Na wschodnich rubieżach West Palu (ROSJA, czerwiec 2015)

AIMG_0370

Wyprawy na wschód, physician do „kraju nied?wiedzia”, zawsze s? trudne i obarczone du?? dawk? nieprzewidywalno?ci. W ostatnim okresie powszechnej histerii zwi?zanej z agresj? Rosji na Ukrain? i prze?ciganiu si? w mediach co rusz to „m?drzejszych” ekspertów  w opiniach „wejd? czy nie wejd?” te niewiadome urasta?y do rozmiarów monstrualnych. „Panika” udzieli?a si? po trosze i nam, ?e wspomn? i? zrezygnowali?my z noszenia koszulek z nazw? „Polish Birding Team”. No ale spróbowali?my i jak przeczytacie poni?ej z ka?dym dniem u?wiadamiali?my sobie, ?e obawy by?y nieuzasadnione. Wschodnie kresy Zachodniej Palearktyki penetrowane s? przez ptasiarzy z Europy rzadko. Naprawd? WARTO si? wykosztowa? i tu przyby?, bo przyroda jest fantastyczna a ludzie ca?kiem przyja?ni.

Termin: 10.06. – 22.06.2015

Uczestnicy: na zdj?ciu poni?ej 🙂

A_DSC00898
Stanis?aw Czy?, Rami Mizrachi (Izrael), Rados?aw Gwó?d?, Roman Stelmach i Jacek Tabor

 

Organizacja wyjazdu:

Przelot do Jekaterinburga liniami Finnair na trasie Warszawa – Helsinki – Jekaterinburg – Helsinki – Warszawa. Dokumenty niezb?dne do uzyskania wizy, transport i organizacja pobytu w górach firma „Ural Expedition” (www.welcome-ural.ru ; kontakt w sprawach ptasich Oleg Demyanenko oleg@welcome-ural.ru ). Pobyt na stepach zorganizowali?my w oparciu o wcze?niejsze kontakty Jacka Tabora. Wiz? ja za?atwia?em wraz z Radkiem przez firm? Aina Travel (www.aina.pl) – sprawnie i szybko.

Warto przeczyta?:

http://www.birdguides.com/webzine/article.asp?a=5084
http://karithaatajan.blogspot.com/2014/06/wp-eastern-edge-birding-ural-mountains.html
http://welcome-ural.ru/documents/Russia%20June%202014%20%28Josh%20Jones%29.pdf

mapabezpojazdow


1.

Wreszcie, po miesi?cach przygotowa?, wymianach dziesi?tków maili, walki z bie??cymi problemami nasta? dzie? od którego przez najbli?sze dwa tygodnie b?dziemy spija? to co sobie nawa?yli?my 😉. Czy smak b?dzie gorzki czy s?odki ? Zobaczy si?. Tymczasem spotykamy si? w komplecie, tzn. polski sk?ad tej jakby nie patrze? mi?dzynarodowej wyprawy 😉, na nowej hali odlotów na Ok?ciu. Przy odprawie Radek ma problem ze swoim biletem ale „magicy” z Finnaira co? tam pokombinowali i w ko?cu si? uda?o. To, ?e przekombinowali dowiemy si? w drodze powrotnej. Podró? przez Helsinki do Jekaternburga przebieg?a bez problemów i wczesnym rankiem wyl?dowali?my w czwartym co do wielko?ci mie?cie „kraju nied?wiedzia”. Przy odprawie granicznej jakie? drobne zamieszanie, ale to nie nie spisek przeciwko nam Polakom, a jedynie jakie? b??dy ze strony firmy wystawiaj?cej nam voucher. Przed lotniskiem spotykamy si? z Ramim, ale wcze?niej wita nas pliszka siwa i to jest pierwszy gatunek na li?cie wyprawowej. Przyje?d?aj? te? samochody od Olega. Zreszt? z samochodami jest troch? zamieszania, przesiadania si? z jednego do drugiego gdzie? na peryferiach Jekaterynburga. W mi?dzyczasie poznajemy osobi?cie Olega. Ostatecznie dwoma terenówkami jedziemy w rejon wsi Monetnyj. To pierwsze miejsce na ptaki. Ca?e szcz??cie, ?e oba auta maj? nap?d na 4 ko?a bo inaczej by?oby kiepsko. Jad? w jednym aucie z Ramim, który chwali si?, ?e wczoraj przy tej drodze mia? puszczyka mszarnego, po czym dobija mnie pi?knymi fotkami. Widz?c moj? min? pociesza, ?e mo?e dzisiaj puszczyk te? b?dzie obecny. Oby. Tymczasem droga coraz bardziej przypomina czo?gowisko ale auta daj? rad?. Po obu stronach bagna no i oczywi?cie komary, cho? musz? przyzna?, ?e spodziewa?em si? bardziej masowego ataku.

1A_IMG_9746
Droga ko?o Monetnyj
1A_IMG_9832
Zaro?lówka (Acrocephalus dumetorum)
A_8D0A2564
?wierszczak nakrapiany (Locustella lanceolata) (fot. Radek Gwó?d?)

Zaczynamy odhacza? napotykane gatunki. Masowo ?piewaj? zaro?lówki, wójciki, pierwiosnki te z pogatunku tristis. Kukaj? te?, ale jak?e ró?nie, oba gatunki kuku?ek, nasza i syberyjska. O ile nasz? udaje si?, chocia? w locie, zobaczy? to jej syberyjska krewniaczka jest znacznie bardziej skryta. Trudno mo?e uda si? to gdzie indziej. Jako pierwszy z nowo?ci odlicza si? ?wierszczak nakrapiany. Dolatuje do nas na kilkadziesi?t centymetrów ale wy?uska? go z g?stwiny traw i krzewów jest niezmiernie trudno. Wreszcie Radkowi udaje si? zrobi? dokumentacyjn? fotk?. W dalszej kolejno?ci dzi?ki spostrzegawczo?ci Romka zaliczamy giluszka. Pi?knie wybarwiony samiec prezentuje si? w koronie uschni?tego drzewa, niestety do?? daleko od nas. Wo?amy Ramiego, który gdzie? si? od??czy? od nas. Biegnie, ale giluszek nie czeka tylko sfruwa w dó? i znika Bóg wie gdzie. Postanawiamy z Radkiem i Ramim przej?? przez bagienko w jego kierunku. Niestety szukanie go w miejscu gdzie jeszcze przed chwil? by? nie przynios?o oczekiwanego rezultatu. Za to mnie wyp?oszy? si? kogut cietrzewia.

1A_IMG_9806
Siedlisko giluszka
1A_IMG_9802
Giluszek (Uragus sibiricus) – samiec

Zbli?a si? po?udnie wi?c na niebie pojawiaj? si? szponiaste: kanie czarne, trzmielojady. Gdzie? musi by? zbiornik gdy? nad nami przelatuj? co jaki? czas mewy ?ó?tonogie z podgatunku heuglini. Si?y skupiamy teraz na wykryciu sikory lazurowej. Nasi przewodnicy pokazuj? nam dziupl? gdzie mia?y si? lazurki, ale dziupla to nie ptak. Wabienie te? nie pomaga. Co prawda Rami twierdzi, ?e widzia? lazurk? w locie, ale nie ma zdj?cia. Ale wed?ug naszego motta – nie ma zdj?cia nie ma ptaka ?. Poniewa? o 14 jeste?my umówieni z Olegiem w biurze „Ural Expedition” wi?c trzeba wraca? do miasta. Spotkanie si? odby?o. Po nim ka?dy z nas zosta? ubo?szy o kilkaset euro 😉. Robimy jeszcze zakupy jedzenia i picia na podró? kolej?. Oleg i jego asystentka zawo?? nas na dworzec. Mamy ca?e mnóstwo baga?u bo oprócz naszych betów Oleg dorzuci? cz??? wyposa?enia obozu. Baga?owi (u nas ju? chyba takich go?ci nie ma) m?cz? si? pchaj?c a cz??ciowo wnosz?c ci??ki wózek po schodach peronu. Przekazani zostajemy pod nadzór Pani Wagonowej.

