Barwny świat Maghrebu czyli MAROKO oczami ptasiarza (2013)

maroko_ikonka

Maroko jest dla przeciętnego Europejczyka bardzo egzotycznym krajem. Bliskość Starego Kontynentu, łatwość dotarcia i poruszania się po Maroku, sprawia, że w ostatnich latach to bardzo popularna destynacja. Także wśród Polaków. Większość naszych rodaków poznaje Maghreb przez pryzmat mniej lub bardziej luksusowych hoteli na wybrzeżu, szczególnie w Agadirze. Ale coraz częściej i śmielej ruszamy także w mniej turystyczne obszary – po przygodę.

Położenie Maroka, jego klimat, różnorodność siedlisk a przede wszystkim Sahara sprawia, że dla obserwatorów ptaków to istne Eldorado, szczególnie jeżeli chodzi o gatunki pustynne. Również polscy ptasiarze coraz częściej docierają na ten skraj Zachodniej Palearktyki.

„Goniąc za ptakami”, po 25 latach, wróciłem do Maroka. Tego Maroka, które zapamiętałem jako kraj różnorodnych krajobrazów, sympatycznych ludzi, pełnych gwaru ulic, barwnie ubranych kobiet, straganów z usypanymi w kopce w pełnej palecie barw przyprawami, wykrzykujących Adhan muzeinów (szczególnie wkurzające o świcie), wąskich, pełnych tajemniczości uliczek za murami medin wypełnionych rzemieślnikami nawołującymi do odwiedzenia ich sklepików, przepyszne, syte zupy z przyulicznych garkuchni. W pamięci też miałem obraz biednych, bardzo biednych wiosek i ich mieszkańców, zagubionych gdzieś w górach Wysokiego Atlasu czy na obszarach pustynnych. Na pewno przez te ćwierć wieku zaszło tu wiele zmian, szczególnie w dużych miastach. W rzeczywistości jednak z każdą upływającą godziną mojego „odkrywania Maroka na nowo” coraz częściej napotykałem obrazy, dźwięki i zapachy doskonale znane mi z przeszłości.

Termin:

25.11. – 06.12.2013

Uczestnicy:

Stanisław Czyż, Paweł Kołodziejczyk, Michał Zawadzki, Maciej Kowalski i Marian Domagała

Trasa:

Marrakesh – Oukaimeiden – Asni – Marrakesh – Chichaoua – Essaoura – Cap Beddouza – Oualidia – Sidi Yaya Zaer – Mehdia – Sidi Boughaba – Larache – Oued Loukkos – Merdja Zerga – Dayet Aoua – Zeida – Errachidia – Rissani – Erg Chebbi – Boumalne du Dades – Agadir – Tamri – Marrakesh (łącznie 3517 km).

Plan naszej wyprawy przygotował Maciek Kowalski. Chwała mu za to. Odwalił kawał dobrej roboty. Bazując na opracowaniach Dava Gosneya: „Finding Birds in Morocco: the deserts” (2009) i  „Finding Birds in Morocco: coast and mountains” (2011), Patrica i Fedory Bergier „A Birdwatchers’ Guide to Morocco” (2003) oraz kilkunastu trip raportach i relacji uczestników dwóch grup polskich ptasiarzy, którzy byli w Maroku w zimie 2012/2013 otrzymaliśmy od Maćka gotowy „produkt”, szczegółowo opisujący dzień po dniu naszą zakładaną trasę oraz jakie ptaki mamy szansę zobaczyć w każdym punkcie trasy.

mapa

Koszty:

Przelot na trasie Berlin – Marakesh – Berlin – około 600 PLN.

Wstępnie założyliśmy, że na samym początku wyprawy, juz po wylądowaniu w Maroku, składamy się po 300 Euro. W tym miały być koszty wynajęcia samochodu, paliwo, noclegi. Okazało się jednak, że weszło w to praktycznie jeszcze wyżywienie i koszty usług przewodnickich :-). Trzeba też zaznaczyć w tym miejscu, że mieliśmy duży zapas konserw z Polski :-).

Zakwaterowanie: korzystaliśmy z tanich hoteli, zakładając przed wyjazdem, że na nocleg przeznaczamy max 130 DH na osobę. W jednym przypadku, w Oukaimeiden, spaliśmy w prywatnym domu a w dalszej części podróży, dwukrotnie spędziliśmy noce w samochodzie („pod chmurką”). Lista hoteli z których korzystaliśmy:

Marakesh – Hotel „Al Bouhaira” – pokój 2 os. = 150 DH

Safi – Hotel „Assif” – pokój 2 os. = 372 DH

Larache – Hotel „Malaga” (nie zapisałem cen 🙁 )

Moulay Bousselham (Merdja Zerge) – Camping „Flamants Loisir” – bungalow cały = 350 DH

Rissani, Hotel „Silij Massa” – pokój 2 os. = 220 DH (2 noce)

Boumalde Dades, Hotel „Almanader” – 2 pokoje (2 i 3 os.) = (łącznie) 600 DH

Standard pokojów jest taki sobie. Niekiedy jakieś tam (pojedyncze) prusaki czy karaluchy. Generalnie w miesiącach zimowych jest…zimno, a nawet bardzo zimno. Oni nie znają tutaj centralnego ogrzewania :-). Z ciepła wodą też bywają problemy. Najczęściej, jak pokój na wyższym pietrze, trzeba zlać hektolitry zimnej wody aby coś może poleciało cieplejszego.

Z innych kosztów: autostrada na odcinku Agadir – Marakesh = 66 DH. Poniesione wydatki przedstawione są również w relacjach dziennych.

Waluta: wbrew wcześniejszym ostrzeżeniom wymieniliśmy pieniądze na lotnisku po kursie 1 Euro = ok.11 DH, w punkcie pocztowym. I chyba na tym wiele nie straciliśmy, o ile w ogóle ;-).

 

25.XI – POCZĄTEK

Lądujemy bez opóźnień na lotnisku Menara w Marrakeshu. W oczekiwaniu na nasze bagaże odhaczamy pierwszego marokańskiego ptaka: trznadla saharyjskiego, który fruwa sobie swobodnie po hali lotniska. Po odprawie granicznej szukamy wypożyczalni samochodów prowadzonej przez niejakiego Omara, z którego usług korzystali wcześniej nasi ptasiarze. W jego odnalezieniu pomaga nam policjant z lotniska. Omar Hamidi prowadzi wypożyczalnię Afrique Morocco Rent oferuje nam kilka marek samochodów, z których możemy zmieścić się tylko w Kia Soul. Decydujemy się, chociaż auto ma problem z odpaleniem i trzeba go popchnąć. Zresztą czynność ta będziemy jeszcze powtarzać wielokrotnie podczas naszej wyprawy. Udaje się wynegocjować cenę na 40 Euro za dzień.

WP_20131125_002_01
Omar (pierwszy z lewej) przygląda się zmaganiom Mariana z jego przemyślnym bagażem

 

Od razu ruszamy w kierunku Oukaimeden, rezygnując z planowanego noclegu w Marrakeshu. Po drodze jemy obfity obiad w restauracji „Bladna” przy jednej ze stacji paliw. Górskimi drogami w bardzo kiepskim stanie docieramy w końcu do „marokańskiego Zakopanego”. Oukaimeden to, położony na wysokości blisko 3 000 m n.p.m., narciarski kurort Maroka, chociaż nazwa kurort jest w tym przypadku daleka od naszego dotychczasowego pojęcia o znaczeniu tego słowa. Miejscowość zdaje się być wymarła, choć to dopiero 10 wieczór. Znajdujemy hotel, ale cena jest dla nas zaporowa (ponad 1000 DH). Decydujemy się uderzyć na jakąś prywatną kwaterę. We wszystkich domach jednak jest ciemno. W końcu trafiamy na dom z palącym się światłem. Starszy mężczyzna włada jedynie językiem francuskim, ale udaje nam się „dogadać” i za 200 DH mamy zimne 2 pokoje. Gospodarz ze swoją córką Raszidą (dla niektórych Boska Raszida ;-)) donoszą nam kilka koców.

IMG_1610_maly
Marian, Paweł i Maciek w naszym „apartamencie” u „górala”.

 

26.XI. –  W ATLASIE WYSOKIM – DZIEŃ 1

Poranek należy do tych trudnych. Jest zimno. W nocy było kilka stopni mrozu. Chłopcy trochę przemarzli (z całej ekipy tylko ja miałem śpiwór). Gorąca kawa i herbata oraz śniadanko stawiają na nogi. Wyruszamy. Na dzień dobry witają nas głuszki, a poniżej wśród zabudowy stadko kilkunastu wróbli skalnych. W dolinę zlatują wieszczki i zdecydowanie mniej liczne wrończyki. Chłopaki zapisują na swych listach coraz to nowe gatunki. Mój licznik cały czas stoi w miejscu. No ale w końcu na dachu jednego z budynków dostrzegamy stadko 8 gilaków ciemnogłowych. To też i dla mnie nowość :-). Przechodzimy obok jednostki wojskowej, wśród zadrzewień pojawiają się zięby z podgatunku africanus. Niestety panowie w zielonych mundurach z daleka krzyczą aby nie fotografować. Docieramy do niewielkiego zbiornika. Spotykamy też dwóch ptasiarzy z Danii. Za wjazd na teren Oukaimeden musieli uiścić opłatę. Rzeczywiście przed zabudową drogę przecina szlaban a obok budka z panem. W nocy nikt tego nie pilnował. Zaoszczędziliśmy. Fragmenty pływającego lodu potwierdzają mroźną minioną noc. Spotykamy tu m.in. pluszcze, brodźca samotnego, pliszki górskie. Obchodzimy zbiornik dookoła a następnie penetrujemy łąki. Wśród kamieni uwijają się dziesiątki górniczków, jest stadko 12 gilaków ciemnogłowych. Bliżej zabudowy spotykamy kolejne zięby podgatunku africanus. Wioska widać też powoli budzi się do życia. W górach nie ma jeszcze śniegu więc i sezon turystyczny jeszcze się nie rozpoczął. Ludziska otwierają sklepy, jakieś przydrożne bary. Widząc potencjalnych nabywców pojawiają się przy nas dość natrętni ale na szczęście pojedynczy, sprzedawcy kamieni ozdobnych i amonitów. Oferują swoje bogactwa za „very democratic price” :-).

IMG_1790_cr
Obnośny sklepik jubilerski – OKAZJA – „Very democratic price”
Oukaimeden
Oukaimeden: 1 – „nasza willa”; 2 – zbiornik; 3 – łąki z m.in. górniczkami i gilakami ciemnogłowymi; 4 – przełęcz z widokiem na najwyższe szczyty Atlasu
Eremophila_alpestris_07
Górniczek (Eremophila alpestris)

 

Odprowadzają nas pod samą „willę”. Pakujemy się do auta. Jeszcze pamiątkowe zdjęcia z gospodarzem i jego córką. Żegnamy się i ruszamy dalej, ale najpierw musimy pchnąć nasz pojazd. Wjeżdżamy jeszcze na przełęcz skąd rozciąga się panorama na najwyższe szczyty Atlasu Wysokiego z Dżebel Toubkal (4164 m n.p.m). Odżyły wspomnienia. Ten „dach Maroka” zdobywałem ćwierć wieku temu. Opuszczamy wioskę. Pan uprzejmie podnosi szlaban i przyjacielskim gestem żegna nas. Zatrzymujemy się kilkaset metrów dalej, niedaleko od zapory na małym zbiorniku bo w tym miejscu Paweł prawdopodobnie dostrzegł podczas naszej porannej wycieczki jakąś białorzytkę. Istotnie pewnym czasie pojawia się nasza pierwsza białorzytka żałobna w rodzinnej grupie. Samczyk pięknie reaguje na głos odtwarzany z telefonu.

