Smagani wiatrem (ISLANDIA, STYCZEŃ 2015)

IMG_9951_cr

Jestem zakochany w pó?nocnych krajobrazach. By?em ju? na dalekiej pó?nocy Pó?wyspu Skandynawskiego, ed w rosyjskiej tundrze i by?em te? na Spitsbergenie. Ale wszystkie te miejsca widzia?em dotychczas przez pryzmat wiosny, ferii barw budz?cej si? do ?ycia przyrody. By? w tych szeroko?ciach zim? – raczej nie wchodzi?o w gr?.

O Islandii czyta?em du?o. Podró? na t? wysp? by?a te? moim marzeniem. Islandia – wyspa jak to kto? napisa? „zrodzona w ogniu, wy??obiona lodem”.  Bardzo zreszt? trafnie. I na t? wysp? trafi?em wraz z moimi kolegami ptasiarzami – Radkiem Gwo?dziem i Wojtkiem Janeckim jr. – na przekór – w?a?nie zim?. Cho? pierwsze wra?enia, zaraz po przylocie, by?y delikatnie mówi?c – takie sobie,  o tyle kolejne dwa dni – udowodni?y, ?e nawet w surowym, zimowym krajobrazie jest to „wyspa niezwyk?a”.

Untitled_cr
Islandia – zaznaczony fragmencik wyspy który objechali?my oraz ptasie miejsca (od 1 do 6) opisane dalej w relacji

Dosta? si? w miar? tanio na koszmarnie drog? Islandi? nie jest wcale ?atwo. Wybrali?my opcje najta?sz?, przez Oslo, korzystaj?c z tanich linii (Wizzair i Norwegian). Oczywi?cie tania podró? musi rodzi? niedogodno?ci. I tak te? by?o tym razem, ?e wspomn? chocia?by odleg?o?? pomi?dzy lotniskami Sandefjord Torp (gdzie l?duj? samoloty Wizzair) a Gardermoen (sk?d lataj? linie Norwegian na Islandi?). Bagatela… 170 km, bagatela – trzeba wyda? minimum 300 koron czyli ko?o 170 z?, nocleg na lotnisku. No ale czego nie robi si? „dla ptaków” ;-).

20150112_095849
Moi wspó?towarzysze podró?y – z lewej Radek z prawej Wojtek. Jedziemy poci?giem z lotniska na lotnisko. A w poci?gu WiFi – co najbardziej cieszy Radka.
20150112_195909
A na lotnisku Gardermoen, w samym centrum hali odlotów, taka oto rze?ba :-). Czy?by ma ona odzwierciedla? temperament ludzi z pó?nocy ? Ju? sobie wyobra?am t? sam? rze?b? np. na lotnisku Fiumicino w Rzymie  😉
20150113_040256
Przymusowa noc na lotnisku w Oslo
20150113_100707
A po nocy przychodzi dzie? :-).  Za chwilk? ten samolot powiezie nas na „Wysp? Wiatrów”
latest (1)
Zbli?amy si? 🙂

 

13 stycze?

L?dujemy. Jest ponuro, zimno i bardzo wietrznie. Chyba aby poprawi? nam nastroje pojawiaj? si? na parkingu przy lotnisku pierwsze ?niegu?y i dro?dziki. Spotykamy si? z przedstawicielami firmy Lotus Rent Car, podpisujemy papiery, jeszcze tylko ma?y instrukta? i Radek siada za kierownic? Suzuki Grand Vitara. Plan na dzie? dzisiejszy to zobaczy? kamieniuszki. Jedziemy wi?c w kierunku niewielkiej wioski Hafnir, gdzie jak wyczyta?em mo?na spotka? te kaczuchy.