1A_DSC00538
Przed dworcem kolejowym w Jekaterinburgu próbujemy zapanowa? nad baga?ami (z lewej z r?kami w kieszeniach Oleg Demianenko, Pani z rudym w?osami to pracownica Ural Expedition)

 

?egnamy si? z Olegiem. Ruszamy na podbój Urala. Do Sierowa przyb?dziemy przed pó?noc?. Mamy blisko 7 godzin na pogaduchy i odsypianie. W Sierowie odbieraj? nas zgodnie z planem wys?annicy Olega. Pakujemy si? do autobusu, który zawozi nas do porz?dnego hotelu. Rejestrujemy nasz? obecno?? zgodnie z wymogami pobytowymi. W pokoju z Radkiem surfujemy po internecie wykorzystuj?c darmowe WiFi. W ko?cu trzeba i?? spa?.

2.

Idziemy na ?niadanie w hotelowej restauracji. Ka?dy z nas „dzier?y w ruku” bon na 120 rubli. Wybór jedzenia do?? du?y no ale je?eli wybra?e? jedzonko za wi?cej ni? owa kwota ró?nice trzeba dop?aci?. Mój zestaw w sk?ad którego wesz?y: kawa, kompot, 2 nale?niki z kapust? polane ?mietan?,  omlet, 2 male?kie bu?eczki, babka w stylu ponczowe ciastko kosztowa? mnie 30 rubli ?. Nasz kierowca podjecha? punktualnie, zapakowali?my baga?e i w drog?. Po 2 godzinach doje?d?amy do wsi Pokrovsk Uralskij. Tutaj mamy zmieni? pojazd. Istotnie czeka na nas wys?u?ony GAZ w typie naszego „osinobusa” z m.in. piecykiem w ?rodku. Po chwili zjawia si? nasz kierowca Leonid Kanonierow . Zaczynamy za?adunek.

1A_IMG_9855
Pokrovsk Uralskij
1A_IMG_9854
Dojechali?my z Sierowa czym? takim i …
1A_IMG_9861
… musieli?my zapakowa? si? do czego? takiego. Stary, mocno zdezolowany, poczciwy GAZ 😉

Poniewa? przybyli?my prawie 2 godziny za wcze?nie, musimy poczeka? na Galin? czyli nasz? „?ywicielk?”. Ruszamy wi?c na krótki rekonesans po wsi. Ju? po chwili obserwujemy par? kl?skawki syberyjskiej. Ponadto m.in. du?o uwijaj?cych si? z pokarmem kwiczo?ów, jest terytorialna pleszka, gniazduj?ce w szczelinach typowych rosyjskich drewnianych wiejskich domów mazurki, a nad wsi? przelatuj? kruki i wrony siwe. Na skraju otaczaj?cego wie? lasu ?piewaj? zaganiacze ma?e. No ale wszystko to dzieje si? na terytorium Azji. G?o?ne tr?bienie dyscyplinuje nas do powrotu.

1A_IMG_9870
Kl?skawka syberyjska (Saxicola maurus) – samiec
1A_IMG_9914
W drewnianych domach pe?nych szczelin mazurki (Passer montanus) maj? si? dobrze
1A_IMG_9903
Galina „walczy” z produktami
1A_WP_20150611_001
Urodzinowa imprezka Gali na pace GAZa. Pyszna pizza i po ?yczku samogonu 🙂 .

Znak, ?e przyby?a Galina z zakupami. Gala okazuje si? bardzo ciep??, roze?mian? kobietk?, której stukn??o dzisiaj 40 lat. Oczywi?cie sk?adamy ?yczenia, Gala przywozi ze sob? pude?ko ciep?ej pizzy w stylu „rusch” czyli ciasto a w ?rodku  wk?ad z ryb?, ale nie tylko. W ka?dym razie by?o to smaczne, a z kaw? wr?cz wy?mienite ? . Pokrzepieni ruszamy w kierunku gór. Przed nami kilka godzin jazdy po wertepach. Staruszek GAZ co jaki? czas musi mie? tzw. przerw? techniczn?. Wtedy my rozprostowujemy ko?ci, Gala co? tam przygotowuje do „kuszania” a Leonid próbuje wskrzesi? w naszego terenowca si?y i robi to skutecznie. Podczas jednego z postojów zatrzymuje si? przy nas terenówka. Chyba jacy? znajomi naszych opiekunów. Sympatyczna czwórka Rosjan. Jest w?ród nich milicjant, jest te? i my?liwy. Co po niektórzy ju? nieco wypiwszy wcze?niej, raduj? si? wszak to jutro przypada „Die? Rasiji” – ich narodowe ?wi?to. Przynosz? ze sob?  dwu litrow? butelk? po „Jasiu W?drowniczku” wype?nion? wy?mienit? nalewk?. Wznosimy toasty za spotkanie. Nie zmienia si? ich nastawienie do nas, gdy dowiaduj? si?, ?e jeste?my z Polski. Jeszcze po jednym i nasze drogi si? rozchodz? 😉.

1A_IMG_9927
Przerwa techniczna. Leonid bierze sprawy w swoje r?ce 😉 .
1A_IMG_9921
Wreszcie ujrzeli?my góry Ural w ca?ej okaza?o?ci. Do WP ju? blisko.

A my, a w zasadzie nasz GAZ, mozolnie, metr po metrze pnie si? w gór?. W pewnym momencie nasz kierowca nie obiera drogi na most, zje?d?a stromym brzegiem do rzeki, po czym wje?d?a w wartki jej nurt, jak to na górsk? rzek? przysta?o. Uff !!! Jeste?my na drugim brzegu. W ko?cu oko?o 18 docieramy do miejsca naszego obozu (60.1395 N, 58.7983 E). Zaczynamy rozbija? nasze namioty, nasi opiekunowie zajmuj? si? organizacj? obozowiska. Gala zaczyna co? pichci?. Namioty stawiamy w strugach deszczu. Ale jak to w górach, pogoda si? zmienia b?yskawicznie.  Postanawiamy wyruszy? na p?askowy? Kvarkush. Taki ma?y rekonesans. Mamy do pokonania oko?o 1,5 km do miejsc obserwacji s?owika rubinowego z poprzedniego sezonu. Podej?cie nie jest zbyt m?cz?ce. Idziemy wzd?u? koryta niewielkiego potoku. Przy górnej granicy lasu napotykamy p?aty ?niegu. Podej?cie umilaj? nam ?piewaj?ce ?wistunki pó?nocne, dro?dziki, wójciki, jery. W ko?cu las si? ko?czy. P?askowy? poro?ni?ty p?atami wierzbowych zaro?li pokryty jest jeszcze w znacznej cz??ci ?niegiem. ?nieg jednak topnieje tworz?c rozlewiska, które daj? pocz?tek licznym strumieniom. Z ptaków odhaczamy kwiczo?y, trznadelki, drozdy czarnogard?e, czeczotki, podró?niczka z podgatunku svecica.

A_IMG_0386
Nasz obóz górski nr 1 (pod Kvarkushem)
A_IMG_0221
P?askowy? Kvarkush
A_IMG_9961
Podró?niczek (Luscinia svecica svecica)
A_IMG_9987
Kvarkush po deszczu
A_IMG_9947
Panorama z Kvarkusha na wschód. Te góry to g?ówne pasmo Urala. Ten widok da? mi powód do przemy?le? nad przebiegiem granic WP 🙂

Musimy przerwa? obserwacje i przeczeka? deszcz. Tu nie ma si? gdzie schroni?. Pozostaje jedynie odwróci? si? ty?em do wiatru i zacinaj?cego deszczu. Na szcz??cie za?amanie pogody nie trwa d?ugo i mo?emy  wróci? do obserwacji. Dorzucamy do listy potrzosa, pliszk? górsk?. No ale brakuje tego najwa?niejszego. W ko?cu s?yszymy z daleka nieznany ?piew. Staramy si? za wszelk? cen? zlokalizowa? ptaka. Bo to mo?e by? ON. I to jest ON czyli S?OWIK RUBINOWY ?. Jako pierwszy zauwa?a go Romek. Po chwili mamy go ju? wszyscy. Jeszcze tylko fotki dokumentacyjne i mo?emy da? upust naszej rado?ci ?. Wracamy do obozu. Gala przygotowa?a pyszno?ci. Chyba b?d? musia? zawiesi? moj? diet?. Ka?dy z naszej pi?tki odczuwa trudy dotychczasowej podró?y. Rozchodzimy si? do namiotów. Min??a ju? pó?noc. Zasypiamy przy pogwizdywaniach jarz?bków i drozdoniów pstrych. Za 4 godziny trzeba b?dzie wsta?.