WP_20131126_002
Dżebel Toubkal (pierwszy z lewej) – najwyższy szczyt Maroka
Oenanthe_leucura_2
Samiec białorzytki żałobnej (Oenanthe leucura)

 

Jedziemy dalej. Zaczynają pojawiać się lasy iglaste. Zatrzymujemy się z nadzieją na dzięcioła algierskiego. W zamian pokazuje się sokół berberyjski i 2 kurhanniki z podgatunku cirtensis. Zjeżdżamy dalej w dół. W miejscu gdzie między skałami pokazują się kępy rośliny podobnej do żarnowca dostrzegamy pięknego samca pleszki algierskiej. Oczywiście trzeba koniecznie się zatrzymać. W tym miejscu obserwujemy jeszcze modraszki kanaryjskie i modraka. Ale niespodzianka czeka kilkadziesiąt metrów dalej. Na słupie przy stacji energetycznej dostrzegamy samca dzięcioła algierskiego !!! Przyglądamy się sobie wzajemnie po czym ptak zlatuje na ziemię po drugiej stronie drogi i poszukuje czegoś do zjedzenia. Pierwszy ze sztandarowych gatunków Maroka odhaczony :-). Na tego dzięcioła (parę) natrafiliśmy jeszcze kilkaset metrów poniżej, w niewielkiej wiosce, przy której zatrzymujemy się z nadzieją, że coś zjemy w przydrożnym barze. Niestety musimy obejść się smakiem. Ale postój daje nam możliwość spenetrowania zakrzaczeń w terenach uprawnych co owocuje wypłoszeniem stadka góropatew berberyjskich oraz obserwacją pokrzewki aksamitnej i bilbili ogrodowych na drzewach owocowych.

OUKAImeden_1
Miejsca obserwacji niektórych gatunków podczas drogi z Oukaimeden. BRC – kurhannik; FP – sokół berberyjski; MS – modrak; PM – pleszka algierska; PV – dzięcioł algierski; AB – góropatwa berberyjska
Picus_vaillantii_34
Endemit – samiec dzięcioła algierskiego

 

Dalsza droga wiedzie serpentynami do skrzyżowania z drogą P2028, którą podążamy w kierunku Asni. Przebijamy się przez góry nie napotykając już ciekawszych gatunków ptaków, ale podziwiamy krajobrazy i przyglądamy się życiu mieszkańców w tym trudnym terenie. Docieramy w końcu do Asni. Trafiamy akurat na zakończeniu zajęć w tutejszej szkole. Drogą idą całe rzesze dzieci i młodzieży. Maroku absolutnie nie grozi niż demograficzny. Udajemy się dalej w kierunku Ouirgane, gdzie przy słupku drogowym „Asni 9, Taroudante 164” mają znajdować się miejsca występowania pokrzewek algierskich. Pewnymi obserwacji tego gatunku nie możemy się pochwalić po godzinie penetracji siedlisk. Za to natrafiamy na terytorialne cierliki. Powoli zaczyna się robić ciemno. Wracamy do Asni. Jemy smaczne kebaby. Późnym wieczorem docieramy do Marrakeshu. W hotelowym zaciszu podsumowujemy wyniki dnia dzisiejszego. Na liście wyprawowej mamy 48 gatunków. Ja widziałem 3 nowe gatunki.

wioska
Typowa zabudowa wiosek w górach Atlasu Wysokiego.
socha
Czas się tutaj zatrzymał. Orka sochą nie jest niczym niezwykłym.
IMG_2130a
Przydrożne słupki z kilometrażem są wśród ptasiarzy często wskazówką na dobre miejscówki na konkretne gatunki ptaków

 

27.XI. – DZIAŁO SIĘ, DZIAŁO – DZIEŃ 2

Jest jeszcze całkiem ciemno kiedy opuszczamy hotel w Marrakeshu. Przy pakowaniu bagaży do auta Marian dostrzega przelatującą blisko nas płomykówkę. Wyjeżdżamy z miasta zanim na ulice wylało się mrowie ich użytkowników. Drogą N8 planujemy dostać się w okolice Chichaoua, aby spenetrować tereny rolnicze. Mijając niewielka wioskę Ain Beida uwagę naszą przykuwają stada drobnych ptaków przemieszczające się pomiędzy polami. Rozstawiamy lunety. Szybko identyfikujemy, że to wcale nie małe stada kalandr szarych i skowrończyków małych. Postanawiamy podjechać bliżej, tym bardziej, że od głównej drogi odchodzi droga polna w kierunku grupy „budynków” otoczonych polami (słupek Agadir 197). W  trip raportach i z relacji naszych kolegów wynikało, że widzieli oni kalandry czy skowrończyki ale w sumie nie więcej niż kilkadziesiąt ptaków. My mamy tutaj cn. 200 kalandry szarej i cn. 200 skowrończyka małego. Ptaki są bardzo ruchliwe. Nie ma szans na ich bliższe podejście. W pewnym momencie Marian, który pozostał troszkę w tyle krzyczy: „Rączaki!!!!”. I rzeczywiście blisko drogi na której zostawiliśmy nasz samochód biega, w typowym dla siebie stylu, grupka 4  rączaków. No to bardzo miła niespodzianka :-). Z nadzieją, ze uda nam się podjechać rączaki bliżej wsiadamy do auta. Ale ptaki niestety w tylko wiadomy dla siebie sposób znikają.

WP_20131127_004
Ogromne otwarte przestrzenie pól w rejonie Ain Beida …..
IMG_2177_cr
…różnogatunkowe stada skowronków

 

Postanawiamy zajechać w glinianą zabudowę śródpolnej osady, tym bardziej, że wypatrzyliśmy z oddali 2 pójdźki i całą masę drobiazgu uganiającą się wśród zabudowań. Pojawienie się „innych” wzbudza zaciekawienie wśród mieszkańców, ale na bliższą znajomość odważają się tylko dzieci. Spośród ptaków widzimy tu m.in. trznadle saharyjskie, dzierlatki iberyjskie, synogarlice senegalskie, wróble śródziemnomorskie i dzierzby śródziemnomorskie (co niektórzy twierdzą, że wszystkie marokańskie dzierzby srokoszopodobne to srokosze, ja jednak będę trzymał się nomenklatury i systematyki zaproponowanej przez IOC ;-)).

Athene_noctua_1
Pójdźka
M1
Marian (jeszcze fotografujący) stara się zwieść synogarlice senegalskie 😉

 

Po blisko godzinnym spacerze po osadzie jedziemy dalej, obierając inny wariant dostania się do drogi N8. Nasza polna droga doprowadza nas do wyschniętego koryta jakiegoś ouedu. Wychodzimy coby sprawdzić teren pod kątem pokrzewek. No i nasze przypuszczenia okazują się trafne. W jednym miejscu w przeciągu kilkunastu minut mamy 3 gatunki pokrzewek: okularową, kasztanowatą i aksamitną. Zadowoleni z dobrze „przepracowanego” poranka dojeżdżamy do Chichaoua, gdzie jemy zupę z przyulicznej garkuchni oraz słodkie bułeczki kupione w sklepie. Miasteczko, jak każde w Maroku, tętni życiem, które bujnie kwitnie najczęściej przy głównych szlakach komunikacyjnych. Sklepy spożywcze, przyuliczne garkuchnie sąsiadują z warsztatami rzemieślników, te z kolei ze straganami pełnymi owoców czy stoiskami mięsnymi (o zgrozo, co na to powiedziałby nasz SANEPID ? ;-))

sklep miesny
Typowy sklep mięsny
garkuchnia
Zasłużona zupka 🙂 fot. M.D

 

Posileni jedziemy dalej. Przed nami jeszcze 1oo km do wybrzeża Atlantyku. Po drodze zatrzymuje nas niecodzienny widok. Kozy na drzewie !!! Trzeba zaznaczyć, że nie na byle jakim drzewie. To drzewo arganowe – endemit marokański, rodzący orzeszki arganowe, z których wytwarza się olej – panaceum na przeróżne dolegliwości ;-). Oczywiście sprytne kozy stanowią źródło utrzymania dla ich, chyba jeszcze bardziej sprytnego, właściciela. Zostawiamy kilkadziesiąt dirhamów za sesję fotograficzną. Zaraz za nami zatrzymuje się kolejny samochód z parą europejczyków. Interes kwitnie :-).

kozy
Kozy zarabiają na swego Pana

 

Wreszcie docieramy na wybrzeże. Naszym celem jest ujście Oued Ksob pod Essaourą. Tutaj maja być brzegówki małe. Parkujemy auto przed mostem, obok stawików na których jest trochę różnorodnego ptactwa. Ale zaraz zjawia się jakiś gość, i coś bełkocze po francusku. Ze strzępek słów które wydaje nam się, że rozumiemy wynika, że trzeba uiścić opłatę za wstęp. Postanawiamy Pana zignorować i odjeżdżamy. Przemieszczając się wzdłuż południowego brzegu okresowej rzeki, docieramy bliżej jej ujścia (tak daleko jak tylko to jest możliwe dla naszego autka). Brzegi porasta gęstwina krzewów. Nic dziwnego, że aż roi się tu od pokrzewek aksamitnych. Niestety tylko aksamitnych. Dochodzimy do prawie całkowicie wyschniętego koryta rzeki. Mamy wreszcie kilka brzegówek małych, które mniej więcej w tym miejscu wydawało nam się, że je widzimy wcześniej z mostu.  W bardziej urwistych fragmentach brzegów widać jakieś pojedyncze norki, ale czy to norki tych jaskółek ? W korycie rzeki większe zgrupowanie mew (żółtonogie, romańskie, kilka śmieszek i pojedyncza czarnogłowa). Wracamy do auta a tu niespodzianka, niestety niemiła. Kapeć ! Przystępujemy do wymiany koła a tu z gęstwiny wyłania się jakiś „Bob Marley” dzięki czemu wiemy, gdzie jest warsztat samochodowy. To moje porównanie do ikony ruchu rastafariańskiego jest trafne: ciemnoskóry, na głowie dredy przykryte „naleśnikiem” w rastafariańskich barwach. Zresztą w Essaoura przebywali na wakacjach  w latach 60.tych ubiegłego wieku zarówno Bob Marley jak i Jimmi Hendrix. Ich duch pozostał o czym świadczą chociażby murale w Diabat, gdzie udaliśmy się w poszukiwaniu wulkanizatora.

Riparia_paludicola_1
Brzegówki małe
IMG_2334
Kapeć !

 

Naprawa koła co prawda zaburzyła nam plan dnia ale nie trwała na szczęście zbyt długo. W drodze powrotnej zatrzymujemy się przy stawikach. W ich pobliżu stoi jakiś pan w mundurze. Podjeżdżamy, pytamy się. Uśmiechnięty, przez cały czas, strażnik bez najmniejszych oporów pozwala nam na obejście stawików. W sumie opłacało się zajrzeć bo tylko tu podczas całej wyprawy mieliśmy bekasika a poza tym bardzo dobrze mogliśmy pooglądać sobie brzegówki małe, które polowały nad taflą stawów. Zaś po drugiej stronie drogi pięknie śpiewała i dała się oglądać wierzbówka.

Bardzo późnym popołudniem docieramy do portu w Essaouira. Niestety próba dostania się do środka od strony promenady nie powiodła się. Zostaliśmy zawróceni przez stojących na straży żołnierzy z uwagi na … aparaty fotograficzne. Trzeba podobno mieć „permission”. Próbujemy od drugiej strony. Sytuacja jest podobna, choć w końcu obiecujemy, że nie będziemy robić zdjęć i zostajemy wpuszczeni. Wnętrze portu pomimo późnego popołudnia i zapadającego mroku pełne jest jeszcze turystów, trwa cały czas rybi targ. Oczywiście jeszcze dwukrotnie podchodzi do nas jakiś tajniak, okazując legitymację, pyta o zezwolenie na fotografowanie. Znowu musimy tłumaczyć, że nie robimy zdjęć. Na szczęście przyjmuje to do wiadomości. Tam gdzie ryby tam mnóstwo mew, ale bez sensacyjnych gatunków ;-).

Opuszczamy port.  Postanawiamy skorzystać z okazji pobytu w portowym mieście i spożyć na obiadokolację jakieś rybki lub owoce morza. Dzień kończymy w Safi.

krab
Takiego oto kraba można sobie zażyczyć do spożycia w restauracjach przy porcie w Essaouira
WP_20131129_006[1]
Wielkie żarcie darów oceanu

28.XI. –  WZDŁUŻ WYBRZEŻA – DZIEŃ 3

No i w końcu nasz samochód odmówił całkowicie posłuszeństwa. Na nic trzykrotne próby odpalenia na tzw. popych. Za każdym razem kończyło się to dla nas wcielaniem się w rolę Syzyfa.  Na szczęście znalazł się dobroduszny Marokańczyk i zabrał ze sobą Mariana coby zaradzić naszemu nieszczęściu. Korzystając z chwili obserwujemy niebo po którym śmigają jerzyki małe, na budynkach podśpiewują szpaki jednobarwne i bilbile. Jeszcze udaje nam się łyknąć marokańską herbatkę w kafejce po drugiej stronie ulicy i mamy już Mariana z pomocą. Pan mechanik podłącza kable i udaje nam się uruchomić naszą „kijankę”.