20150113_142731
Islandzkie drogi zim?. Jedziemy na kamieniuszki

 

Wysiadamy przy falochronie portowym. Wieje tak, ?e trudno jest utrzyma? aparat, a w niektórych momentach nawet usta?. A jest co foci? – nur lodowiec, nurnik. I s? te? pojedyncze kamieniuszki. Niestety daleko. Postanawiamy przejecha? w kierunku Grindaviku. Mo?e tam znajdziemy jak?? os?on? od wiatru. Na odchodne pojawia si? w porcie drzemlik. Rzeczywi?cie przed Grindavikiem odnajdujemy na brzegu niewielkiej zatoczki ruiny jakiego? zabudowania. To daje nadziej?, ?e wiatr nie b?dzie nam dokucza?, tym bardziej, ?e na wodzie dostrzegamy stadko 9 kamieniuszek a w nim 7 kaczorów. Bajeczne kaczki. S? pocz?tkowo w miar? blisko brzegu, niestety z ka?d? sekund? dystans ten si? zwi?ksza.

IMG_9493_cr
Kamieniuszki

 

Zaje?d?amy do Grindaviku, w basenach portowych ptasie ?ycie wre, pomimo powoli ko?cz?cego si? krótkiego zimowego dnia. Mewy polarne i blade, kormorany czubate, edredony, nurniki, lodowce … jest na co patrze? :-).

IMG_9530_cr
Kormoran czubaty
IMG_9573a
Mewa blada – ptak m?ody

No ale nie samymi ptakami cz?owiek ?yje ;-). Robimy zakupy jedzenia w markecie „Netto”. Na pó?ce jednej z ch?odziarek dostrzegam opakowanie z napisem hákarl i rysunkiem rekina. To musi by? to :-). Przed wyjazdem na Islandi? naczyta?em si? o specjalno?ciach islandzkiej kuchni. Przyznam szczerze, ?e niektóre z nich wydaj? si? by? obrzydliwe ju? na etapie tylko czytania z czego s? robione, ?e cho?by wspomn? o svið – g?owa owcy w ca?o?ci (we?na jest wcze?niej opalona) – takie g?ówki widzieli?my równie? w naszym markecie, czy hrútspungur – baranich j?drach zapiekanych w cie?cie. Hákarl wydaje si? by? w tej grupie najbardziej odjazdowym. Otó? jest to mi?so rekina grenlandzkiego, które na kilka miesi?cy zakopuje si? w ziemi, aby skrusza?o. I takie mi?sko mocno woniej?ce amoniakiem postanowili?my spróbowa?. Cho? troch? odwlekli?my to w czasie ;-).

Po drodze w kierunku Reykiaviku zagl?damy na „Blue Lagoon” – Bl?kitn? Lagun?. To taka wizytówka Islandii. Oczywi?cie nie wchodzimy do zasadniczej, p?atnej cz??ci wód termalnych. Ale ciep?e wody „laguny” mo?na ju? ogl?da? przy samej drodze.

IMG_9589a
Islandia geotermi? stoi. Uzdrowisko „B??kitna Laguna” to islandzka wizytówka.

 

Ko?czymy pracowity, krótki dzie?. Zapada ca?kowita ciemno??. Przegl?damy prognoz? pogody na jutro. Ma by? s?onecznie :-). Szukamy te? informacji, gdzie mo?na zobaczy? aurora borealis.  By? na Islandii zim? i nie zobaczy? zjawiska o kolorycie którego kr??? legendy ? Okazuje si?, ?e znajdujemy si? w obszarze najbardziej dogodnym. Pozostaje cierpliwie czeka?. Wed?ug prognoz ma to by? zorza z kategorii 2 w 6-cio stopniowej skali, a wi?c bez jakiego? widowiskowego sza?u.   D?ugo nie musieli?my czeka?. Zorz? widzimy w sumie w kilku miejscach wybrze?a.

zorza 1 zorza 2

Polowanie na zorz? urozmaica nam troszk? wyczekiwanie na „poranek”. S?o?ce ma si? pojawi? na horyzoncie jutro o …. 11-tej. Tak, tak – w po?udnie :-). Czyli arktyczna noc o tej porze trwa w okolicach Reykiaviku oko?o 19 godzin. Co tu robi? ? Surfujemy po internecie, gadamy, w ko?cu zagrzebujemy si? w ?piworach i ?pimy w aucie na stacji benzynowej w Hafnarfjörður.

14 stycze?