3.

Trzeba przyzna?, ?e jeste?my zdyscyplinowani. Nie ma to tamto 😉 . Chcia?o by si? jeszcze pospa?, to na pewno. Ptaki jednak nie b?d? czeka?, tym bardziej Galina ze ?niadaniem. Jemy na ciep?o makaron i po 2 serdelki, popijamy ciep?ym napojem. Jeszcze tylko co? na przek?sk? tam na górze i ruszamy. Umawiamy si?, ?e wrócimy w po?udnie. Zapowiada si? pi?kny dzie?. B??kitne niebo, s?o?ce. Wdrapujemy si? na plateau. Nastawiamy si? pocz?tkowo na gatunki lasotundry. Na pocz?tek bez problemów obserwujemy i focimy ?wistunk? pó?nocn?. Za chwil?, na list? WP ka?dego z  nas, dopisujemy ?wiergotka tajgowego. Zachowaniem przypomina naszego drzewnego, ale ?piewa te? przebywaj?c na ziemi, czego u drzewnego ja nie widzia?em. Poza tym sk?ad gatunkowy powtarza si? z wczorajszego rekonesansu. Co jaki? czas zakuka „nasza” kuku?ka. Natrafiamy te? na pi?knie wspó?pracuj?c? ?wistunk? ?ó?taw?. W zasadzie dwie, na granicy swoich rewirów. Na p?askowy?u dopiero zaczyna si? wiosna. Widzimy m.in. kwitn?ce zawilce narcyzowe, wschodz?ce licznie ciemi??yce, a w zacienionych miejscach pojedyncze okazy pierwiosnki. Chodz?c po ?niegowych p?atach trzeba uwa?a?, gdy? w wielu miejscach tworz? si? zdradliwe mostki, które zapadaj? si? pod ci??arem. No ale to chyba jedyne zagro?enie a co istotne nie ma komarów ?.

A_IMG_0118
?wistunka pó?nocna (Phylloscopus borealis)
A_IMG_0145
?wiergotek tajgowy (Anthus hodgsoni)
A_IMG_0207
?wistunka ?ó?tawa (Phylloscopus inornatus)

Zmieniamy siedlisko. Zaczynamy penetrowa? zaro?la wierzbowe, „królestwo” s?owika rubinowego. Prawie od razu napotykamy ?piewaj?cego samca. Pojawia si? i drugi. Bardzo ?adnie, jak na s?owika przysta?o, reaguje na stymulacj?. Zdobywamy pi?kne zdj?cia. Zaczyna si? chmurzy?, pomimo zbli?aj?cego si? po?udnia robi si? coraz zimniej. Próbujemy zwabi? jeszcze drozdonia pstrego ale dla niego to nie ta pora dnia.

A_IMG_0225
Oznaki wiosny – zawilec narcyzowy
A_IMG_0383
Oznaki wiosny – pierwiosnka
A_IMG_0327
S?owik rubinowy (Luscinia calliope) – gatunek marzenie
A_IMG_0338
S?owik rubinowy (Luscinia calliope)
A_IMG_0366
S?owik rubinowy (Luscinia calliope)

Wracamy do obozu. Wrzucamy na ruszt pyszny kapu?niak. Pogoda psuje si? ca?kowicie. Nadci?gaj? chmury, zaczyna la?. Przez nasz obóz przetaczaj? si? „go?cinnie” watahy crossowców i quadowców. Rycz?ce silniki piekielnych maszyn i próbuj?cych je przekrzycze? kierowców skutecznie udaremniaj? drzemk?. Wszyscy jad? ?wi?towa?. Galina widz?c stan moich zatok daje mi krople z instrukcj? jak je za?ywa?. W zasadzie dalsz? cz??? dnia sp?dzamy w namiotach z uwagi na deszcz. Odnotowa? nale?y oczywi?cie ziemniaczane puree z pulpetami zrobionymi przez Galin? w obozowych warunkach jako posi?ek dnia oraz informacj?, ?e z naszym autem co? jest nie tak i czekamy na cz??? zamienn?.
Ca?y czas trwa mi?dzy nami dyskusja o przebiegu granic Zachodniej Palearktyki. Sprawa jest do?? istotna bo przy naszym obozie odzywaj? si? kuku?ka syberyjska, drozdo? pstry i modraczek. Rami twierdzi, ?e w trip raporcie fi?skich ptasiarzy stoi, ?e obóz znajduje si? po stronie azjatyckiej i ?e WP znajduje si? dopiero na p?askowy?u Kvarkush. Mnie nie daje spokoju ?a?cuch gór na horyzoncie widziany z obozu. Umawiamy si?, ?e ko?o 2 w nocy wyruszymy z obozu na obrze?a plateau w poszukiwaniu drozdonia pstrego.

4.

O 3 w nocy, cho? noc jest tu poj?ciem wzgl?dnym, gdy? praktycznie ca?kowicie ciemno o tej porze si? tutaj nie robi w ogóle, wyruszamy na drozdonia w gór?. Poinformowa?em moich wspó?towarzyszy, ?e po analizie GoogleMaps w moim tablecie ju? z ca?? pewno?ci? mog? stwierdzi?, ?e jeste?my od samego pocz?tku naszego obozu w WestPalu, co udowodni? przy ?niadaniu ?. W ka?dym razie i?? trzeba bo na dole drozdonie si? dzisiaj nie odzywaj? póki co a jest to chyba ostatnia szansa aby ten gatunek zobaczy?. Dzie? znowu zapowiada si? bardzo ?adnie, bezchmurne niebo, wstaj?ce s?o?ce, nie ma wiatru. Docieramy do pierwszych p?atów ?niegu.

A_IMG_0384
Tajga pod Kvarkushem
1A_DSC00793
Podej?cie na p?askowy? (fot. Jacek Tabor)

Nas?uchujemy. Nic. Próbujemy wabi?. Nic. W ko?cu gdzie? daleko s?yszymy pogwizdywanie drozdonia. Przedzieramy si? przez tajg? pokonuj?c strumienie, powalone drzewa, rozlewiska. W ko?cu g?os wydaje si? by? ca?kiem blisko. Rozgl?damy si? po czubkach ?wierków. JEST!!! Rami ma k?opoty z jego dostrze?eniem a my ?eby mu dok?adnie opisa? to miejsce. Efekt – drozdo? spieprza a Rami jest lekko za?amany. Walczymy dalej. Wabimy. Jest efekt pozytywny. Ptak znowu zacz?? si? odzywa? gdzie? blisko. Radek go lokalizuje, Rami dobiega do Radka ale widzi ju? tylko sylwetk? odlatuj?cego ptaka. No jak to mówi? do trzech razy sztuka. W ko?cu namierzamy pogwizduj?cego z czubka ?wierka drozdonia po raz kolejny. Rami ju? bez problemów mo?e nacieszy? oczy widokiem tego najwi?kszego drozda. My zreszt? te?.