WP_20131128_002
Pomoc nadeszła. Pierwszy z lewej nasz „wybawca” 🙂

 

Jedziemy wzdłuż wybrzeża atlantyckiego. W planach mamy dzisiaj seawatching i obserwacje na lagunach. Pierwszy postój, nieplanowany, wymusiły na nas jakieś jaskółki które uwijały się przy ruinach wieży. Okazało się, że to jaskółki skalne. Docieramy do Cap Beddousa na seawatching. No rzeczywiście miejsce bardzo dobre: nad oceanem m.in. skua w liczbie 5 a może nawet 6 os., burzyk balearski (liczyłem na więcej a tu tylko 3 os.) no i królujący w przestworzach głuptak, którego naliczyliśmy tak z 400 os.

Cały czas nurtuje nas problem z naszym autem. Głośno zastanawiamy się co robić. W tej burzy ‚mózgów” Marian wpada na pomysł, aby na noc odpinać minusową klemę z akumulatora. No tak, tylko potrzebny będzie klucz. Ale w końcu go kupujemy od „złomiarzy samochodowych”. A pomysł okazał się trafny :-).

Pędzimy dalej do Oualidia. Tutaj penetrujemy laguny. Skład gatunkowy dość bogaty. Z ciekawostek pierwsze kormorany z podgatunku maroccanus (z biała piersią), mewy śródziemnomorskie i pojedyncze cienkodziobe no i, jakże bardzo kojarzące się z Afryką, flamingi (chociaż tylko 2 os.). Na listę wyprawową trafia też cała gama siewkusów.

WP_20131128_008
Laguny koło Oualidii.
IMG_2508_cr
Flamingi

 

Przemieszczamy się dalej, na saliny. No już z samochodu widać, że w tym miejscu będziemy mieli co robić. Spędzamy tu kilka godzin, w zasadzie do późnego popołudnia. Szukając dogodnego dojazdu do salin możemy obserwować pierwszego kaniuka. Na salinach przebywa dużo siewkusów, z dominującym szczudłakiem, kilka gatunków brodzących, a z blaszkodziobych odhaczamy m.in. 2 sterniczki. Kiedy z Maćkiem oddajemy się dokumentowaniu tego co obserwujemy, nasi koledzy idą inną groblą i mają szczęście widzieć przelatującego raroga górskiego. Z mew znów przeważa zdecydowanie śródziemnomorska nad cienkodziobą. Tej drugiej tylko 3 os. Niestety pogoda zaczyna się psuć. Zanosi się na jakiś poważniejszy deszcz. Ale ostatecznie spada kilka kropel, chmury przechodzą bokiem. Pasterze sprowadzają zwierzęta do zagród, znak że, dzień powoli dobiega końca i chyba czas kończyć obserwacje. Jeszcze tylko kilkanaście minut poświęcamy na seawatching, ale bez rewelacji.

WP_20131128_010
Saliny
A2
Osiołek – w każdym regionie Maroka to podstawowy „środek transportu” na wsiach

 

29.XI –  DZIEŃ 4

Noc w samochodzie. No cóż, czasami tak trzeba. Docieramy do miejsca występowania szponiastonoga zbrojnego, który najbardziej aktywny jest wcześnie rano. Miejsce to nazywa się Sidi Yaya Zaer i ma tutaj swoje włości łowieckie Jego Wysokość Król Maroka (oczywiście ogrodzone i pilnowane). Obszar porośnięty jest gęsto roślinnością co utrudnia przemieszczanie się poza drogami. Istotnie bez trudu skoro świt do naszych uszu docierają nawoływania kogucików szponiastonoga i to z 3 miejsc. Niestety samych ptaków nie widzimy, choć często odzywając się podobno siadają w wyższych miejscach. Oprócz szponiastonogów równie aktywne są czagry senegalskie. W tym przypadku, możemy je obserwować, chociaż niechętnie wychodzą poza gęstwinę krzewów. Objeżdżając teren spotykamy m.in. kaniuka, a na polach uprawnych młodego sokoła wędrownego.

IMG_2772
Siedlisko szponiastonoga zbrojnego
czagra
Czagra senegalska. Zdjęcie Maćka Kowalskiego, mnie się nie udało.

 

Ruszamy w dalsza podróż. Po południu docieramy do Sidi Boughaba. To chroniony obszar,  jezioro i tereny podmokłe. Już na samym początku jeziora w krzewach dostrzegamy sroki z podgatunku mauritanica, wyróżniające się gołą, niebieską skórą za okiem. Obszar po stronie północnej jeziora jest mocno zakrzaczony i zadrzewiony, stąd trudno jest prowadzić obserwacje ptaków. Podążamy więc drogą wzdłuż jeziora dojeżdżając do jego końca, gdzie na rozlewiskach pięknie prezentuje się nam samiec modrzyka. No prawdziwa uczta dla oczu :-). Ponieważ widzimy na tafli jeziora dużą liczbę ptaków, kaczek, łysek, są też flamingi, a słońce świeci nam w twarz, postanawiamy przejechać na drugi brzeg, gdzie dostrzegamy ukrycie do obserwowania ptaków. Marmurek niestety nie ma (choć czasami tu bywają) ale za to mamy łyski czubate, które przywykły do turystów i zatraciły bojaźń. Mieliśmy zamiar wrócić nad jezioro o zmierzchu, bo podobno pojawiają się tu uszatki mauretańskie. Czas do zmierzchu postanowiliśmy wypełnić patrząc w ocean. Do tych obserwacji wybraliśmy falochron w Mehdya. Zaparkowaliśmy samochód na parkingu płatnym, bo wcześniej mieliśmy wrażenie, że jesteśmy obserwowani z samochodu przez 4 podejrzanych typków. A obserwacje z falochronu okazały się bardzo udane, m.in. burzyk szary (1-2), burzyk balearski (ok. 100), masa głuptaków, wydrzyk ostrosterny. Co było do przewidzenia nad jezioro już nie wróciliśmy. Jedziemy do Larache.

IMG_2889_cr
Modrzyk
IMG_2940_cr
Łyska czubata

 

30.XI – STRATY – DZIEŃ 5

Opuszczamy Hotel „Malaga”. Tradycyjnie już przy zaparkowanym samochodzie widząc nas pakujących bagaże pojawia się człowiek, twierdzący, że pilnował samochodu przez noc i należy mu się drobna kwota ;-). Nie ma sprawy, niech mu będzie, ale wcześniej sprawdzamy w recepcji hotelu, czy znają ów jegomościa. Na głównym placu w Larache obserwujemy uwijające się jerzyki małe. Docieramy nad rozlewiska przy Oued Loukkos. Ale kilka kilometrów wcześniej odkrywamy 2 norki brzegówek małych. I są to norki zajęte :-).  Na rozlewiskach udaje się z ciekawszych i nowych dla naszej wyprawy gatunków odhaczyć tamaryszki i czaple modronose. Widzimy też cn. 300 łysek czubatych, kilka modrzyków. Obserwujemy zlatujące się ibisy kasztanowate. Jest ich w sumie około 130. Ale to tylko przedsmak tego co nas czeka dalej.

A1
Rozlewiska przy Oued Loukkos
krowa
Błotna krowa. Czy zdoła się wydostać sama ?

 

Rozlewiska kończą się dość szybko i za tamą na rzece rozpościerają się ogromne obszary pól uprawnych i łąk. Próba przedostania się drogą przy której stoi budka i „strażnicy” nie wypala. Odjeżdżamy kawałek w bok i już bez przeszkód możemy penetrować otwarte przestrzenie. Wszystko to jest mocno wilgotne i skupia sporo ptaków. Staramy się od napotkanych miejscowych dowiedzieć czy nadal występuje tu zimą strepet. Zdania są podzielone. My strepetów nie napotykamy.

A5
Mocno wilgotne obszary pól skupiają wiele ptaków
A2
Koniec języka za przewodnika. Czy Panie widziały takiego ptaka ?

 

Niestety Marian traci sprzęt do fotografowania. Pozostawia przez nieuwagę aparat z teleobiektywem na dachu samochodu. Orientuje się dopiero kiedy po szybkim przejechaniu kilkuset metrów zatrzymujemy się przy paniach w „odjechanych” kapeluszach coby zaczerpnąć języka. Sprzęt odnajduje ale zdjęć już nie będzie mógł nim robić :-(.

Kilkaset metrów dalej napotykamy myśliwych strzelających do wypłaszanych przez nagonkę bekasów. Przykry to widok. Co niektórzy z nas nie wytrzymują i pod nosem „rzucają mięsem”. Wśród panów z „grzmiącymi kijami” przeważają Ci o jasnej karnacji skóry czyli możni Europejczycy. Ich przewodnicy nie wiedzą nic na temat strepetów.

A4
Polowanko na bekasy

 

W drodze powrotnej z pól najpierw dostrzegamy młodego drzemlika a później ogromne stado ibisów kasztanowatych. W jednym miejscu około 1800 osobników. Radość dla oczu niebywała :-).

A3
Fragment stada ibisów kasztanowatych

 

Jedziemy w kierunku Merdja Zerge. Merdja Zerge (Niebieska Laguna) to obszar chroniony zajmujący około 7000 ha przy miejscowości Moulay Bouselham. Na obszarze tym jeszcze kilkadziesiąt lat temu zimował kulik cienkodzioby. Obecnie ptasiarze przyjeżdżają tu na uszatkę mauretańską. Zajeżdżamy pod jeden z campingów. W relacjach internetowych można było wyczytać, że czasami uszatki przebywają w zadrzewieniach na campingu. Na parkingu podchodzi do nas pan, oferując usługę przewodnicką czyli pokazanie uszatki mauretańskiej. Pan okazuje się jakąś legitymacją, i oczywiście zapewnia, że sowę zobaczymy na 100 %. Tylko 300 DH. „Obóz oszczędnych” był jednak w przewadze w naszej grupie, a może zadecydowała też relacja Radka Gwoździa jaką mieliśmy w pamięci, który opisywał jak to oni korzystali z usług „lokalnych przewodników”, którzy krzykami i biciem kijorami po kępach roślinności, próbowali „pomóc” im w zobaczeniu uszatki. Takiej usługi nie chcieliśmy. Jakby przeczuwając co nastąpi za kilka godzin, na pożegnanie wziąłem od pana przewodnika wizytówkę. Postanowiliśmy więc wziąć sprawy w swoje ręce. Mieliśmy współrzędne miejsc obserwacji uszatek mauretańskich z poprzednich lat. Więc: GO WAY. Objeżdżając lagunę mijamy niewielkie osady tonące wręcz w śmieciach. Przykry widok. Ale zaraz kawałek dalej piękny budynek nowej szkoły, jeszcze nie oddany do użytkowania. Maroko po raz kolejny zadziwia kontrastami. Docieramy do wioski przy której mamy się ustawić i czekać na uszatki mauretańskie. No ale oczywiście nasza wizyta nie może przejść bez echa, więc po chwili przy nas skupia się cała „banda” ciekawskich dzieciaków chcących popatrzeć przez nasz sprzęt optyczny. Mijają kolejne minuty. Niestety, żadnej sowy na razie nie widać, robi się coraz chłodniej i ciemniej. Nie przeszkadza to naszym „młodym marokańskim przyjaciołom”, z których co niektórzy biegają na bosaka a ich buzie pokrywa już warstwa zaschniętych śpików. W końcu kiedy jest już praktycznie zupełnie ciemno pojawia się sylwetka sowy, która w charakterystyczny sposób pikuje w dół i zapada w kępy traw. Na pewno to uszatka, ale jaka ? Rozpoczyna się burzliwa, ale wyjątkowo krótka, dyskusja co kto w upierzeniu tego ptaka zauważył. Wyszło na to, że …nic, no może to że była bardzo ciemna z wierzchu ;-), co jest zrozumiałe przy takim świetle, a w zasadzie jego braku. No cóż pewnej uszatki mauretańskiej z niej nie zrobimy. Mamy więc problem. Nie mamy jednego z kluczowych gatunków wyprawy. Zostajemy na następny dzień, tym samym mamy obsuw. Już bez sprzeciwów podejmujemy decyzję o kontakcie telefonicznym z poznanym wcześniej przewodnikiem. Za pośrednictwem Michała umawiamy się z nim na dzień jutrzejszy. Przed nami jeszcze debata nad zmianą planowanej trasy naszej wyprawy, bo niewątpliwie z czegoś musimy zrezygnować, ale najpierw musimy znaleźć miejsce do spania. Wynajmujemy bungalow na jednym z campingów.