O 8-ej jeste?my ju? zwarci i gotowi na szukanie uhli ameryka?skiej. Ale przecie? jeszcze 3 godziny ca?kowitych ciemno?ci. Podje?d?amy na parking w Örfirisey na przedmie?ciach stolicy. St?d mamy uda? si? brzegiem wzd?u? ogrodzenia przy jakiej? rafinerii (?) i wypatrywa? uhli na wodach zatoki. W ko?cu zaczyna ?wita?. Zostawiamy samochód, opatulamy si? i naprzód. Dzisiaj nie wieje. Zapowiada si? pi?kny dzie?. Na dzie? dobry widzimy alczyka, który jednak szybko przepada gdzie? w lodowatych wodach. Uhl? lokalizujemy do?? szybko w lunecie. Odleg?o?? jest jednak do?? spora a na dodatek ptak oddala si? od naszego brzegu. Czy jest to na pewno uhla ameryka?ska ? Niestety ptak jest zbyt daleko na jak?kolwiek dokumentacje zdj?ciow?. Wida? bardzo du?e bia?e lusterko, bia?y wyra?ny rysunek pod okiem. Niestety nie wida? „garba” na dziobie.  Na szcz??cie nie ma tu „naszych” uhli, wi?c ptak powinien by? ?atwy do odnalezienia. Zostawiamy na razie uhl? ameryka?sk? i … samic? kamieniuszki p?ywaj?ca tu? przy brzegu. Postanawiamy jecha? zobaczy? kapturnika i ?wistuna ameryka?skiego a nast?pnie wróci? do Reykiaviku, z nadziej?, ?e mo?e uhla zbli?y si? do brzegu. Szybko docieramy do zbiornika Hrauntúnstjörn. Jest to teren uj?cia wody pitnej, ogrodzony. Po zbiorniku p?ywa kilkana?cie czernic i … samiec kapturnika. A wi?c bardzo szybko udaje si? nam si? namierzy? zimuj?cego go?cia z Ameryki. Próbujemy robi? jakie? zdj?cia, ale niestety ptaki s? pod s?o?ce. W pewnym momencie widzimy jad?cy wewn?trz ogrodzonego terenu samochód. Jego kierowca te? nas dostrzega, podje?d?a pod bram?. Wyja?niamy o co nam chodzi, po czym mamy 20 minut na wej?cie i zrobienie lepszych zdj?? :-). Obserwacje kapturnika w wielu krajach Europy uznaje si?, ?e dotycz? ptaków zbieg?ych z hodowli. W tym, islandzkim, przypadku nie ma w?tpliwo?ci, ?e to ptak dziki. Cieszymy si? z naszej „zdobyczy”.

kapturnik
Samiec kapturnika prezentuje ró?ne kszta?ty swojego „kaptura”.

Dzi?kujemy ?yczliwemu stra?nikowi i jedziemy kawa?ek dalej, nad jezioro Elliðavatn,  gdzie ma przebywa? ?wistun ameryka?ski. Po drodze zatrzymujemy si? przy stadzie ?ab?dzi krzykliwych.

IMG_9692_cr

IMG_9694_cr

Patrz?c na map? s?dzi?em, ?e ze znalezieniem ?wistuna z Ameryki nie b?dzie ?atwo. Jezioro Elliðavatn jest do?? du?e. Szcz??cie jednak nas nie opu?ci?o, bo po dotarciu okazuje si?, ?e jezioro jest zamarzni?te. Jedynie w miejscu, gdzie wp?ywa rzeka Suðurá jest obszar wolny od lodu, a na nim p?ywa sobie kaczor ?wistuna ameryka?skiego w grupie m.in. „naszych” ?wistunów.

Anas americana
Kaczor ?wistuna ameryka?skiego w?ród „naszych” ?wistunów – tak dla porównania 🙂
IMG_9808a
Islandzkie krajobrazy

 

Wracamy wi?c ponownie do Reykiaviku. Okazuje si?, ?e przyj?ta strategia by?a s?uszna. Kaczor uhli ameryka?skiej p?ywa sobie w najlepsze wraz z kilkoma edredonami w odleg?o?ci bardzo nas zadawalaj?cej. Teraz wida? wyra?nie naro?l na dziobie. No to idzie nam jak z p?atka :-).