A_IMG_0425
Drozdo? pstry (Zoothera dauma)

Schodzimy do naszego obozu. ?niadanie ju? czeka. S?owo si? rzek?o. Odpalam tableta. Nikt nie ma ju? w?tpliwo?ci ?e jeste?my po „w?a?ciwej stronie” a Rami jeszcze raz czyta trip raport Finów gdzie nie znajduje jednak potwierdzenia tego co g?osi? wcze?niej 😊. Nie pozostaje nic innego jak ruszy? w las przy obozie w poszukiwaniu modraczka. Czyni to Radek. Nam si? troch? nie chce. Radek namierza rewir modraczka. Poniewa? pada mu radio schodzi po nas do obozu po czym razem udajemy si? w tajg?. Modraczek zostaje ponownie namierzony. Nie jest to co prawda pi?knie wybarwiony samiec no ale liczy si? gatunek. No i postawa Radka ?. Poniewa? nie wiadomo kiedy dowioz? cz??ci do naszej maszyny (oby wogóle) ch?opaki ruszaj? ponownie dzisiaj na p?askowy?, ja zostaj? w obozie. Znowu za?amuje si? pogoda. Gadam z Gal? podpytuj?c o wyprawy w pó?nocny Ural, zdobywam troch? informacji. Dowo?? w ko?cu cz??ci i Lonia od razu przyst?puje do naprawy. Jednak zgodnie z planem zmienimy dzisiaj miejsce biwakowe. Ch?opaki wracaj? z góry. Z nowo?ci widzieli dwa dubelty i znale?li kolejne stanowisko s?owika rubinowego. Jemy  obiad i bez zw?oki przyst?pujemy do pakowania si?. Zwijanie namiotów przerywa rz?sisty deszcz. W ko?cu jednak przestaje pada?.

2A_IMG_0444
Punkt obowi?zkowy – zdj?cie na granicy dwóch kontynentów (od lewej: Leonid, Rami, ja, Galina, Jacek i Romek; zdj?cie robi oczywi?cie Radek)
2A_IMG_0450
Pasmo Urala od strony azjatyckiej

Wyruszamy na nowe miejsce obozowe. Do pokonania mamy oko?o 20 km. Pewnie zajmie nam to ze dwie godziny. Wi?ksz? cz??? drogi ju? znamy. Znowu przeprawiamy si? brodem przez rzek? Uls. Tym razem jest znacznie wi?cej ch?tnych. Wywo?uje to konieczno?? kierowania ruchem ?. Wszystko to uwieczniam na filmie. Docieramy do Bazy „Zwiezda”. To miejsce urz?dzone dla turystów. ?wi?to Rosji i dni wolne sprawiaj?, ?e jest t?oczno. Rami w swojej nawigacji zauwa?y?, ?e nie jest to jednak to miejsce gdzie obozowa? Josh z innymi ptasiarzami. Istotnie ze „Zwiezdy” w obszar WP jest cn. 5 km. Konsultujemy to z Leonidem i cofamy si? troch? docieraj?c we w?a?ciwe dzikie miejsce. Nie b?dziemy tutaj sami. Jest jeszcze ma??e?stwo z dwójk? dzieciaków. Nie maj? namiotów ?pi? w terenówce. Ze znalezieniem w miar? wygodnego miejsca pod namiot jest k?opot. W ko?cu jednak nasze kolorowe domki stoj?. Do obszaru WP mamy teraz tylko oko?o 2 km podej?cia. Wybieramy si? na ma?y rekonesans. P?oszymy przez przypadek g?uszyc? z gniazda, w którym wysiaduje 4 jaja. Sk?ad gatunków w lesie praktycznie ten sam co na Kvarkushu. Schodzimy do namiotów. Dzieciaki sta?y si? cz??ci? naszej grupy, szczególnie upodoba?y sobie „babuszk?” Gal? 😉 .

2A_IMG_0602
Gniazdo g?uszca z którego przed chwil? zesz?a samica

 

5.

Wstajemy o 4. Ka?dy z nas narzeka, ?e mimo do?o?onych stara? wygodnie w namiotach nie by?o. A to kamie? na wysoko?ci nerek albo jakiego? odcinka kr?gos?upa, a to nachylenie pod?ogi powoduj?ce zje?d?anie ?pi?cego ku wyj?ciu i trzeba si? by?o po kilka razy wspina? do góry materaca ?. Poza tym by?o naprawd? zimno. No ale nie ma co „p?aka?”. Wrzucamy w siebie ?niadanko i w drog?. Mamy w zasadzie tylko dzisiejszy dzie? aby zaliczy? p?ochacza czarnogard?ego. Pogoda zapowiada si? wspania?a. Pocz?tkowo ?cie?ka ku granicy WP wiedzie przez zwart? star? tajg?. Ta jednak szybko si? ko?czy ust?puj?c miejsca po?aciom rumowisk skalnych. Ruchome kamienie pokryte porostami w kontakcie z mokr? podeszw? buta … efekt wiadomy. Tutaj trzeba bardzo uwa?a?. Ka?dy krok to potencjalna kontuzja. Osi?gamy wreszcie siod?o. Jeste?my na „naszym terenie”. Odszukujemy wspó?rz?dne trzech miejsc, gdzie Josh i inni mieli p?ochacze czarnogard?e. W ka?dym z tych miejsc wabimy. Co jaki? czas podnosi si?  nam ci?nienie. S?yszymy ?piew p?ochacza, szukamy go, znajdujemy i … okazuje si?, ?e oto mamy przed sob? pokrzywnic?. I tak z 8 razy.

1A1_DSC00856
Przej?cie po go?oborzach nie nale?y do bezpiecznych no ale tam czeka p?ochacz czarnogard?y (fot. Jacek Tabor)
1A1_IMG_0537
Modraczek (Tarsiger cyanurus) – niewybarwiony samiec
1A1_IMG_0591
Orzechówka (Nucifraga caryocatactes)

Z innych ptaków du?o ?piewaj?cych modraczków, ?aden jednak nie wybarwiony. S? te? ?wiergotki tajgowe, ?wistunki, orzechówki … Niestety ca?y dzie? intensywnych poszukiwa? interesuj?cego nas p?ochacza i nic. Zastanawiam si? dlaczego inni mieli ten gatunek a my nie ?  Postanawiamy wraca?. Natrafiamy na b?otnist? drog? prowadz?c? przez siod?o. Na b?ocie odkrywamy ?wie?e odciski ?ap doros?ego nied?wiedzia, a przy nich inne, nale??ce do ma?ego misia. Oj lepiej nie kusi? losu. W pewnym momencie s?yszymy w zakrzaczeniach obok drogi jaki? ha?as. W powietrze wzbija si? pi?knie ubarwiony samiec pardwy mszarnej. To bonus dla Radka. Na krech? schodzimy do obozu. Skróty nie zawsze bywaj? wygodne i nie zawsze te? prowadz? prosto do celu. Tym razem by?y jedynie mocno m?cz?ce. Uzgadniamy z Leonidem i Gal?, ?e w drog? powrotn? wyruszymy jutro ko?o 14. Tak wi?c stworzy?a si? jeszcze jedna szansa na poszukanie od wczesnego ranka p?ochacza czarnogard?ego. Tymczasem pomimo du?ej aktywno?ci „naszych dzieci” zasypiam bardzo szybko. Zm?czenie zrobi?o swoje.

2A_IMG_0488
Krajobrazy z górskiego siod?a na zachód, czyli przed nami Zachodnia Palearktyka
2A_IMG_0598
Puste, dzikie uralskie pejza?e
2A_IMG_0612
Siedlisko p?ochacza czarnogard?ego (Prunella atrogularis)
1A1_DSC00909
Obozowa sto?ówka (fot. Jacek Tabor)

 

6.

Budz? si? o 3 w nocy. Nie wiem czy budzi mnie nawo?uj?ca tu? za moim namiotem kuku?ka syberyjska czy te? kamie? pod plecami. Troch?  dalej odzywa si? drozdo? pstry. Zmieniam pozycj? i jako? dosypiam do rana. Zbieramy si? wszyscy ko?o 5 i ruszamy w gór?. Pogoda si? zmieni?a. Jest ch?odno i pochmurno. Mo?e dzi?ki temu aktywno?? ptaków b?dzie wi?ksza i uda nam si? osi?gn?? cel? Znowu odwiedzamy znajome nam ju? trzy miejscówki na p?ochacza czarnogard?ego. Niestety dzisiaj te? si? nie uda go zobaczy?. Dziwne, bo dzisiaj zupe?nie zamilk?y te? pokrzywnice.