A7
Widok na Niebieską Lagunę (Merdja Zerge)
A8
Dzieci wszędzie są takie same :-). Michał stara się jak może…
A9
… ale to jednak Marian cieszy się największym wzięciem.

 

01.XII – OPŁACAŁO SIĘ – DZIEŃ 6

Spotykamy się w umówionym miejscu z Mansourem, naszym przewodnikiem. Pakujemy go do naszej „Kijanki” i jedziemy w okolice wsi, gdzie wczoraj byliśmy atrakcją dla lokalnej gawiedzi. Tym razem zaraz za kanałem skręcamy w drogę, wzdłuż pasa zadrzewień. Dojeżdżamy po kilkuset metrach do otwartych terenów łąkowo – pastwiskowych. Nasz przewodnik każe się zatrzymać. Wysiadamy z auta. Dochodzi do nas jakiś mężczyzna, później okaże się, że to strażnik parku. Rozmawiają coś po swojemu. Podchodzimy kilkadziesiąt metrów dalej. Stajemy na skraju kępiastej łąki, strażnik robi dwa kroki do przodu i po chwili z ziemi podrywają się 2 sowy mauretańskie, przelatują kilkadziesiąt metrów po czym siadają na ziemi na skraju kęp traw. Zapanowała radość :-). Zostawiamy sowy w spokoju, pomimo, że nasi opiekunowie proponują nam bardziej zbliżyć się do uszatek. Zostajemy zaproszeni do domu strażnika na mały poczęstunek. Mansour informuje, że na obszarze Parku Narodowego Merdja Zerge gnieździ się 40 par uszatek mauretańskich. Nie omieszkamy zapytać Go o kuliki cienkodziobe. Mansour, uśmiecha się delikatnie i … niestety przecząco kiwa głową, chociaż doskonale pamięta te czasy kiedy mógł obserwować zimujące w tych okolicach kuliki cienkodziobe. Tylko pozazdrościć.

IMG_3246_cr
Sowa mauretańska w brzasku wschodzącego słońca
A1
W gościnie u strażnika. Pierwszy z prawej nasz przewodnik.

 

Żegnamy gościnne progi oczywiście jak nakazuje zwyczaj, pozostawiając jakiś banknot lub dwa w podzięce ;-). Dla zainteresowanych Mansour skasował nas na 300 DH. Pozostaje pluć sobie w brodę, że już wczoraj nie skorzystaliśmy z Jego usług. Teraz mamy dzień w plecy i czeka nas korekta trasy. Ale myślę, że wnioski na przyszłość zostały przez niektórych z nas wyciągnięte ;-).

Jedziemy dalej w kierunku pasma Średniego Atlasu, a naszym celem jest pewne miejsce zimowania łysek czubatych i marmurek. Przejeżdżamy przez Ifrane. Miasteczko zaskakuje europejskim stylem, przypominając alpejskie kurorty. Jesteśmy wszak na wysokości blisko 1700 m n.p.m. Co prawda śniegu tu jeszcze nie ma (jest to kurort narciarski) ale spotykamy sporo marokańczyków zarówno mężczyzn jak i kobiet ubranych bardzo po europejsku :-). Jadąc dalej po około 20 km docieramy do Dayet Aoua. To piękne jezioro, położone na płaskowyżu, w sąsiedztwie którego znajduje się jedna z rezydencji króla, jest ważną ostoją dla zimujących łysek czubatych i marmurek. Łysek czubatych nie daje się nie dostrzec. Jest ich kilkaset, ale marmurek ani widu. Może gdzieś się skupiły w jakiejś zatoczce ?

A2
Fragment Dayet Aoua
A3
Część zimującego stada łysek i łysek czubatych na Dayet Aoua

 

Objeżdżamy powoli jezioro z każdą minutą tracąc nadzieję na zobaczenie tych kaczek. Co się mogło stać ? Przecież poprzedniej zimy Paweł Malczyk z ekipą widzieli tu ok. 200 marmurek. Czyżby nadmierna presja ludzi ? Ale są przecież inne gatunki: podgorzałki, płaskonosy, krakwy, cyraneczki, głowienki, kazarki. No cóż, postanawiamy zajrzeć na inne jeziorka porozrzucane po płaskowyżu trochę przypominającym północ Norwegii. Na początek trafiamy na Dayet Yfrah. Tutaj dominują perkozy: dwuczuby i zausznik a z blaszkodziobych oczywiście płaskonos. Marmurek też nie ma. Jedziemy dalej. Coraz niższe położenie słońce zaczyna wzbudzać nasz niepokój, niebawem zrobi się ciemno. Zajeżdżamy nad kolejne jezioro Dayet Hachlat. W jego zachodniej, mocno wypłyconej, części widzimy, że jest aż „ciemno” od ptactwa wodnego. I co najważniejsze – SĄ MARMURKI :-). Uff !!!. Tych rzadkich kaczek mamy przed sobą cn. 360 os. Łącznie widzimy około 5000 os. ptaków wodnych. Czyżbyśmy byli odkrywcami nowego zimowiska marmurek 😉 ?

A4
Część „kaczego” stadła na Dayet Hachlat. Na pierwszym planie marmurki.

 

Późnym wieczorem docieramy do Zaidy, gdzie zatrzymujemy się w jakimś hotelu przy stacji benzynowej. Jest zimno. W nocy chyba będzie mróz.

02.XII – ZOBACZYĆ SKOWROŃCZYKA SIERPODZIOBEGO – DZIEŃ 7

Żeśki poranek zmusza do szybszego ruszania się. Pakujemy graty do auta i przemieszczamy się kilka kilometrów na południe od miasta, gdzie według Gosneya i nie tylko powinniśmy bez trudu zobaczyć skowrończyka sierpodziobego. Przez dłuższy czas w różnych miejscach puszczamy głos tego ptaka, bo to podobno najlepszy sposób aby go dobrze zobaczyć. Niestety nie mamy szczęścia. Pojawiają się rudorzytki, stepówki czarnobrzuche. W końcu decydujemy się na przejcie tyralierą przez pustynny obszar porośnięty kępami traw. W pewnym momencie Michał skanując prze lornetkę teren przed sobą informuje, że widzi „naszego poszukiwanego”. Ponieważ, jestem stoję kilka metrów od Michała patrzę się w to samo miejsce co On i rzeczywiście przy jednej z kęp dostrzegam stojącego, można powiedzieć „wyprostowanego na baczność” skowrończyka o szarym upierzeniu na wierzchu ciała i z długim sierpowatym dziobem. Tak z całą pewnością to skowrończyk sierpodzioby. Jeszcze tylko zrobić dokumentacyjne zdjęcie. Niestety ptak nie wykazuje się należytą cierpliwością. Znika w tym samym momencie co ja zwalniam migawkę w moim Canonie, na dodatek autofocus łapie źdźbła traw. Widzę go jeszcze przez ułamek sekundy jak szybko przebiega pomiędzy kępami traw. I po ptaku. Porażka, zdjęcia nie będzie. Pozostali koledzy też są zawiedzeni. Nie zdołali go zobaczyć. Penetrujemy jeszcze ten trawiasty obszar w jedna i drugą stronę – bez pozytywnego rezultatu. Na odtwarzany głos też nie reaguje. Przemieszczamy się na drugą stronę od głównej drogi, w kierunku kamieniołomu. Widzimy kilkanaście stepówek czarnobrzuchych oraz grupkę „naszych” górniczków którym towarzyszą… 3 górniczki małe :-).  W pewnym momencie Paweł krzyczy, że ma w lunecie stepówkę białobrzuchą. Biegniemy do lunet. Istotnie przy kałuży obserwujemy stepówkę z białym brzuchem, która po chwili zrywa się do lotu. Robię kilka zdjęć. Coś w jej wyglądzie nam nie pasuje. No tak, przyglądając się jej dokładnie stwierdzamy, że jest to leucystyczna stepówka czarnobrzucha. Przy ścianach kamieniołomu obserwujemy stadko gilaków pustynnych i białorzytki żałobne. Wracamy jeszcze raz w miejsce, gdzie z Michałem widzieliśmy skowrończyka sierpodziobego. Ponownie przemierzamy ten obszar. Niestety spod Zaidy z tarczą wychodzimy tylko ja z Michałem.

A1
Siedlisko skowrończyka sierpodziobego
A2
Zobaczenie stepówek czarnobrzuchych na płaskowyżu koło Zeidy nie było trudne
A3
Przebijamy się przez Wysoki Atlas
A4
Tunele nie są tu klasy szwajcarskiej 😉

 

Jedziemy dalej, plan jest napięty. Przebijamy się przez Wysoki Atlas w kierunku obszarów saharyjskich. Docieramy do Errachidia – dużego nowoczesnego miasta, skąd od razu kierujemy się drogą w kierunku na Goulmima, gdzie na „43 km” znajduje się przepust pod drogą przecinającą szeroki, płaski ued. Miejscówka na skotniczki. Jest już późne popołudnie, trzeba się więc spieszyć. Najpierw „ciśnienie” podnosi pustułka, która z daleka jest podejrzewana, że jest pustułeczką. Później obserwujemy kilka skowroników piaskowych z podgatunku payni, gilaki pustynne i dzierzbę śródziemnomorską z podgatunku elegans. W końcu pokazują się i skotniczki, łącznie 3 ptaki, które nie są zbyt chętne do współpracy, nie dość że dość płochliwe (wbrew temu co oczekiwaliśmy po relacjach) to jeszcze znikają po kilku minutach. Jesteśmy na obszarze parku narodowego, gdzie chronione są antylopy impale o czym informują napotkane tablice przydrożne i o czym dodatkowo informuje Mariana i Michała strażnik, podjeżdżający pod nas terenówką. Po drugiej stronie drogi w uedzie napotykamy m.in. pierwszego skowrona pustynnego. Skotniczek jednak już więcej nie widzimy. A na koniec, w promieniach zachodzącego słońca przelatuje przed nami uszatka błotna (w Maroku to „komis”). Robi się już ciemno. Głodni docieramy do Errachidia, gdzie pałaszujemy z apetytem po dwa kebaby. Na nocleg docieramy do Rissani.

A5
Skotniczka

 

03.XII – „EKSPLOZJA” NOWOŚCI – DZIEŃ 8

W Rissani zostajemy jeszcze jedną noc, więc na zupełnym luzie, bez „walczenia” z bagażami, skoro świt udajemy się w poszukiwaniu ptaków pustynnych. Na pierwszy ogień trafiają urwiska skalne, oddalone około 2 – 3 km od miasta, gdzie ma być puchacz pustynny i pokrzewki algierskie. Rzeczywiście z pokrzewkami algierskimi nie ma problemu, pojawiają się prawie natychmiast. Z innych nowości wzdłuż ścian skalnych przelatują kruki pustynne, kolejny nowy gatunek. Uruchamiam GPSa i z Maćkiem staramy się zlokalizować miejsca skąd puchacz był obserwowany przez inne ekipy. Coś jednak w tych namiarach nam nie gra. Po chwili wołają nas chłopaki. Widzimy, że doszedł do nich jakiś mężczyzna. Okazuje się, że to przewodnik Lahcen Ouacha (dla nas po prostu Hassan), który od razu oferuje nam pokazanie całego zestawu interesujących nas gatunków: puchacza pustynnego, stepówek: rudogardłej i piaskowej, raroga górskiego i tymala saharyjskiego za jedyne 500 DH. Oferta bardzo atrakcyjna :-). Zgadzamy się oczywiście i już za chwilę możemy cieszyć oczy widokiem odpoczywającego w szczelinie skalnej puchacza pustynnego :-). Ptak ten podobno zmienił miejsce dziennego schronienia od poprzedniej zimy.