IMG_9839_cr
Uhla ameryka?ska
IMG_9868_cr
Uhla ameryka?ska przy samicy edredona

Wracamy do samochodu. Nie ma co ju? wi?cej tego odwleka?. Próbujemy (ja i Radek, Wojtkowi zabrak?o odwagi) hákarl. Krótkie „foto story” z tego „wyczynu” na dowód poni?ej :-).

rekin 1
No, Wojtek, przecie? to jak nasza sa?atka 😉
rekin 2
Istotnie cuchnie amoniakiem
rekin nieostry 3
Chyba odór amoniaku os?abi? Radka i nie utrzyma? stabilnie aparatu. A w smaku zgni?y rekin ? – bez smaku 🙂

 

Wojtek bacznie nas obserwuje ale ubocznych skutków spo?ycia zgni?ego rekina nie ma ;-). Patrzymy na zegarki,  jest jeszcze przed nami oko?o 2 godzin dziennego ?wiat?a. Postanawiamy ruszy? w kierunku miejscówki na sierpce. W zasadzie nie spieszymy si?, bo i po co. Z g?ównej drogi „1” odbijamy na lokaln? „435” która wiedzie przez „wn?trze” wyspy. Po kilkunastu kilometrach musimy jednak spasowa? i zawróci?. Przed nami jad? dwa p?ugi ?nie?ne. Wida? droga jest nie przejezdna, a wlec si? za maszynami nie ma sensu. Wybieramy inny wariant.

IMG_9958a

Nad zbiorniki spi?trzaj?ce wody Sogið docieramy w zasadzie kiedy s?o?ce jest ju? bardzo bardzo nisko. Prawd? powiedziawszy to styczniowe s?o?ce na Islandii nie wznosi si? zbyt wysoko nad horyzont, tak wi?c nie jest wykluczone, ?e zbiorniki po?o?one pomi?dzy wulkanicznymi górami zim? nie s? do?wietlane bezpo?rednio s?o?cem w ogóle.  W tak niedoskona?ych warunkach udaje nam si? dostrzec pierwsze sierpce w pó?nocnym kra?cu zbiornika Ùlfljótsvatn. Jest ich oko?o 20, mieszaj? si? razem z czernicami. Porywisty wiatr utrudnia obserwacje. Na dokumentacj? zdj?ciow? nie ma szans. Szukamy lepszej okazji . Na nast?pnym zbiorniku, þingvallavatn (a jak to si? cholera wymawia ? ;-)), zaraz na samym jego pocz?tku przy tamie, znajdujemy par? sierpców. Tak jakby czeka?y na nas specjalnie ;-). Pozostaje tylko ?a?owa?, ?e nie ma lepszego ?wiat?a.

sierpiec
Sierpiec na zbiorniku

 

Decydujemy, ?e nie zostajemy w tym miejscu do jutra, tylko pod??amy w kierunku wybrze?a. Wypada?oby poprawi? zdj?cia kamieniuszek ;-).

15 stycze?

Po nocy na stacji benzynowej pod Árborgiem jedziemy w kierunku wybrze?a. Chyba b?dzie to kolejny s?oneczny dzie? ale ju? z silnym wiatrem. W zasadzie list? gatunków, które chcia?em zobaczy? mam zamkni?t?. Ch?opaki chcieliby jeszcze podczas tego wyjazdu odhaczy? bia?ozora i pardw? górsk?.

IMG_9999a
Zapowiada si? kolejny s?oneczny dzie?

 

Na pocz?tek odwiedzamy port w Þorlákshöfn. Nie odkrywamy nic nowego, no mo?e poza du?ym stadem ?niegu?, tak ok. 200 os. Jedziemy dalej drog? „427” wzd?u? po?udniowego wybrze?a. Mo?e tu trafi si? bia?ozór ?

IMG_0045a
Po?udniowe wybrze?e gdzie? ko?o Eyrarbakki
IMG_0046a
Krajobrazy rezerwatu Reykjanesfolkvangur z drogi 427
IMG_0052a
Krajobrazy rezerwatu Reykjanesfolkvangur z drogi 427

 

Docieramy ponownie do Grindaviku, odwiedzamy baseny portowe. Kaczory edredonów w s?o?cu s? naprawd? przepi?kne. Do?? blisko p?ywa te? lodowiec. Jednak dzie? jest bardzo krótki i nie ma czasu na zachwycanie si? „edkami”.