2A_IMG_0495
„Brodate” porosty
2A_IMG_0611
Nie ma p?ochacza ale humory dopisuj? 😉

Dopiero na siodle s?yszymy dwa samce. Schodzimy do obozu, zwijamy namioty, jemy obiad i w drog?. Do wsi Pokrovsk Uralskij docieramy troch? wcze?niej ni? by?  to umówione ze Stanis?awem, kierowc? autobusu. Niestety Jewgienij nie b?dzie móg? nas odebra? z Jekaterynburga dzie? wcze?niej. Zaczynamy wi?c kombinowa? z hotelem i transferem z dworca. Oleg z Ural Expedition za?atwia nam transfer, hotel ostatecznie za?atwimy sobie sami. Czas do przybycia po nas busa zabijamy rozmow? z Leonidem i Gal?. W ko?cu trzeba si? po?egna?. Dzi?kujemy naszym opiekunom, wymieniamy maile. By? mo?e spotkamy si? jeszcze wszak pó?nocny Ural czeka na ptasich odkrywców ?. Bez przygód docieramy do Sierowa i pakujemy si? do poci?gu. Rano b?dziemy ju? w Jekaterynburgu.

7.

Sympatyczna Pani wagonowa informuje nas tak dla porz?dku, ?e trzeba si? zbiera? do wysiadania. Wytaczam si? z poci?gu na peron prosto na go?cia trzymaj?cego kartk? „Stanis?aw Szy?”. Chyba chodzi o mnie 😉 . To W?adimir, kierowca taksówki który ma nas zawie?? do hotelu. Jest troch? niedomówie? bo Oleg zarezerwowa? nam hotel nie przy lotnisku jak chcieli?my. Dla nas by?o to istotne bo przy tym hotelu umówieni byli?my z naszymi przewodnikami z Czelabi?ska. Stawimy wi?c na swoim i jedziemy do hotelu „Lainer” przy lotnisku nie maj?c wcze?niejszej rezerwacji. W?adimir jest kolejnym sympatycznym Rosjaninem, którego spotykamy na naszej drodze. Koszt godziny jego pracy to 400 rubli. Od razu ?wita mi pomys? aby skorzysta? z jego us?ug przy wycieczce na bagna przy Bolszoj Istok, któr? mieli?my w planie. Problema Niet ?. Za?atwiamy spraw? w hotelu i o 11-tej jedziemy na bagna. Wysiadamy przed cmentarzem. Nie wiemy ile zajmie nam czasu poszukiwanie g?ównie giluszka (dla Ramiego) i lazurki (dla wszystkich). Ustalamy, ?e W?adimir b?dzie na nas czeka?, skoczy tylko co? zje??. Wchodzimy w cmentarz poro?ni?ty drzewami. Zwyk?e cmentarze w Rosji wydaj? si? by? mocno zaniedbane. To nie to co u nas. Nagrobki z wizerunkami tych co odeszli, obok albo prawos?awny krzy? albo ruska czerwona gwiazda. Przy grobie z regu?y stoliczek i ?aweczka. Na grobach kiczowate sztuczne kwiaty. No i brak praktycznie odwiedzaj?cych. Zwa?ywszy, ?e cmentarz ten praktycznie przechodzi w wysypisko ?mieci ca?o?? jest przygn?biaj?ca. W zaro?lach na obrze?ach wysypiska namierzamy wreszcie zaganiacze ma?e. Obserwujemy te? kl?skawki syberyjskie i podró?niczka. Teren powoli staje si? coraz bardziej mokry.

1A1_IMG_0671
Rosyjskie groby
1A1_IMG_0661
Kl?skawka syberyjska (Saxicola maurus)
1A1_DSC00951
Bagienka pod Bolshoy Istokiem (fot. Jacek Tabor)
giluszek Uragus sibiricus Ekaterinburg, Russia 16-6-2015
Giluszek (Uragus sibiracus) (fot. Radek Gwó?d?)

Dochodzimy do podmok?ych zakrzacze?. I mamy giluszka. Radek zauwa?a samca siedz?cego w suchym krzaku. Wo?amy Ramiego. Giluszek znika w?ród krzewów a Rami … ma ch?opak pecha. Wabienie sikory lazurowej nie przynosi efektów. Jest upalnie, brz?cz?ce stwory nie daj? za wygran?. Pieprz? to, nie id? dalej 😠. Razem z Jackiem i Romkiem (nie maj? gumowców) wycofujemy si? na suchsze tereny. Radek i Rami brn? dalej, dzi?ki czemu wreszcie Ramiemu udaje si? zobaczy? giluszka. O sikorze musimy zapomnie?, a wydawa?o si?, ?e z ni? akurat b?dzie ?atwo. Na cmentarzu  siadamy na ?aweczkach mi?dzy grobami i knujemy co dalej robi?. Po naradzie ponownie zapuszczamy si? w podmok?e obszary. Z nowo?ci trafia si? pliszka cytrynowa. W krzakach kolejne 3 giluszki. Wracamy do taksówki. W?adimir przywióz? ze sob? ?on?. Chyba ?eby pokaza? „duraków” biegaj?cych w upale po bagnach za ptakami 😉. Wracamy do hotelu po drodze robi?c zakupy w supermarkecie, gdzie pracuje Ania, ?ona W?adimira. To by? m?cz?cy dzie?. Wreszcie mo?emy si?  wyk?pa?, co za rado?? dla cia?a i duszy 😊. No w zasadzie mo?na powiedzie?, ?e ko?czymy pierwszy etap naszej podró?y po Uralu. Jutro, jak wszystko zagra, powinni?my by? w stepach. Po?yjom – uwidiom ?.

8.

Po obfitym ?niadaniu czekamy gotowi w napi?ciu na „naszych” z Czelabi?ska. W ko?cu Jacek obwieszcza nam, ?e s?. Uff ! Na parkingu przed hotelem czeka na nas Dimitrij wraz ze swoim ojcem Aleksandrem. Wsiadamy do wys?u?onego Mitsubishi Delica i jedziemy do  Czelabi?ska. Tam mamy zabra? drugi samochód, zrobi? zakupy a przede wszystkim spotka? si? z Jewgienijem Popowem. Wszak to z nim Jacek dogrywa? przez internet szczegó?y naszej wyprawy na po?udnie. Zanim jednak obierzemy kierunek na Czelabi?sk, jedziemy jeszcze w jedno miejsce, blisko lotniska, gdzie Felix (spotkany uprzednio ptasiarz z Niemiec) widzia? sikory lazurowe. Teren fajny, du?o zadrzewie?, zakrzacze? na podmok?ym terenie a to wszystko przecina gruntowa droga do osiedla. Widzimy podró?niczka, odzywa si? zaro?lówka, Romek wypatrzy? przelatuj?cego giluszka, jest te? i bogatka oraz turkawki wschodnie. Lazurki jednak NIET. Mo?e to efekt upa?u ? W ka?dym razie nie ma co zaklina? rzeczywisto?ci, jedziemy dalej.

1A1_IMG_0707
Podró?niczek (Luscinia svecica svecica)

Doje?d?amy do Czelabi?ska. Sasza kluczy gdzie? w?skimi, gruntowymi dró?kami pomi?dzy bli?ej nieokre?lonymi budynkami aby w ko?cu dojecha? do swojego gara?u. Nasze „czarne g?o?ne my?li” nie sprawdzi?y si? ?. Ch?opaki wytaczaj? drugi pojazd, Gaz Patriot, now? rusk? terenówk?. Ca?kiem przyzwoity pojazd. Troch? nam zesz?o na pakowaniu, przepakowywaniu itd. ale w ko?cu jedziemy na osiedle gdzie mieszka ?enia Popov. Spotykamy si?. Jeszcze raz wbijamy w g?owy ?eni i Dimy, ?e interesuje nas wy??cznie obszar Zachodniej Palearktyki. Co z naszych t?umacze? wyjdzie czas poka?e, w ka?dym razie mamy wra?enie, ?e nasi rosyjscy koledzy tego nie czuj? 😉. Oko?o 15 wyruszamy w kierunku stepów.