A1
W skałach puchacz pustynny, w krzakach – pokrzewki algierskie
Bubo_ascalaphus
Puchacz pustynny w całej okazałości

 

Wracamy do naszego samochodu. Hassan opuszcza nas szybciej, aby zamienić motorek na samochód. Spotykamy się przy głównej drodze parę kilometrów dalej. Wjeżdżamy za nim na pustynny obszar. Nie mija 10 minut i już obserwujemy grupkę stepówek rudogardłych. Ptaki niezbyt boją się samochodów stąd udaje się podjechać je dość blisko. Po kilku minutach obserwujemy drugą grupę stepówek – tym razem to stepówki piaskowe. No mamy niesamowitego farta. Rzadko która ekipa widzi 3 gatunki stepówek podczas jednej wyprawy. Teren na którym jesteśmy znany jest z dużej ilości minerałów oraz  skamielin z odciskami fosylnych roślin i zwierząt. Co jakiś czas słychać odgłosy stukania młotkami o skały. Co ciekawsze okazy trafiają do sklepów i na stragany w mieście – dla turystów.

Jedziemy dalej. Nasz przewodnik podprowadza nas pod kolejne urwisko skalne. Na jego szczycie możemy podziwiać raroga górskiego. Sokół, jakby na zamówienie, postanowił przećwiczyć skrzydła. Dzięki temu mogliśmy podziwiać tego pięknego ptaka nad naszymi głowami. Raróg zrobił kilka rundek po czym wrócił na swój punkt obserwacyjny.

A2
Królestwo raroga górskiego
IMG_3890_cr
Raróg górski (Falco biarmicus erlangeri)
IMG_3904_cr
Raróg górski w locie

 

Rozglądamy się jeszcze po tym pustkowiu za nowymi gatunkami białorzytek i kulonami, tymi ostatnimi szczególnie zainteresowany jest Marian ;-). Ale już więcej z tego terenu nie udaje nam się wycisnąć. Jedziemy na obrzeża Rissani, gdzie w gajach palmowych ma być tymal saharyjski. Trochę się  nachodziliśmy i … tylko tyle. Tymali ani widu ani słychu. Jedziemy na drugą stronę miasta. Tutaj szczęście nam dopisuje. Po kilku minutach pojawia się grupa kilku tymali saharyjskich, które zaczynają żerować na daktylach. Są mało płochliwe. Tymal saharyjski jest dla mnie dzisiaj nowym gatunkiem nr 7 !!!! Rekord :-).

brama
Brama do Rissani

 

Hassan proponuje nam obiad u swojego znajomego. Godzimy się na specjalność regionu czyli „berber pizzę”. Danie całkiem smaczne, ale na popitce czyli coca-coli  nieźle nas pociągnęli po kieszeniach. Wyszło po chyba 20 DH za małą butelkę, podczas gdy w sklepie kosztowała ona 5 DH, a z tarasu widzieliśmy jak nasz restaurator przeszedł po colę do sklepu na drugą stronę ulicy. Niezła marża. W oczekiwaniu na pizzę możemy z tarasu pooglądać barwną codzienność na jednej z głównych ulic Rissani. Umawiamy się też poprzez Hassana z jego znajomym na dzień jutrzejszy na wycieczkę na pustynię m.in. za hubarą saharyjską.

AA3

AA1

AA4

AA2

Po obiedzie żegnamy się z Hassanem i jedziemy jeszcze w kierunku Merzougi. Może natrafimy na skowrończyki arabskie ? Chyba to byłoby zbyt dużo szczęścia jak na jeden dzień. Widzimy za to pierwszą białorzytkę maghrebską, którą rozpoznamy dopiero na zdjęciach w hotelu. Słońce zaczyna chować się za horyzont nadając pustyni dodatkowych barw i tajemniczości. Po drodze w mieście dokonujemy zakupów „pamiątek”: przyprawy (szafran, kumin), jakieś minerały (w tym róża pustyni), chusty dla pań. Pora wracać na pokoje.

Z1
Piaski Sahary w promieniach zachodzącego słońca
Z2
Zachód słońca nad pustynią
Obszar-Rissani-1
Nasza dzisiejsza „ptasia” trasa

 

04.XII – BARBÓRKA W PIASKACH SAHARY – DZIEŃ 9

Dzisiaj powinno znowu sypnąć gatunkami ;-). Czy będzie hubara saharyjska ? Według zapewnień naszego przewodnika powinna być. Jedziemy w kierunku Merzougi szukając szyldu „Auberge de Sud” bo tam mieliśmy się spotkać z Hassanem i przesiąść do jeepa. No niestety mamy problemy, ale w końcu Michał telefonicznie uzgadnia, że przyjadą po nas na stacje benzynową na której „utknęliśmy”. Tak też się stało. Wyruszamy na prawdziwą Saharę. Na horyzoncie dominuje Erg Chebbi – taka baaardzo duża „piaskownica”. My przejeżdżając przez zdecydowanie mniejsze piaski wypatrujemy

sahara
Trochę prawdziwej Sahary – takiej jaką znamy z książek i filmów

 

interesujących nas gatunków pustynnych. Jako pierwsza na listę nowości trafia białorzytka pustynna. Następnie skowronik rudawy. Objeżdżamy wszystkie mijane po drodze dogodne hubarowe siedliska. Jak na razie bez efektów. Od czasu do czasu pokazują się skowrony pustynne, niesamowite „dziwolągi”, ich wygląd trafnie określa ich angielska nazwa „Hoopoe Lark” czyli „dudkowy skowronek”. Mijamy rozrzucone po skalistej pustyni gospodarstwa beduińskie. W jednym z nich zatrzymujemy się. Przy zagrodach dla zwierząt uwijają się wróble pustynne. To wyjątkowo ładny wróbel. Godny gatunek na pozycję nr 500 mojej listy gatunków widzianych w Zachodniej Palearktyce :-).  W beduińskim namiocie pijemy herbatę i jemy po kawałku ciepłego podpłomyka. Ruszamy dalej. Zbliżamy się do granicy z Algierią.

beduiński dom
Typowy beduińskie gospodarstwo domowe
suszarnia
Beduińska suszarnia
IMG_4136_cr
Mój nr 500 – wróbel pustynny wśród bobków

 

Hubar ciągle nie widać, ale zatrzymujemy się przy wydmach w kolejnym gospodarstwie beduińskim, bardziej nowoczesnym o czym świadczą chociażby słoneczne panele i zaparkowany terenowy samochód. Właściciel najpierw chwali się gniazdującymi w jego obejściu wróblami pustynnymi, a później pokazuje, gdzie mamy szukać pokrzewki saharyjskiej. Po kilkunastominutowym spacerze po piasku w końcu Paweł dostrzega jednego osobnika wśród traw. Samczyk bardzo szybko przylatuje do nas na głos odtwarzany z telefonu. Możemy napatrzeć się do woli.

solary
Nowoczesność wkracza powoli i na Saharę
camel
Wielbłądów jednak chyba nic nie zastąpi
Sylvia_deserti_9_cr
Samiec pokrzewki saharyjskiej

 

Niestety pomimo starań naszych marokańskich przewodników nie udało się do końca wycieczki po pustyni wypatrzeć hubary saharyjskiej. No cóż tak bywa z ptakami. Między nami trwają zażarte dyskusje czy zapłacić ustaloną kwotę (120 euro) za trip czy też z uwagi na brak hubary, która miała być „na pewno”, obciąć kwotę. Pertraktujemy z marokańczykami, sytuacja staje się napięta, w końcu zostaje na 110 Euro i rozstajemy się po przyjacielsku :-).  Jedziemy na dalszy „podbój” Maroka. Zatrzymujemy się jeszcze w Rissani na zakupy pamiątek. No i tutaj Paweł daje mistrzowski popis poczucia rytmu :-). Wieczorem docieramy do Boumalne du Dades.

rytm
Paweł i afrykańskie rytmy
Obszar-Rissani-2
Trasa naszej wyprawy na hubarę

 

05. XII. – CZY TO ABY NA PEWNO XXI WIEK ? – DZIEŃ 10

Po kolejnej zimnej nocy „atakujemy” pustynne, pofałdowane obszary na wschód od miasta Boumalne du Dades. Według ściągi z Gosneya i wiedzy zdobytej z trip raportów przez Maćka możemy spotkać w tych okolicach m.in. skowroniaki, hubarę saharyjską, 4 gatunki stepówek i 3 gatunki białorzytek. Początkowo decydujemy się skręcić z drogi głównej N10 w drogę w kierunku „Iknioun 40 km”. Po czym wjeżdżamy naszym autem w kamienistą pustynię, aby przejrzeć z krawędzi wzgórza rozległy teren w poszukiwaniu hubar. Z bliska obserwujemy liczne górniczki małe i białorzytkę maghrebską (zaliczymy ją sobie jako nowy gatunek, choć zdania wśród systematyków są w tym temacie podzielone: niektórzy twierdzą, że to tylko podgatunek białorzytki srokatej).

A1
Surowe, pustynne tereny wokół Boumalne Dades. W głębi Atlas Wysoki.
IMG_4353_cr
Górniczek mały (Eremophila bilopha)

 

Podobnie jak na prawdziwej Saharze wczoraj tak i tutaj co jakiś czas mijamy porozrzucane zagrody pasterskie. Rodziny mieszkają w jakiś dosłownie w „norach” wykopanych w kamienistych zboczach. Oj, nie ma tu zapewne łatwego życia.  Czas tutaj stanął w miejscu. Niesamowite.

A2
„Zagroda” pasterska. Tak, tak w tych norach mieszkają ludzie. Czas się tu zatrzymał.
A3
Nie ma tu łatwego życia.
A4
Powrót z zakupów. Pan na mule, Pani biegusiem za osiołkiem.

 

Zjeżdżamy znaczny obszar tego pustkowia. Niestety hubar ani skowroniaków nie napotykamy. W godzinach południowych w kominie ciepłego powietrza pojawia się grupa 8 sępów płowych, mamy okazję również obserwować dorosłego orła przedniego. Poza tym standard dla takiego siedliska: skowrończyki małe, górniczki małe, rudorzytki, skowrony pustynne, kurhanniki, gilaki pustynne, skowroniki piaskowe. Bliżej miasta pustynia zaczyna się mienić przeróżnymi kolorami. Niestety nie jest to fatamorgana, a fruwające różnobarwne folie, bo w tym miejscu funkcjonuje sobie wysypisko śmieci. Ciężarówki uwijają się jedna za drugą dowożąc coraz to nowe tony odpadów. Teren oczywiście nieogrodzony a wiatr, no cóż, robi swoje.

Wracamy wczesnym popołudniem do miasta aby wymienić pieniądze i coś zjeść. Stajemy się „obiektem” o który zażarcie, prawie prawie na pięści walczy dwóch sąsiadujących z sobą restauratorów. A wszystko przez to, że ja, Marian i Maciek zachodzimy do jednego z nich, oglądamy menu, i już prawie mamy się decydować zamówić zestaw obiadowy, kiedy nasi pozostali koledzy wołają nas do sąsiedniej restauracji, na coś smaczniejszego i tańszego. No i się zaczęło ;-).

Po obiedzie jeszcze raz wracamy na pustynię, ale nie wnosi to już nic nowego do naszych obserwacji. Późnym popołudniem obieramy kierunek na Agadir. Przed nami ponad 500 km.

Boumalne-dades
Nasze szlaki w rejonie pustyni na SE od Boumalne Dades.

 

06.XII. – PECHOWE MIKOŁAJKI – DZIEŃ 11

Mijamy Agadir i kilkanaście kilometrów od Tamri zatrzymujemy się na drzemkę. Wreszcie ciepła noc. Do świtu mamy 4 godziny więc można rozprostować kości. Tamri to miejsce, gdzie wszyscy ptasiarze odhaczają ibisa grzywiastego. To miał być ptak – kwintesencja naszej listy gatunków. Mamy kilka miejscówek. Od rana odwiedzamy poszczególne lokalizacje. Sytuacja zaczyna robić się napięta. Coraz częściej nerwowo spoglądamy na zegarki. Najpóźniej koło południa musimy wyruszyć stąd do Marrakeshu na lotnisko. Odwiedzamy najpewniejsze miejsce: ujście Oued Tamri, nawet pytani miejscowi wskazują, że jeżeli ibis – to właśnie tu. No cóż możemy się pocieszać obserwowanymi mewami śródziemnomorskimi, pliszkami siwymi z podgatunku subpersonata czy kilkoma gatunkami blaszkodziobych i łysek. Marna to jednak pociecha. Ale nadzieja jeszcze nas trzyma. Jedziemy na północ od Tamri. Widząc chyba nasze „miotanie się” po terenie podjeżdża do nas starszy pan na motorku. Wskazujemy mu w Collinsie ibisa grzywiastego. Pan potakująco kiwa głową po czym nakazuje jechać za nim. Po kilku kilometrach dojeżdżamy na klif, gdzie widzimy gniazda prawdopodobnie ibisów grzywiastych, ale samych ptaków nie ma. Z nowości pokazują się kormorany czubate. No cóż, trudno jest się z tym pogodzić, ale jesteśmy chyba pierwszą ekipą, która nie odhacza podczas wyprawy do Maroka, ibisa grzywiastego.