IMG_0070_cr
Samiec edredona w pe?nej krasie.
IMG_0109_cr
Nur lodowiec

Po uzupe?nieniu paliwa jedziemy do portu w Hafnir.  Tutaj mo?emy dowoli napatrze? si? na bajeczne kamieniuszki. Kaczory w s?o?cu mieni? si? barwnymi piórami , a co niektóre nie mog? doczeka? si? wiosny ;-). Mi?? niespodziank? sprawia alczyk, który niczym zjawa pojawia si? w basenie portowym tu? przy nabrze?u na którym stoimy. Na koniec, ju? w s?abn?cym ?wietle zachodz?cego s?o?ca, urz?dzamy sesj? fotograficzn? z zupe?nie niep?ochliw? ?niegu??. Niestety, czas biegnie nieub?aganie. Trzeba powoli ?egna? si? z ptakami Islandii. Jeszcze po drodze do Keflaviku na drodze napotykamy pardw? górsk?. Niestety rozjechan?.

IMG_0174_cr
Troch? s?oneczka i ju? si? dzieje 😉
IMG_0246_cr
Kamieniuszki obu p?ci
IMG_0258_cr
Kamieniuszki to najbarwniejszy gatunek naszej wyprawy
IMG_0188_cr
Alczyk pojawi? si? nagle.
IMG_0341_cr
?niegu?a

 

Ko?czymy nasz? krótk? wizyt? na „wyspie wiatrów”. I dla mnie nie ma w?tpliwo?ci. Musz? tu wróci? kiedy? podczas arktycznego lata, aby móc ?mia?o powiedzie?, ?e ten cud natury nie jest mi obcy.

W trakcie naszego pobytu widzieli?my ??cznie 32 gatunki ptaków. Poni?ej lista ze wskazaniem miejsc obserwacji (numeracja zgodna z  mapk?):

  1. ?ab?d? krzykliwy Cygnus cygnus???
  2. G?gawa Anser anser?
  3. Krzy?ówka Anas plathyrchynchos??
  4. ?wistun Anas penelope?
  5. ?wistun ameryka?ski Anas americana??
  6. Czernica Aythya fuligula ??
  7. Edredon Somateria mollissima ??? + port w Þorlákshöfn
  8. Lodówka Clangula hyemalis ??? + port w Þorlákshöfn
  9. Kamieniuszka Histrionicus histrionicus??
  10. Sierpiec Bucephala islandica?
  11. Szlachar Mergus serrator???
  12. Nurog?? Mergus menganser
  13. Uhla ameryka?ska Melanitta deglandi?
  14. Kapturnik Lophodytes cucullatus ?
  15. Lodowiec Gavia immer???+ port w Þorlákshöfn
  16. Kormoran Phalacrocorax carbo??
  17. Kormoran czubaty Phalacrocorax aristotelis???
  18. Drzemlik Falco columbarius ?
  19. Ostrygojad Haematopus ostralegus ?
  20. Kamusznik Arenaria interpres ?
  21. ?mieszka Chroicocephalus ridibundus
  22. Mewa siod?ata Larus marinus?
  23. Mewa blada Larus hyperboreus???+ port w Þorlákshöfn
  24. Mewa polarna Larus glucoides ?
  25. Alczyk Alle alle??
  26. Nurnik Cepphus grylle???
  27. Dro?dzik Turdus iliacus-przy hali lotniska w Keflavik
  28. Kos Turdus merula – przy parkingu w Keflavik
  29. Strzy?yk Troglodytes troglodytes ?
  30. Kruk Corvus corax– w wielu miejscach po trasie
  31. Szpak Sturnus vulgaris– w kilku miejscach w Reykiaviku
  32. ?niegu?a Plectrophenax nivalis ??? + Þorlákshöfn, Keflavik,

Przygotowuj?c si? do tego wyjazdu ?ledzili?my na bie??co (równie? b?d?c ju? na wyspie) stron?  Birding Iceland. Ponadto wskazówkami co do lokalizacji ptasich miejscówek s?u?yli nam David Monticielli i Daniel Mauras.  Messieurs, je vous remercie beaucoup !