A1A_IMG_0748
Narada

Przed nami kilka godzin jazdy do Magnitogorska. Mi?dzy pojazdami mamy ??czno?? radiow?. Rami jad?cy z Dim? i ?eni? w terenówce czuwa nad tras?. B?dziemy starali si? dotrze? i nocowa? w tych miejscach które opisuje Josh w swojej relacji. Upa? pot?guje zm?czenie. Wi?kszo?? drogi przesypiam. Oko?o 20.20 przeje?d?amy most na Uralu. Jeste?my w WestPalu. Zaczyna si? ptaszenie ?. Na miejsce biwakowe ko?o wsi Berezovka docieramy przed 22. Jeste?my nad brzegiem Uralu (52.3244 N, 58.93 E). Po wyj?ciu z auta uderza przestrze?, zapach zió? i cisza. Nie ma wiatru, delikatnie rechocz? ?aby, ?piewa wierzbówka. Czy?ciutkie niebo zapowiada upalne jutro. Sasza z Dim? sprawnie przygotowuj? nad ogniskiem obiad. Ju? mi si? podoba 😊.

11707559_999036880136452_7444964120226937768_n
S?o?ce znika za horyzontem, niebo rozja?niaj? gwiazdy, cisza … (fot. Dima Koczergin)

 

9.

?wit. Wychodz? z namiotu. Step rozbrzmiewa trelami skowronków. W zakrzaczeniach nad brzegiem Uralu intensywnie ?piewaj? wierzbówki, podró?niczek. Blisko namiotów gniazdo z piskl?tami ma zaganiacz ma?y. Wzd?u? rzeki od czasu do czasu przelatuj? orlice.

A1A_IMG_0802
Zaganiacz ma?y (Iduna caligata)
1A1_IMG_0894
Orlica (Larus ichthyaetus)

Nasze obozowisko powoli zaczyna ?y?. ?enia podekscytowany pokazuje wypatrzonego przez siebie samca b?czka. To dla niego nowy gatunek. W zagajniku w którym stoj? nasze namioty, dos?ownie nad nimi, odkrywamy gniazdo krogulca. W zasadzie naprowadza nas na to odkrycie sp?oszona samica. Sorry, ale nie widzieli?my Ci? po ciemku wczoraj 😉. W siermi??nych warunkach jemy ?niadanie i w drog?.

1A_DSC00981
?niadanie

Rami twierdzi, ?e widzia? blisko obozu 2 trzcinniczki kaspijskie. Dla mnie by?aby to nowo??. Mo?e uda si? gdzie? indziej. Parafrazuj?c s?owa naszego Wieszcza wjechali?my „na suchego przestwór oceanu”. Po horyzont ci?gn?ce si? morze traw po?ród których mieni? si? fioletem, ?ó?ci?, ró?em kwiaty. Niestety krajobraz psuj? wszechobecne linie elektryczne a du?e po?acie stepu zaw?aszczono na uprawy. Rozgl?damy si? uwa?nie czego efektem jest m.in. wypatrzenie gniazda or?a cesarskiego z 1 pisklakiem, przy którym czuwa?a para rodzicielska (52.29169 N, 58.86951 E). Przed wsi? Urgaza spotykamy kolejnego or?a cesarskiego a na przywiejskim wysypisku trafiaj? si? obok „naszych” bia?orzytek, bia?orzytki p?owe. Jest te? i dudek, który szczególnie ucieszy? ?eni?.

1A1_IMG_0905
Para or?ów cesarskich (Aquila heliaca) przy gnie?dzie z 1 piskl?ciem
A1A_IMG_0926
Orze? cesarski (Aquila heliaca)
1A1_IMG_0988
Dwuj?zyczne tablice w Urgazie

Zastanawiam si?  kto tu dla kogo jest przewodnikiem i w któr? stron? powinna i?? kasa 😉. Podwójne napisy na szyldach i tablicach we wsi u?wiadamiaj? nam, ?e wjechali?my do Baszkirii, znanej m.in. z wy?mienitego miodu. W skromnie zaopatrzonym sklepiku kupujemy co? do picia podczas gdy Sasza naprawia w miejscowym „szynomonta?u” ko?o – efekt jazdy po stepowych wertepach. Dalej jedziemy kawa?ek na po?udniowy-zachód asfaltem. Dima proponuje postój nad jak?? wod?, któr? zobaczy? w swojej nawigacji. Istotnie ko?o wsi Makan dostrzegamy rozleg?e rozlewisko. Gdy docieramy bli?ej od razu nasze czujne oczy dostrzegaj? grup? 12 … ?urawi stepowych i szereg innego ptactwa, m.in. kazarki rdzawe. Kiedy zastanawiamy si? jak zbli?y? si? do ?urawi Jacek wszczyna alarm. Oto wysoko na niebie dostrzeg? stado kilkudziesi?ciu ?wirowców, które obni?aj?c stopniowo pu?ap l?duj? przed nami jakie? kilkaset metrów. Nie ma w?tpliwo?ci – to ?wirowce stepowe. Podchodzimy je na kilkadziesi?t metrów, niektóre po zerwaniu si? z b?ota lataj? skrzecz?c nad naszymi g?owami. Szacujemy ?e jest ich ok. 70.

1A1_IMG_1051
?wirowiec stepowy (Glareola nordmanni)
1A1_IMG_1130
?wirowiec stepowy (Glareola nordmanni)
1A1_IMG_1095
?wirowiec stepowy (Glareola nordmanni)

Naprawd? dopisa?o nam szcz??cie, gdy? oba te gatunki wcale nie by?y takie oczywiste do zobaczenia podczas tego wyjazdu. Niestety ?urawi bli?ej podej?? si? nie da. W dalszej podró?y przez stepy przebijamy si? przez miasto Gai a nast?pnie odbijamy na Gajnulino. Wje?d?amy w obszar gdzie widziana by?a w poprzednich latach kalandra bia?oskrzyd?a. Ale najpierw trafia nam si? … trznadel rudog?owy 😊.

1A1_IMG_1245
Stepy w rejonie wsi Gaynulino
1A1_IMG_1335
Trznadel rudog?owy (Emberiza bruniceps)

Ledwie zd??yli?my nacieszy? oczy trznadlem Jacek podnosi alarm – widzia? przelatuj?c? kalandr? bia?oskrzyd??. Natychmiast ruszamy tyralier? w step. Niestety bez efektu. Penetrujemy du?e obszary w innym miejscu, dok?adnie tam gdzie by?a widziana w poprzednich latach. Te? nic z tego. No có? dzisiaj trzeba si? podda?, tym bardziej, ?e s?o?ce powoli schodzi do widnokr?gu. Docieramy do Malokhalilova. Noc sp?dzimy w stepie nad niewielkim jeziorkiem (51.43585 N, 58.1797 E). Jest woda wi?c jest nadzieja na obmycie si? po wyczerpuj?cym dniu. Niestety b?otniste brzegi zniech?caj?, ale dla chc?cego … Po chwili wraz z Radkiem w samych gatkach i gumowcach na nogach, ku uciesze naszych wspó?towarzyszy, dziarsko maszerujemy do wody. Co za rozkosz ?.

10354668_999036886803118_5694738971472409171_n
Zachód s?o?ca nad stepem (fot. Dima Koczergin)

 

10.