WP_20131206_004
Ujście Oued Tamri miało być pewną miejscówką na ibisa grzywiastego
WP_20131206_001
Klif na którym rzekomo mają gniazdować ibisy grzywiaste

 

W przydrożnej knajpce jemy coś na szybko, jeszcze raz zerkamy w ujście Oued Tamri. Pozostaje tylko zanucić sobie piosenkę Kuby Sienkiewicza „To już jest koniec, możemy już iść”. Gubiąc się trochę w Agadirze, tracimy cenne minuty z czasu jaki mamy wyliczony na przejazd na lotnisko. W końcu jesteśmy na autostradzie. Ruch niewielki, ale mimo to wpadamy w „pułapkę” marokańskiej drogówki. Paweł dostrzega siedzącego na moście funkcjonariusza, który ma wycelowany w nasze auto radar. Niestety jest już za późno. Kilka kilometrów dalej zatrzymuje nas patrol. Miły policjant ze stoickim spokojem wlepia nam mandat 300 DH za przekroczenie szybkości o 19 km. Na szczęście część biurokratyczna wymierzenia kary nie trwa zbyt długo. Na pożegnanie dostajemy ostrzeżenie, że to nie jest jedyny patrol na drodze do Marrakeshu. Musimy być już „grzeczni”. Docieramy na parking przed lotniskiem. Samochód jest strasznie brudny :-). W końcu przejechaliśmy nim 3517 km. Co prawda mieliśmy w planach aby go posprzątać, ale brakło czasu. Kosztowało nas to u Omara dodatkowo 10 Euro.

No cóż skończyła się nasza marokańska przygoda. Widzieliśmy łącznie 193 gatunki ptaków. Wynik zacny :-). Co niektórzy zapisali na swoich listach po blisko 70 „nowości”. Ja – 32.

Tak „budowaliśmy” listę wyprawy (dzień po dniu)
Jak zwiększała się lista nowych gatunków widzianych w West Palu: moja (SC) i Maćka Kowalskiego (MK) – dzień po dniu. Dla Maćka był to pierwszy wyjazd na południe.

 

Zawsze, po każdej ptasiej wyprawie w świat, pozostają gatunki po które, aby je zobaczyć, trzeba w dany region wrócić. W przypadku Maroka zrobię to z nieskrywaną radością, bo to kraj „zajefajny” ;-).

 

Lista widzianych gatunków :

Kolejność gatunków przyjęta za AERC (XII/2012); (nl) – nie liczone; M-samiec; F-samica; ad.-ptak dorosły; juv. – ptak młody

