mewa trójpalczasta Rissa tridactyla – bardzo liczna; na lagunie gromadziła się codziennie w ilości ok. 200 os. Kolonia lęgowa na klifie w ujściu  Bjonrndalselva.
  18. mewa modrodzioba Pagophila eburnea – 25.06. – 1 os ad (obrączkowany) początkowo przy ujściu Adventelva, później przeleciał w rejon kolonii edredona, gdzie przebywał kilka minut. 26.06. – 2 os. ad. (oba obrączkowane) na Isdammen, gdzie przesiadywały na dachu budynku hydrotechnicznego.
  19. rybitwa popielata Sterna paradisaea – bardzo liczna; gniazda nawet wśród zabudowań i bezpośrednio przy drogach w Longyerbyen; wszystkie gniazda na etapie składanie i wysiadywania jaj.
  20. nurzyk polarny Uria lomviacodziennie w grupach po kilka ptaków na obu fjordach, niekiedy blisko linii brzegu; lęgowy na klifie w ujściu Bjorndalselva.
  21. nurnik Cepphus gryllecodziennie  pojedynczo lub po kilka ptaków, głównie na Adventfjorden. Niekiedy też blisko portu.
  22. alczyk Alle alle – bardzo liczny na skałach i piarżyskach w drodze do Bjorndalen jak i w samej dolinie Bjorndalen.
  23. maskonur Fratercula arctica – codziennie do kilku osobników, z reguły pojedynczo lub po 2 os. głównie na wodach Adnentfjordu; 26.06. – 4 os. na Adventfjorden;
  24. śnieguła Plectrophenax nivalis – jedyny napotkany wróblak; rozpowszechniona zarówno wśród zabudowy jak i w tundrze; 26.06. – gniazdo z 3 pull. na budynku campingu;

 

WIĘCEJ ZDJĘĆ PTAKÓW TRADYCYJNIE W GALERII. ZAPRASZAM.