Na stepowym jeziorku p?ywa sobie samica bielaczka. My jednak „atakujemy” step w poszukiwaniu kalandr. Niestety wracamy do obozu z opuszczonymi g?owami. Sasza z Dim? (to na nich spoczywa ci??ar codziennego przygotowywania posi?ków) krz?taj? si? przy garnkach i prowiancie. Zwijamy obóz i wracamy w kierunku wczorajszych miejscówek na kalandry. Przed nami kolejny upalny dzie?. Powtarza si? scenariusz dnia poprzedniego czyli na pocz?tek trznadel rudog?owy. Z Radkiem zdobywamy zdecydowanie lepsze zdj?cia ni? wczoraj. Rozdzielamy si? penetruj?c naprawd? du?e obszary. I nic. Nasz zespó? kwatermistrzowski udaje si? na zakupy do pobliskiego Orska. Jacek, ?enia i Romek poszli gdzie? hen, w kierunku niewielkich, nadpalonych, lasko-zagajników. My w trójk? zrezygnowani szukamy odrobiny cienia za pozostawion? terenówk?. W ko?cu Rosjanie wracaj? z upragnionym piciem. Jad? nast?pnie w kierunku ?eni, z którym maj? ??czno?? telefoniczn?. Po chwili wracaj? z newsem: Mamy jecha? z nimi bo jest ptak którego szukamy !!! Po chwili docieramy do naszych kolegów. Jacek triumfalnie informuje nas, ?e lataj? sobie tutaj 2-3 kalandry bia?oskrzyd?e. Istotnie po chwili wszyscy jeste?my „happy”. Mo?emy teraz skupi? si? na jak najlepszych fotkach.

1A1_IMG_1433
W takich fragmentach stepów przebywa?y skowronki bia?oskrzyd?e
1A1_IMG_1458
Skowronek bia?oskrzyd?y (Alauda leucoptera)
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Samica kobczyka (Falco vespertinus) na gnie?dzie (fot. Romek Stelmach)

?ar leje si? z nieba, postanawiamy jecha? na najbli?sze jezioro ko?o Gajnulina. Co prawda jest to zbiornik tylko dla w?dkarzy, ale jako? udaje nam si? naszym rosyjskim kolegom przekona? pilnuj?cego i szlaban idzie w gór?. Po chwili taplamy si? w cieplutkiej wodzie, obserwowani bacznie przez gniazduj?ce na ?wirowej wysepce rybitwy rzeczne. ?enia zdobywa telefonicznie informacje, ?e jego kolega widzia? w tym roku kalandr? czarn?. Okazuje si?, ?e jest to miejsce do?? blisko naszego pierwszego obozu, niestety ju? po stronie azjatyckiej. Ale przecie? taki sam step jest po obu stronach rzeki Ural. B?dziemy próbowa?. Przed nami jednak troch? drogi. Ko?o wsi Bakalovka, na jeziorku p?ywa rodzinka kazarek (12 piskl?t to niez?y przychówek) a na brzegu ?eruj? dwa ?urawie stepowe. Jeden niestety z kontuzj? nogi. Jedziemy dalej. Mijamy znan? nam ju? Urfaz?. Wje?d?amy w pola i niespodzianka. P?oszymy stadko 8 strepetów !!! Ko?o wsi Bogdanovskoe przeje?d?amy przez w?ski w tym miejscu Ural. Jeste?my po stronie azjatyckiej. Zaczyna zmierzcha?. Dostrzegamy w stepie k?p? drzew. Jedziemy na prze?aj w tym kierunku. Rzucam g?o?no, ?e pewnie znowu b?dzie tu gniazdo, tym razem mo?e or?a ?. Hmm. Po chwili z zagajnika zrywa si? doros?y orze? cesarski, a gdy zbli?amy si? bli?ej wida? okaza?e gniazdo. Prorok jaki? czy co ? 😉 .Oczywi?cie ostatecznie namioty staj? kilkaset metrów dalej. Rano chyba b?dzie sesja zdj?ciowa.

1A1_IMG_1484
?urawie stepowe (Grus virgo)
1A1_IMG_1517
Strepet (Tetrax tetrax)

 

11.

Rami z nas to najbardziej ranny ptaszek. Kiedy wychodz? z namiotu jako jeden z pierwszych widz? jego sylwetk? hen hen na stepowych wzgórzach.

A_IMG_1559
Obóz w stepie. Zagajnik z gniazdem or?a cesarskiego. Tylko patrze? jak zza pofa?dowanego horyzontu wy?oni? si? je?d?cy Chingis-Chana 😉

Chyba zm?czenie powoli zaczyna si? nam dawa? we znaki. Dosy? oci??ale pakujemy si? i zwijamy namioty. To ju? nie ta werwa co na pocz?tku. Po ?niadaniu udajemy si? do orlego gniazda (52.41542 N, 59.10785 E). Jeden z obecnych doros?ych ptaków do?? szybko zrywa si?  do lotu. W gnie?dzie dostrzegamy jednego pisklaka. Wracamy do aut. Przeprawiamy si? przez Ural na w?a?ciw? stron? i heja w step. Kalandry czarnej jednak nie odnajdujemy. ?enia zdobywa kolejn? informacj? z terenu. Otó? jego kolega widzia? sikory lazurowe nad du?ym zbiornikiem wodnym na pó?noc od Magnitogorska. Nie ma co wybrzydza?, jedziemy 😉. Na naszej drodze, chc?c nie chc?c, musia? si? znale?? Magnitogorsk. Miasto-monstrum. Jeden wielki zak?ad przemys?owy, z ohydnymi budynkami fabrycznymi, ci?gn?cymi si? kilometrami ruroci?gami, dymi?cymi kominami. A tam gdzie troch?  czy?ciej i bardziej zielono, w?ród innej ni? przemys?owa zabudowy, oczywi?cie pomnik W?adimira Ilicza – wiecznie ?ywego. Po drodze nad Verkhneuralskij Zbiornik, powsta?y na rzece Ural, spotykamy si? z ?eni koleg?, który pilotuje nas do miejsca obserwacji. Sikory widzia? w nadbrze?nych topolach kiedy p?yn?? przy brzegu ?odzi?. Jest sobota. Tak jak i u nas nad wod? ?ci?gaj? spragnieni k?pieli i rozrywek wszelakich mieszka?cy. ?enia przestrzega nas aby?my nie chodzili mi?dzy rozbitymi nad wod? namiotami z aparatami i lornetkami na wierzchu bo mo?e nas spotka? jaka? agresja ze strony nietrze?wych. Podobno zwykli ruscy ?miertelnicy uwa?aj?, ?e ptasiarze maj? nie po kolei w g?owie. Na wszelki wypadek postanawiamy nie kusi? losu i ograniczamy penetracj? brzegu zbiornika do tych miejsc gdzie namiotów nie ma. Oczywi?cie sikor nie odnajdujemy. Wcze?nie rano, kiedy tury?ci b?d? odsypia? wczorajsze hulanki „uderzymy” ponownie. Tymczasem na zbiorniku pokazuj? si? gatunki nowe do naszej listy wyprawowej: ohar, ostrygojad, krakwa, krzy?ówka, czernica. Zbiera si?  na burz?, ale na szcz??cie ci??kie chmury przechodz? bokiem.

1A_DSC01176
Kwitn?cy step (fot. Jacek Tabor)
1A1_IMG_1286
Ostnice

 

12.

Wczesnym rankiem penetrujemy brzeg zbiornika poro?ni?ty topolami i krzewami w poszukiwaniu sikory lazurowej. Jaki b?ogi spokój. Imprezuj?cy do pó?nej nocy Rosjanie ?pi?. Chyba ju?  nikt z nas nie wierzy, ?e lazurk? zobaczymy jeszcze podczas tego wyjazdu. No chyba, ?e Rami, który zostaje w Jekaterynburgu jeszcze dwa dni d?u?ej. Zwijamy nasz ostatni obóz. Rozpoczynamy podró? na pó?noc. Mamy przed sob? jakie? 500-600 km. Umówili?my si? z Dim?, aby droga powrotna przebiega?a jak najbli?ej granic WestPalu, coby?my mogli od czasu do czasu wjecha? w interesuj?cy nas obszar i „poluka?” za ptakami. Drogi w Rosji to masakra. Du?a cz??? dróg po których si? poruszali?my to drogi gruntowe. Z kolei te asfaltowe, nawet te najg?ówniejsze z g?ównych, s? po pierwsze dziurawe jak szwajcarski ser, a po drugie maj? poprzeczne garby. Jednym s?owem siedz?c na tylnym siedzeniu czu?em si? jak na rodeo, a Sasza cisn?? bez umiaru. Zawieszenie wytrzyma?o. Jak ? Nie wiem 😉. O dziwo widzieli?my ma?o milicji drogowej, a przecie? to podobno w Rosji jedno z najwi?kszych zagro?e? dla kieruj?cych. Jako? w ko?cu docieramy do hotelu „Leiner”. Jest 19, a wi?c praktycznie jest ju? „po ptokach”. ?egnamy naszych rosyjskich znajomych. Na pami?tk? Sasza do swojej kolekcji monet dorzuci polskie z?otówki i izraelskie szekle.
?egnamy si? z naszym przyjacielem z Jerozolimy. Rami b?dzie smacznie spa?, kiedy my b?dziemy odprawia? si? na lotnisku w drodze do Helsinek. Oczywi?cie koniecznie zaprasza nas do Izraela na kuglarza, który siedzi od kilku dni. Mo?e ?
Powoli ko?czy si? nasza uralska podró?. Zreszt? bardzo udana. Przede wszystkim wszyscy sprawdzili?my si? tworz?c ?wietny, zgrany, kole?e?ski zespó?. Nic dziwnego, ?e ju? w Jekaterinburgu pojawi?y si? pomys?y – w tym sk?adzie robimy Polarny Ural !!! Ja jestem ZA ?. A rano przy odprawie biletowej Radek ma problemy, bo nie ma go w systemie. Na Jego pytanie to sk?d si? tu wzi?? pada odpowied?, ?e móg? przylecie? innymi liniami. Nerwów co niemiara, ale wszystko dobrze si? ko?czy. „Magicy” z Finnaira w Warszawie przedobrzyli.