  1. GęgawaAnser anser – 30.11 – 5 + 5 os. – pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W)
  2. Kazarka rdzawaTadorna ferruginea – 01.XII – 2 os. Lac Dayet Aoua; 16 os. – Lac Dayet Hachlat
  3. OharTadorna tadorna – 28.XI – ok. 30 saliny 7 km na NE od Oualidia; 06.XII – 1M Oued Tinkert/Tamri
  4. ŚwistunAnas penelope – 28.XI – 1 saliny 7 km na NE od Oualidia;
  5. KrakwaAnas strepera – 01.XII – ok. 30 os. – Lac Dayet Aoua; ok. 50 os. – Lac Dayet Ifrah; (nl) – Lac Dayet Hachlat;
  6. CyraneczkaAnas crecca – 27.XI – 6-7 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – (nl) Sidi Yaya Zaer, niewielkie stawy (33.720749°N, -6,909862°W); (nl) Sidi Boughaba; 01.XII – (nl) Lac Dayet Aoua; (nl) Lac Dayet Ifrah; (nl) Lac Dayet Hachlat;
  7. KrzyżówkaAnas platyrhynchos – 29.XI – (nl) Sidi Yaya Zaer, niewielkie stawy (33.720749°N, -6,909862°W); (nl) Sidi Boughaba; 01.XII – (nl) – Lac Dayet Aoua; (nl) – Lac Dayet Ifrah; (nl) – Lac Dayet Hachlat;
  8. RożeniecAnas acuta – 01.XII – ok. 50 os. – Lac Dayet Hachlat;
  9. CyrankaAnas querquedula
  10. PłaskonosAnas clypeata – najliczniejsza kaczka; 27.XI – 6 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – >50 saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – (nl) Sidi Yaya Zaer, niewielkie stawy (33.720749°N, -6,909862°W); (nl) Sidi Boughaba; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; 01.XII – (nl) Lac Dayet Aoua; (nl) Lac Dayet Ifrah; (nl) Lac Dayet Hachlat;
  11. MarmurkaMarmaronetta angustirostris – 01.XII – cn. 360 os. Lac Dayet Hachlat; IMG_3385_cr
  12. HełmiatkaNetta rufina – 29.XI – 2M Sidi Yaya Zaer, stawy na terenie rezydencji królewskiej (33.716857°N, -6,931395°W); 01.XII – (nl) – Lac Dayet Aoua; 06.XII – 4M+1F Oued Tinkert/Tamri;
  13. GłowienkaAythya ferina – 29.XI – 1M Sidi Boughaba; 01.XII – (nl) Lac Dayet Aoua; (nl) Lac Dayet Ifrah; (nl) Lac Dayet Hachlat;
  14. PodgorzałkaAythya nyroca – 29.XI – 2 Sidi Yaya Zaer, niewielkie stawy (33.720749°N, -6,909862°W); 01.XII – ok. 50 – Lac Dayet Aoua; ok. 15 – Lac Dayet Ifrah; cn. 100 – Lac Dayet Hachlat;
  15. MarkaczkaMelanitta nigra – 28.XI – 2 F/juv. seawatching Cap Beddousa;
  16. SterniczkaOxyura leucocephala – 28.XI – 2 saliny 7 km na NE od Oualidia;
  17. Góropatwa berberyjskaAlectoris barbara – 26.XI – 6, 2 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W);
  18. Szponiastonóg zbrojnyFrancolinus bicalcaratus – 29.XI – cn. 3 (odzywające się koguty) Sidi Yaya Zaer;
  19. PerkozekTachybaptus ruficollis – 28.XI – (nl) saliny ok. 7 km na N od Oualidia; 29.11 -(nl) Sidi Yaya Zaer – stawiki na terenie rezydencji króla oraz na E od terenów łowieckich; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; 01.XII – (nl) Lac Dayet Aoua; 1  – Lac Dayet Ifrah; (nl) Lac Dayet Hachlat; 06.XII – 1 Oued Tinkert/Tamri;
  20. Perkoz dwuczubyPodiceps cristatus – 01.XII – cn. 200  Lac Dayet Ifrah;
  21. ZausznikPodiceps nigricollis – 28.XI – cn.8 saliny 7 km na NE od Oualidia; 01.XII – (nl) Lac Dayet Aoua; cn. 250 Lac Dayet Ifrah;
  22. Burzyk szaryPuffinus griseus – 29.XI – 1-2  Mehdya;
  23. Burzyk balearskiPuffinus mauretanicus – 28.XI – 3 seawatching Cap Beddousa; 29.XI – ok. 100 seawatching Mehdya; 06.XII – cn. 7 seawatching Tamri;
  24. GłuptakMorus bassanus – na wybrzeżu bardzo liczny na każdym z punktów, gdzie prowadziliśmy seawatching, np. 28.11 – ok. 400 Cap Beddousa; ok. 200 koło Oualidia; 29.XI – (nl) Mehdya;
  25. Kormoran Phalacrocorax carbo – 28.XI – ok.30 (w tym cn. 5 Ph.c.marrocanus) laguny przy Oualidia; 29.XI – łącznie ok.100 Sidi Boughaba; 01.XII – (nl) – Lac Dayet Ifrah; 06.XII – 3 + 1 Ph.c. maroccanus Oued Tinkert/Tamri;
  26. Kormoran czubatyPhalacrocorax aristotelis – 06.XII – 3 na N od Tamri;
  27. Czapla modronosaArdeola ralloides – 30.XI. – ok. 10 bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk;modronosa
  28. Czapla złotawaBubulcus ibis – 26.XI – ok. 100 Asni; 27.XI – 3 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – (nl) Sidi Boughaba; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); > 500 os. – Merdja Zerge;
  29. Czapla nadobnaEgretta garzetta – 27.XI – cn. Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); 01.XII – 1 os. – Lac Dayet Aoua; 06.XII – 2 Oued Tinkert/Tamri;
  30. Czapla białaArdea alba – 28.XI – 1 saliny 7 km na NE od Oualidia;
  31. Czapla siwaArdea cinerea – 27.XI – 2 Diabat, ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia; 2-3 saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI. – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
    01.XII – 1 Lac Dayet Aoua; 06.XII – 2 Oued Tinkert/Tamri;
  32. Bocian białyCiconia ciconia – 28.XI – 3 saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – cn. 25 w „kominie” nad Sidi Boughaba;
  33. Ibis kasztanowatyPlegadis falcinellus  –  30.XI – 130 bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; ok. 1800 pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
    IMG_3100_cr
  34. WarzęchaPlatalea leucorodia – 28.XI – 2 laguny przy Oualidia; 2 saliny 7 km na NE od Oualidia;
  35. Flaming różowyPhoenicopterus roseus – 28.XI – 2 laguny przy Oualidia; 29.XI – ok. 35 os. Sidi Boughaba; 30.XI – 6 os. – Merdja Zerge;
  36. KaniukElanus caeruleus – 28.XI – 1 pola przy salinach 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – 1, 1 obszar Sidi Yaya Zaer; 30.XI – 1 os. – pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); 06.XII – 1 koło Tamri;
  37. Sęp płowyGyps fulvus – 05.XII – 8 w „kominie”nad Boumalde du Dades
  38. Błotniak stawowyCircus aeruginosus – 28.XI – 2 saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – 1 obszar Sidi Yaya Zaer; łącznie cn. 5 Sidi Boughaba; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  39. KrogulecAccipiter nisus – 29.XI – 1M Sidi Boughaba; 06.XII – 1 koło Tamri;
  40. MyszołówButeo buteo – 26.XI – 1 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W); 29.XI – 1 obszar Sidi Yaya Zaer;
  41. KurhannikButeo rufinus cirtensis – 26.XI – 1 koło Oukaimeden; 2 las cedrowy poniżej Oukaimeden (31.229966°N, -7.823168°W); 1 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W);05.XII – 2-3 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades; 06.XII – 1 koło Tamri; kurhannik
  42. Orzeł przedniAquila chrysaetos – 05.XII – 1ad. płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  43. Orzeł południowyAquila fasciata – 02.XII – 2 ad ok. 3 km na S od Zaida;
  44. RybołówPandion haliaetus – 29.XI – 1 Sidi Boughaba; 30.XI – 1 Larache, zakole Oued Loukkos (35.179131°N, -6.121431°W); 1 bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; 1 Merdja Zerge; 06.XII – 1 koło Tamri;
  45. PustułkaFalco tinnunculus – 27.XI – 1 osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W) i pola wokół; 28.XI – 1 Safi, w rejonie Av.de La Liberte; (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – 1 obszar Sidi Yaya Zaer; 02.XII – 1 oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima; 03.XII – 1 gaje palmowe na W przedmieściach Rissani; 05.XII – 1 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades; 06.XII – 1 koło Tamri;
  46. DrzemlikFalco columbarius – 30.XI – 1 os. juv – pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  47. Raróg górskiFalco biarmicus – 28.XI – 1 saliny 7 km na NE od Oualidia (widziany przez PK, MZ i MD);03.XII – 1 ad. (F.b.erlangerii) ok. 4 km na SW od Rissani;
  48. Sokół wędrowny Falco peregrinus – 29.XI – 1 juv Sidi Yaya Zaer (33.720749°N, -6,909862°W);
  49. Sokół berberyjskiFalco pelegrinoides – 26.XI – 1 las cedrowy poniżej Oukaimeden (31.229966°N, -7.823168°W);
  50. KokoszkaGallinula chloropus – 28.XI – 1 saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – 1 Sidi Boughaba; 06.XII – 1 Oued Tinkert/Tamri;
  51. ModrzykPorphyrio porphyrio – 29.XI – 1 + 1 Sidi Boughaba; 30.XI – łącznie 6 bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk;
  52. ŁyskaFulica atra – 28.XI – ok.150 saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) na bagnach przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; 01.XII – w stadzie mieszanym z łyską czubatą łącznie 2000 os. – Lac Dayet Aoua; widziana też na Lac Dayet Ifrah oraz na Lac Dayet Hachlat (nl); 06.XII – ok. 500 Oued Tinkert/Tamri;
  53. Łyska czubataFulica cristata – 29.XI – 3 os. Sidi Boughaba; 30.XI – cn. 300 os. na bagnach przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; 01.XII – w stadzie mieszanym z łyską łącznie 2000 os. – Lac Dayet Aoua; ok. 20 os. na Lac Dayet Ifrah; widziana też na Lac Dayet Hachlat (nl)
  54. ŻurawGrus grus – 30.XI – 4 os. pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W)
  55. OstrygojadHaematopus ostralegus – 28.XI – 1 laguny przy Oualidia;
  56. SzczudłakHimantopus himantopus – 27.XI – ok.20 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – ok. 150 saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; ok. 70 os. – Merdja Zerge; 01.XII – (nl) – Lac Dayet Aoua; (nl) – Lac Dayet Hachlat;
  57. SzablodzióbRecurvirostra avosetta – 28.XI – ok. 25 saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – 330 os. – Merdja Zerge;
  58. RączakCursorius cursor – 27.XI – 4 w pobliżu osady koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W); cursor
  59. Sieweczka rzeczna Charadrius dubius – 27.XI – ok.15 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia;
  60. Sieweczka obrożnaCharadrius hiaticula – 27.XI – 2 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia;
  61. Sieweczka morska – Charadrius alexandrinus – 28.XI – 1 laguny przy Oualidia; 5 saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – 4 Merdja Zerge; 06.XII – cn. 5 Oued Tinkert/Tamri;
  62. Siewka złotaPluvialis apricaria – 30.XI – ok.70 pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W)
  63. SiewnicaPluvialis squatarola – 27.11. – 2 os. port w Essaouira; 28.XI – cn.4 laguny przy Oualidia; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk;
  64. CzajkaVanellus vanellus – 29.XI – 32 obszar pól w rejonie Sidi Yaya Zaer; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; (nl) Merdja Zerge;
  65. Biegus rdzawyCalidris canutus – 28.XI – 1 laguny przy Oualidia;
  66. PiaskowiecCalidris alba – 28.XI – cn.35 laguny przy Oualidia; 1 saliny 7 km na NE od Oualidia;
  67. Biegus malutkiCalidris minuta
  68. Biegus krzywodziobyCalidris ferruginea – 28.XI – 1 saliny 7 km na NE od Oualidia;
  69. Biegus zmiennyCalidris alpina – 27.XI – ok.30 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia; (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – ok.100 bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk;
  70. BatalionPhilomachus pugnax – 27.XI – 5 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia;
  71. BekasikLymnocryptes minimus – 27.XI – 1 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W);
  72. KszykGallinago gallinago – 27.XI – ok.10 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); 01.XII – cn. 2 – Lac Dayet Aoua; 4 os. – Lac Dayet Hachlat
  73. RycykLimosa limosa – 30.XI – cn. 100 pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); 150 os. – Merdja Zerge;
  74. SzlamnikLimosa lapponica – 28.XI – 1 laguny przy Oualidia;
  75. Kulik mniejszyNumenius phaeopus – 27.11. – 1 os. port w Essaouira; 28.XI – cn.2 laguny przy Oualidia;
  76. Kulik wielkiNumenius arquata – 28.XI – 1 laguny przy Oualidia; 30.XI – 5 pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); 3  Merdja Zerge;
  77. Brodziec piskliwyActitis hypoleucos – 28.XI – 1 laguny przy Oualidia; 30.XI – 1 bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk; 06.XII – 3 Oued Tinkert/Tamri;
  78. SamotnikTringa ochropus – 26.XI – 1 Lac Oukaimeden; 27.XI – 2 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 01.XII – cn. 3os. – Lac Dayet Aoua; 02.XII – 1 kamieniołom koło Ait Ouloussane/Zaida;
  79. KwokaczTringa nebularia – 27.XI – 3 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk;
  80. ŁęczakTringa glareola – 27.XI – 1 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W);
  81. KrwawodzióbTringa totanus – 27.XI – 3 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia; (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  82. KamusznikArenaria interpres – 27.11. – 10-15 os. port w Essaouira
  83. Wydrzyk ostrosternyStercorarius parasiticus – 29.XI – 1 subad. Mehdya
  84. Wydrzyk wielkiStercorarius skua – 28.XI – 5-6 seawatching Cap Beddousa;
  85. Mewa czarnogłowaLarus melanocephalus – 27.XI – 1 Diabat, ujście Oued Kssob; 28.XI – 3 laguny przy Oualidia;
  86. ŚmieszkaChroicocephalus ridibundus – 27.11. – 3-4 Diabat, ujście Oued Kssob; ok. 10 os. port w Essaouira; 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia; (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  87. Mewa cienkodziobaChroicocephalus genei – 28.XI – 2 laguny przy Oualidia; 3 saliny 7 km na NE od Oualidia; cienkodzioba
  88. Mewa śródziemnomorskaLarus audouinii – 28.XI – ok. 30 laguny przy Oualidia; ok. 15 saliny 7 km na NE od Oualidia; 06.XII – ok. 200 Oued Tinkert/Tamri;
  89. Mewa żółtonogaLarus fuscus – 27.XI – ok. 80 Diabat, ujście Oued Kssob; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W)
    (nl) Merdja Zerge; 06.XII – (nl) Oued Tinkert/Tamri;
  90. Mewa romańskaLarus michahellis – 27.XI – ok. 80 Diabat, ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia; (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI- (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); (nl) Merdja Zerge; 06.XII – (nl) Oued Tinkert/Tamri;
  91. Rybitwa wielkodziobaHydroprogne caspia – 30.XI – 3 Larache, zakole Oued Loukkos (35.179131°N, -6.121431°W);
  92. Rybitwa czubataSterna sandvicensis – 28.XI – 10 laguny przy Oualidia; ok.10 saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – ok. 20 Mehdya; 30.XI – 1 Larache, zakole Oued Loukkos (35.179131°N, -6.121431°W); (nl) Merdja Zerge; 06.XII – 2 Oued Tinkert/Tamri;
  93. Stepówka piaskowaPterocles coronatus – 03.XII. – 32 os. ok. 13 km na W od Rissanistepowka
  94. Stepówka rudogardłaPterocles senegallus – 03.XII. – 13 os. ok. 13 km na W od Rissani; 05.XII – 3 płaskowyż na E od Boumalde du Dadesstepowka rudogardla
  95. Stepówka czarnobrzucha Pterocles orientalis – 02.XII – 1, 2, 17, 3, 5 ok. 3 km na S od Zaida;
  96. Gołąb skalnyColumba livia – 26.XI. łącznie ok. 30 os. na łąkach w Oukaimeden;
  97. GrzywaczColumba palumbus – 29.XI – ok.100 obszar Sidi Yaya Zaer;
  98. SierpówkaStreptopelia decaocto – 27.XI – (nl) osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W); 30.XI – ok.50 Larache, gospodarstwo przy drodze P4401 (35.180275°N, -6.113547°W);