Lista ptaków zaobserwowanych i/lub us?yszanych podczas wyprawy na obszarze WP (kolejno?? albabetyczna):

  1. Batalion Calidris pugnax
  2. B?czek Ixobrychus minutus
  3. Bia?orzytka  Oenanthe oenanthe
  4. Bia?orzytka p?owa Oenanthe isabellina
  5. Biegus malutki Calidris minuta
  6. Bielaczek Mergus albellus
  7. B?otniak ??kowy Circus pygargus
  8. B?otniak stawowy Circus aeruginosus
  9. Bogatka Parus major
  10. Brodziec piskliwy Actitis hypoleucos
  11. Brodziec samotny Tringa ochropus
  12. Brzegówka Riparia riparia
  13. Cierniówka Sylvia communis
  14. Cietrzew Tetrao tetrix
  15. Cyranka Anas querquedula
  16. Czajka Vanellus vanellus
  17. Czapla purpurowa Ardea purpurea
  18. Czapla siwa Ardea cinerea
  19. Czarnog?ówka Poecile montanus
  20. Czeczotka Acanthis flammea
  21. Czernica Aythya fuligula
  22. Czy? Spinus spinus
  23. Derkacz Crex crex
  24. Drozd czarnogard?y Turdus atrogularis
  25. Drozdo? pstry Zoothera dauma
  26. Dro?dzik Turdus iliacus
  27. Dubelt Gallinago media
  28. Dudek Upupa epops
  29. Dymówka Hirundo rustica
  30. Dzierzba czarnoczelna Lanius minor
  31. Dzi?cio? du?y Dendrocopos major
  32. Dziwonia Erythrina erythrina
  33. Gajówka Sylvia borin
  34. Gawron Corvus frugilegus
  35. G?siorek Lanius collurio
  36. Gil Pyrrhula pyrrhula
  37. Giluszek Uragus sibiricus
  38. Grzywacz Columba palumbus
  39. Jer Fringilla montifringilla
  40. Jerzyk Apus apus
  41. Kania czarna Milvus migrans
  42. Kawka Corvus monedula
  43. Kazarka rdzawa Tadorna ferruginea
  44. Kl?skawka syberyjska Saxicola maurus
  45. Kobczyk Falco vespertinus
  46. Kobuz Falco subbuteo
  47. Krakwa Anas strepera
  48. Krogulec Accipiter nisus
  49. Kruk Corvus corax
  50. Krwawodziób Tringa totanus
  51. Krzy?odziób ?wierkowy Loxia curvirostra
  52. Krzy?ówka Anas platyrhynchos
  53. Kszyk Gallinago gallinago
  54. Kuku?ka Cuculus canorus
  55. Kuku?ka syberyjska Cuculus optatus
  56. Kulik mniejszy Numenius phaeopus
  57. Kurhannik Buteo rufinus
  58. Kuropatwa Perdix perdix
  59. Kwiczo? Turdus pilaris
  60. ?ab?d? niemy Cygnus olor
  61. Mazurek Passer montanus
  62. Mewa bia?og?owa Larus cachinnans
  63. Mewa ?ó?tonoga Larus fuscus
  64. Modraczek Tarsiger cyanurus
  65. Mucho?ówka ma?a Ficedula parva
  66. Mysikrólik Regulus regulus
  67. Myszo?ów Buteo buteo
  68. Ohar Tadorna tadorna
  69. Oknówka Delichon urbicum
  70. Orlica Larus ichthyaetus
  71. Ortolan Emberiza hortulana
  72. Orzechówka Nucifraga caryocatactes
  73. Orze? cesarski Aquila heliaca
  74. Ostrygojad Haematopus ostralegus
  75. Pardwa mszarna Lagopus lagopus
  76. Perkoz dwuczuby Podiceps cristatus
  77. Piecuszek Phylloscopus trochilus
  78. Pieg?a Sylvia curruca blythi
  79. Pierwiosnek Phylloscopus collybita tristis
  80. Pleszka Phoenicurus phoenicurus
  81. Pliszka cytrynowa Motacilla citreola
  82. Pliszka górska Motacilla cinerea
  83. Pliszka siwa Motacilla alba
  84. Pliszka ?ó?ta Motacilla flava
  85. Podgorza?ka Aythya nyroca
  86. Podró?niczek Luscinia svecica svecica
  87. Pokl?skwa Saxicola rubetra
  88. Pokrzywnica Prunella modularis
  89. Potrzos Emberiza schoeniclus
  90. Przepiórka Coturnix coturnix
  91. Pustu?ka Falco tinnunculus
  92. Raniuszek Aegithalos caudatus
  93. Remiz Remiz pendulinus
  94. Rudzik Erithacus rubecula
  95. Rybitwa bia?oczelna Sternula albifrons
  96. Rybitwa rzeczna Sterna hirundo
  97. Rycyk Limosa limosa
  98. Sieweczka rzeczna Charadrius dubius
  99. Skowronek Alauda arvensis
  100. Skowronek bia?oskrzyd?y Alauda leucoptera
  101. S?owik rubinowy Luscinia  calliope
  102. S?owik szary Luscinia luscinia
  103. Sójka Garrulus glandarius
  104. Sroka Pica pica
  105. Strepet Tetrax tetrax
  106. Szczygie? Carduelis carduelis
  107. Szpak Sturnus vulgaris
  108. ?mieszka Chroicocephalus ridibundus
  109. ?piewak Turdus philomelos
  110. ?wiergotek drzewny Anthus trivialis
  111. ?wiergotek polny Anthus campestris
  112. ?wiergotek tajgowy Anthus hodgsoni
  113. ?wierszczak nakrapiany Locustella lanceolata
  114. ?wistunka pó?nocna Phylloscopus borealis
  115. ?wistunka ?ó?tawa Phylloscopus inornatus
  116. Trzcinniczek kaspijski Acrocephalus agricola
  117. Trzmielojad Pernis apivorus
  118. Trznadel Emberiza citrinella
  119. Trznadel rudog?owy Emberiza bruniceps
  120. Trznadelek Emberiza pusilla
  121. Turkawka wschodnia Streptopelia orientalis
  122. Wierzbówka Cettia cetti
  123. Wilga Oriolus oriolus
  124. Wójcik Phylloscopus trochiloides
  125. Wrona siwa Corvus cornix
  126. Wróbel Passer domesticus
  127. Zaganiacz Hippolais icterina
  128. Zaganiacz ma?y Iduna caligata
  129. Zaro?lówka Acrocephalus dumetorum
  130. Zi?ba Fringilla coelebs
  131. ?o?na Merops apiaster
  132. ?uraw stepowy Grus virgo
  133. ?wirowiec stepowy Glareola nordmanni