  99. TurkawkaStreptopelia turtur – 30.XI – 2 (razem z sierpówkami) Larache, gospodarstwo przy drodze P4401 (35.180275°N, -6.113547°W);
  100. Synogarlica senegalskaStreptopelia senegalensis – 27.XI – 2, 1 osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W);
  101. PłomykówkaTyto alba – 27.XI – 1 Marrakesh, rue El Gza (MD);
  102. Puchacz pustynnyBubo ascalaphus – 03.XII. – 1 os. w skałach ok. 2 km na W od RissaniBubo_ascalaphus
  103. PójdźkaAthene noctua – 27.XI – 2 osada koło Aid Beida (31.607266 N, -8.640484 W); 1 Diabat, ruiny w ujściu Oued Kssob; 30.XI – 1 Larache, przy hotelu Malaga; 01.XII – 1 os. – Aid Said Ou Idder nad Lac Dayet Aoua;
  104. Uszatka błotnaAsio flammeus – 02.XII – 1 oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima;
  105. Uszatka mauretańskaAsio capensis – 30.XI – 1 os. Asio sp. prawdopodobnie A. capensis, obserwowany w ciemnościach koło Douar Rouissia (Merdja Zerge); 01.XII – 2 os. na łąkach przy Nador Canal (Merdja Zerge)IMG_3287_cr_cr
  106. Jerzyk małyApus affinis – 28.XI – ok.10-13 Safi, w rejonie Av.de La Liberte; 30.XI – ok.20 Larache, Plaza de la Liberacion;
  107. ZimorodekAlcedo atthis – 27.XI – 1 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – 1 saliny 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – 1 kanał przy polach na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  108. Dzięcioł algierskiPicus vaillantii – 26.XI – 1M na słupie przy stacji energetycznej droga poniżej Oukaimeden (31.237877°N, -7.816702°W); 1(M+F) obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W)Picus_vaillantii_32
  109. Dzięcioł dużyDendrocopos major – 29.XI – 1M obszar Sidi Yaya Zaer;
  110. Skowronik rudawyAmmomanes cincturus – 04.XII – cn. 15 w rejonie Erg Chebbi
  111. Skowronik piaskowyAmmomanes deserti – 02.XII – 8 oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima; 03.XII. – 3 przy skałach ok. 2 km na W od Rissani; 04.XII – 2 w rejonie Erg Chebbi; 05.XII – 3-4 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades
  112. Skowron pustynnyAlaemon alaudipes – 02.XII – 1 oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima; 04.XII – cn. 5 w rejonie Erg Chebbi; 05.XII – ok.10 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades
  113. Skowrończyk sierpodziobyChersophilus duponti – 02.XII – 1 ok. 3 km na S od Zaida;
  114. Kalandra szaraMelanocorypha calandra – 27.XI – cn. 200 rozległe pola koło Aid Beida (31.601473°N, -8.635929°W);
  115. Skowrończyk małyCalandrella rufescens – 27.XI – cn. 200 rozległe pola koło Aid Beida (31.601473°N, -8.635929°W); 02.XII – cn.10 ok. 3 km na S od Zaida; 05.XII – ok. 20 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades; IMG_9745_cr
  116. DzierlatkaGalerida cristata – 26.XI – 6 Tansrat; 27.XI – (nl) Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); 04.XII – cn. 2 w rejonie Erg Chebbi; 05.XII – (nl) płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  117. Dzierlatka iberyjskaGalerida theklae – 27.XI – (nl) osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W) oraz pola wokół; 02.XII – ok.10 ok. 3 km na S od Zaida;
  118. LerkaLullula arborea – 26.XI – 1 Oukaimeden;
  119. SkowronekAlauda arvensis – 27.XI – ok. 100 koło Aid Beida, koło wyschniętego ouedu (31.591907°N, -8.639418°W);
  120. GórniczekEremophila alpestris – 26.XI. łącznie ok. 100 os. na łąkach w Oukaimeden; 02.XII – 3 ok. 3 km na S od Zaida;
  121. Górniczek małyEremophila bilopha – 02.XII – 3ad+1juv ok. 3 km na S od Zaida; 05.XII – (nl – ale bardzo dużo) płaskowyż na SE od Boumalde du Dades
  122. Brzegówka małaRiparia paludicola – 27.XI – ok. 20 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 30.XI – 4 (2 zajęte norki) Larache, zakole Oued Loukkos (35.179131°N, -6.121431°W);
  123. Jaskółka skalnaPtyonoprogne rupestris – 28.XI – ok.10 Safi, ruiny wieży na klifie (32.337236°N, -9.278785°W); 03.XII – 5 ok. 8 km na W od Rissani; 2 gaje palmowe na W przedmieściach Rissani; 05.XII – 1 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  124. DymówkaHirundo rustica – 27.XI – 1 Chichaoua; 1 Diabat, ujście Oued Kssob; 28.XI – cn. 15 El Beddousa;
  125. Jaskółka rudawaCecropis daurica – 28.XI – 1 (w grupie dymówek) El Beddousa;
  126. Świergotek drzewnyAnthus trivialis – 27.XI – 1 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W);
  127. Świergotek łąkowyAnthus pratensis – 26.XI. łącznie ok. 30 os. na łąkach w Oukaimeden; 27.XI – 4 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  128. SiwerniakAnthus spinoletta
  129. Pliszka żółtaMotacilla flava – 28.XI – 1 (M.f.iberiae) pola przy salinach 7 km na NE od Oualidia; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  130. Pliszka górskaMotacilla cinerea – 26.XI – 2 Lac Oukaimeden;
  131. Pliszka siwaMotacilla alba – 26.XI – łącznie 3 Oukaimeden; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W); 04.XII – 1 w rejonie Erg Chebbi; 05.XII – (nl) płaskowyż na SE od Boumalde du Dades; 06.XII – (nl) ale cn.kilkadziesiąt (M.a.subpersonata) Oued Tinkert/Tamri;
  132. Bilbil ogrodowyPycnonotus barbatus – 26.XI – cn. 2 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W); 27.XI – 1, cn. 5 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – cn. 5 Safi, w rejonie Av.de La Liberte; (nl) zieleń przy lagunach w Oualidia; 29.XI – (nl) obszar Sidi Yaya Zaer; (nl) Sidi Boughaba; 03.XII – (nl) gaje palmowe na W przedmieściach Rissani;
  133. PluszczCinclus cinclus – 26.XI – łącznie 4 Lac Oukaimeden;
  134. StrzyżykTroglodytes troglodytes – 26.XI – 1 zapora na Lac Oukaimeden;
  135. RudzikErithacus rubecula – 26.XI – 2 obszar przy drodze R203 słupek „Asni 9”; 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia;
  136. KopciuszekPhoenicurus ochruros – 26.XI – łącznie cn.10 rejon Oukaimeden; cn.5 droga poniżej Oukaimeden (31.237877°N, -7.816702°W); (nl) obszar przy drodze R203 słupek „Asni 9”;
  137. PleszkaPhoenicurus phoenicurus – 26.XI – 1 Oukaimeden;
  138. Pleszka algierskaPhoenicurus moussieri – 26.XI – 1M droga poniżej Oukaimeden (31.237877°N, -7.816702°W); 1(M+F) Tansrat; 27.XI – 1(M+F) osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W); 1(M+F) Diabat, ujście Oued Kssob; 06.XII – 2 M+1F koło Tamri; MF
  139. KląskawkaSaxicola rubicola – 27.XI – 2 z drogi N8 przed skrzyżowaniem z drogą P2005; 1(M+F) koło Aid Beida, koryto wyschniętego ouedu (31.591907°N, -8.639418°W); 1(M+F), 1M Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – 2 saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – (nl) obszar Sidi Yaya Zaer; 30.XI – (nl) pola na S od tamy na Oued Loukkos (35.129460°N; -6.062855°W);
  140. BiałorzytkaOenanthe oenanthe – 27.XI – 1 osada koło Aid Beida (31.607266 N, -8.640484 W); 1 rozległe pola koło Aid Beida (31.601473°N, -8.635929°W);
  141. Białorzytka pustynnaOenanthe deserti – 04.XII – cn. 4 w rejonie Erg Chebbi;
  142. RudorzytkaOenanthe moesta – 02.XII – 4 (M+F) ok. 3 km na S od Zaida; 05.XII – (nl – ale dużo) płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  143. Białorzytka maghrebskaOenanthe halophila – 04.XII – 1 w rejonie Erg Chebbi; 05.XII – 1 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  144. Białorzytka saharyjskaOenanthe leucopyga – 02.XII – 1juv. oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima; 03.XII – łącznie 7 ok. 10 km na W od Rissani; 04.XII – (nl) w rejonie Erg Chebbi; 05.XII – 1 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  145. Białorzytka żałobnaOenanthe leucura – 02.XII – 2ad.+2juv. kamieniołom koło Ait Ouloussane/Zaida;
  146. ModrakMonticola solitarius – 26.XI – 1M droga poniżej Oukaimeden (31.237877°N, -7.816702°W); 06.XII – 1,1,1,1  koło Tamri;
  147. KosTurdus merula – 26.XI – łącznie 3-5 Oukaimeden; 2M obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W); 03.XII – 2M gaje palmowe na W przedmieściach Rissani;
  148. ŚpiewakTurdus philomelos – 26.XI – 1 obszar przy drodze R203 słupek „Asni 9”;
  149. PaszkotTurdus viscivorus – 26.XI – 1, 3 rejon Oukaimeden;
  150. Wierzbówka Cettia cetti – 27.XI – 1M Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 29.XI – 1 Sidi Boughaba;
  151. ChwastówkaCisticola juncidis – 27.XI – 1M Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 28.XI – (nl – ale liczna) saliny 7 km na NE od Oualidia; 29.XI – 1 Sidi Boughaba;
  152. SkotniczkaScotocerca inquieta – 02.XII – 3 oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima;
  153. TamaryszkaAcrocephalus melanopogon – 30.XI – 1,1 bagna przy Oued Loukkos, na E od Douar Ain Chouk;
  154. Pokrzewka kasztanowataSylvia undata – 27.XI – 1M koło Aid Beida, koryto wyschniętego ouedu (31.591907°N, -8.639418°W);
  155. Pokrzewka algierskaSylvia deserticola – 03.XII. – 3-4 przy skałach ok. 2 km na W od Rissani; 04.XII – 1 w rejonie Erg Chebbi;
  156. Pokrzewka okularowaSylvia conspicillata – 27.XI – 1M koło Aid Beida, koryto wyschniętego ouedu (31.591907°N, -8.639418°W); 06.XII – 1 M Oued Tinkert/Tamri;
  157. Pokrzewka aksamitnaSylvia melanocephala – 26.XI – 1(M+F) obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W); 27.XI – 2M+1F koło Aid Beida, koryto wyschniętego ouedu (31.591907°N, -8.639418°W); (nl) Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 28.XI – (nl) laguny przy Oualidia; 29.XI – (nl) obszar Sidi Yaya Zaer; (nl) Sidi Boughaba; 03.XII – 1M przy skałach ok. 2 km na W od Rissani; 06.XII – (nl) Oued Tinkert/Tamri;
  158. Pokrzewka saharyjskaSylvia deserti – 04.XII – 1M  w rejonie Erg Chebbi;
  159. KapturkaSylvia atricapilla – 27.XI – 1(M+F) koło Aid Beida, koryto wyschniętego ouedu (31.591907°N, -8.639418°W); 29.XI – (nl) obszar Sidi Yaya Zaer;
  160. PierwiosnekPhylloscopus collybita – wszędzie liczny w zakrzaczeniach i zadrzewieniach
  161. PiecuszekPhylloscopus trochilus – wszędzie liczny w zakrzaczeniach i zadrzewieniach
  162. Tymal saharyjskiTurdoides fulvus – 03.XII – 7 Rissani (31.265838°N, -4.235175° W) tymal saharyjski
  163. SosnówkaPeriparus ater – 26.XI – (nl) las cedrowy poniżej Oukaimeden (31.229966°N, -7.823168°W);
  164. Modraszka kanaryjskaCyanistes teneriffae – 26.XI – 1 droga poniżej Oukaimeden (31.237877°N, -7.816702°W); 2 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W); 29.XI – 1 obszar Sidi Yaya Zaer;
  165. BogatkaParus major – 26.XI – (nl) las cedrowy poniżej Oukaimeden (31.229966°N, -7.823168°W); cn.1 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W);
  166. KowalikSitta europaea
  167. Pełzacz ogrodowyCerthia brachydactyla – 01.XII – 1 os. – brzeg Lac Dayet Aoua;
  168. Czagra senegalskaTchagra senegalus – 29.XI – cn. 5 na całym spenetrowanym obszarze Sidi Yaya Zaer;
  169. Dzierzba śródziemnomorskaLanius meridionalis – 27.XI – 3 osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W); cn.5 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 29.XI – 1 obszar Sidi Yaya Zaer; 02.XII – 1-2 (L.m.elegans) oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima; 05.XII – 1 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  170. SójkaGarrulus glandarius – 26.XI – 1 w drodze do Asni;
  171. SrokaPica pica – 29.XI – łącznie cn. 10 (P.p.mauritanica) wokół Sidi Boughaba;
  172. WieszczekPyrrhocorax graculus – 26.XI. łącznie cn. 200 os. w Oukaimeden; ok. 25 las cedrowy poniżej Oukaimeden (31.229966°N, -7.823168°W); 5 (goniące myszołowa) obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W);
  173. WrończykPyrrhocorax pyrrhocorax – 26.XI. łącznie 8 os. w Oukaimeden
  174. KawkaCorvus monedula
  175. Kruk pustynnyCorvus ruficollis – 03.XII. – ok.20 w skałach ok. 2 km na W od Rissani; ok. 10 13 km na W od Rissani; 04.XII – cn. 5 w rejonie Erg Chebbi
  176. KrukCorvus corax – 26.XI – 2 las cedrowy poniżej Oukaimeden (31.229966°N, -7.823168°W); 02.XII – cn.10 ok. 3 km na S od Zaida;
  177. Szpak jednobarwnySturnus unicolor – 28.XI – ok.10 Safi, w rejonie Av.de La Liberte; (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia;
  178. WróbelPasser domesticus – 27.XI – ok.20 osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W); 03.XII – (nl) gaje palmowe na W przedmieściach Rissani;
  179. Wróbel śródziemnomorskiPasser hispaniolensis – 27.XI – ok.30 osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W); cn. 30 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob;
  180. Wróbel pustynnyPasser simplex – 04.XII – 2M+1F, 1M+F, 17 przy gospodarstwach beduińskich w rejonie Erg Chebbi;
  181. Wróbel skalnyPetronia petronia – 26.XI. łącznie cn. 50 os. w Oukaimeden;
  182. ZiębaFringilla coelebs – 26.XI – cn. 5M (F.c.africanus) obszar Oukaimeden;
  183. KulczykSerinus serinus – 27.XI – (nl) osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W);
  184. DzwoniecChloris chloris – 26.XI – cn. 3 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W); 27.XI – 7 z drogi N8 przed skrzyżowaniem z drogą P2005; (nl) Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 02.XII – 1 kamieniołom koło Ait Ouloussane/Zaida;
  185. SzczygiełCarduelis carduelis – 26.XI – ok.15 droga poniżej Oukaimeden (31.237877°N, -7.816702°W); 3 obszar koło baru przy drodze poniżej Oukaimeden (31.232597°N, -7.816702°W); 27.XI – (nl) Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W) + ujście Oued Kssob; 02.XII – ok.10 kamieniołom koło Ait Ouloussane/Zaida;
  186. MakolągwaCarduelis cannabina – 26.XI – 3-4 Oukaimeden; 28.XI – (nl) saliny 7 km na NE od Oualidia;
  187. Gilak ciemnogłowyRhodopechys sanguinea – 26.XI. – 8. os. na dachu jednego z budynków oraz 12 os. na łąkach w Oukaimeden;Rhodopechys_sanguineus_8
  188. Gilak pustynnyBucanetes githagineus – 02.XII – 12 kamieniołom koło Ait Ouloussane/Zaida; 4-5 oued przy drodze N10 43 km od Errachidia do Goulmima; 03.XII. – 2 przy skałach ok. 2 km na W od Rissani; 04.XII – cn. 5 w rejonie Erg Chebbi; 05.XII – ok.10 płaskowyż na SE od Boumalde du Dades;
  189. Cierlik Emberiza cirlus – 26.XI – 3M (31.199095°N, -8.044059°W);
  190. GłuszekEmberiza cia – 25.XI – 2, 1 Oukaimeden; 26.XI – 1M Tansrat;
  191. Trznadel saharyjskiEmberiza sahari – powszechny w miastach i wioskach; 27.XI – 1 osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W); 5 Diabat, zabudowa; 03.XII – 1 gaje palmowe na W przedmieściach Rissani;
  192. PotrzosEmberiza schoeniclus – 27.XI – 1 Diabat, stawiki (31.486924°N, -9.766302°W); 30.XI – 1 os. Merdja Zerge;
  193. PotrzeszczEmberiza calandra – 27.XI – 3 osada koło Aid Beida (31.607266°N, -8.640484°W) i pola wokół;